Oddanych glosow 18616
najnowszy
najlepsze
losuj

Newsletter
Abonuj RSS

bracia Kaczyńscy
Zbigniew Ziobro
Antoni Macierewicz
Kazimierz Marcinkiewicz
Jan Maria Rokita
Leszek Balcerowicz
Artur Zawisza
Renata Beger

elektorat
polski katolicyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalność kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

Archiwum

2007
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik


Teksty w wersji PDF (5,85 MB)



Jak nisko upadł PiS, widać po tym jak bardzo Lepper ma rację! Zatopić PiS!
Ładne towarzycho wokół naszych rewolucjonistów: dealer prochów, drobny cinkciarz, nowe kadry, junacy IVRP. Dotąd twierdziłem, że zdublowane 148 cm kompleksów wyeksploatowało nieludzko takie pojęcia jak prawo i sprawiedliwość, ale wydaje się, że bardziej wyczerpane są słowa: żenada, upadek, dno. Lepper uciekł spod gilotyny??? Mamy zatem już oficjalnie ogłoszony wyrok. Winny, ale dowody zostały zniszczone. Nie mamy na Leppera nic, ale i tak będziemy drzeć na konferencjach koszule i larum grać, pomniki stawiać naszej czujnej władzy. 148 cm kompleksów przyznało się tym samym, że kierownik PGR, wójt Mrągowa i jakiś tajemniczy drągal, wyglądający na `psychola' rozpracowali wielką polityczną policję CBA. Rozpracowali i wymyśli następny dowcip o IVRP. Były sobie Ruski z IVRP, wójt Mrągowa, kierownik PGR i przychodzi do nich czynny szatan z 3 milionami. Morał z tego taki, że znów trzeba będzie posłać babę do doktora, aby udaremnić `morderstwo' pacjenta i krowy, celem podtrzymania lawiny sukcesów. To akurat mnie ubawiło, dalej jak zwykle, głodne kawałki, premie dla ignorantów, jakieś polowanie na posłów po kuluarach, nie będę nadużywał słowa `dno', bo jeszcze nie raz się przyda w bardziej żenujących okolicznościach. A propos języka debaty publicznej i sączenia jadu. Nic mnie tak nie wzrusza jak troska czytelnika, o moją jakość przekazu. Nawykłem już do standardów krytyki z gatunku chorób psychicznych, grafomanii, bolszewizmu i politycznych zleceń GW. Jednak okazuje się, że od czasu do czasu zdarzają się prawdziwe perełki, tak zwany czytelnik ambitniejszy. Czytelnik ambitniejszy jest niesamowicie wrażliwy na słowo, on się lęka o jakość debaty publicznej. Krytyka lękliwego czytelnika bywa zabawnie konsekwentna, taki egzemplarz zawsze zaczyna od górnego C i kończy na ludowej przyśpiewce. `Och jaki jestem nieprawdaż zniesmaczony, azaliż w rzeczy samej językiem pańskim, zasadzającym się na czarnych zębach i wzroście nikczemnym'. To było górne C. Kurcze wstyd, myślę sobie, chłop ma rację (chyba chłop), my tu przecież o POLSCE jak to wszyscy POLACY deliberujemy, racja stanu nam przyświeca, a ja tu z czarną protezą wyjeżdżam. Czytam jedno zdanie i już mnie ciary przechodzą, bo kątem oka widzę, że dłuższy wywód, ale dalej po tym wzniosłym wstępie dowiaduję się, że recenzent z mojego wywodu ledwie dwa zdania przeczytał, gdyż zmysły wrażliwe odmówiły mu posłuszeństwa, przy próbie dalszych zmagań z lekturą plebejską mego autorstwa.

Niemniej jednak dalszej krytyki nie poniechał, na modłę rejsowego bohatera, co to mimo nie czytania chciałby się jakoś w dyskusji o `dziele' zaznaczyć. Czytam dalej i tam już normalnie, na ludowo. Eeeee, myślę sobie, przecież to swojak od klasycznej krytyki literackiej, tylko tak ambitnie zaczął. Jak tak, to nie ma co się rumienić i lękać dalej na pewno będzie coś o bolszewickim przesłaniu i sączeniu jadu. Żebym się choć raz pomylił w swoich przypuszczeniach, czułbym się naprawdę wyróżniony nową jakością, ale niestety dalej koneser już jedzie tylko łodyrydy dana. Wspomina coś o politrukach, płyciźnie intelektualnej na poziomie tych co krytykuję, odbiciu lustrzanym Rydzyka, pompatyczności przekazu i kończy moim ulubionym patriarchalno - belferskim tonem: `coś ty złociutki, młody człowieku chciał spłodzić. Co dziecino?'. Niestety znów nadzieje płonne, jak napalona na wybory PO, czytałem ten tekst jako nową jakość i znów stare śmieci, Lepper się wypowiedział, że wraca do koalicji. Fajnie się zaczęło, takim sznytem przedwojennej hrabiny, potem przeszło w zwykłe internetowe łupucupu i na koniec już całkiem spadło w kierunku belferskiego tonu emerytowanego nauczyciela WF. Niemniej jednak jestem wdzięczny hrabiemu, za jego elegancko uprasowany dres, w którym mnie odwiedził, gdyż o natchnienie dziś niezwykle trudno.

Natchnęło mnie w dwóch kierunkach, samokrytycznym i objaśniającym. Zacznę od krytyki. Sam się skrytykuję, za te czarne zęby i 148 cm kompleksów, należy mi się. `Gupi' Kuraku coś się uwziął bolszewicki pomiocie na ludzi i fizyczności się czepiasz, płycizno grafomańska. I tyle krytyki, właśnie odezwało się ego i dało w pysk, z całej `epy' jak mawiają Poznaniacy. Objaśniać będę dłużej i wytłumaczę się choć nie czuje się winny. Zacznę od wyjaśnienia, dlaczego jednym tak, drugim inaczej spisuję rysopis. Komu przyszłoby do głowy krytykować wzrost Himilsbacha, który miał ledwie dwa zęby na przedzie, na pewno nie mnie i Maklakiewiczowi. Dlaczego nie? Ano dlatego, że Himilsbach nie nawoływał do abstynencji i nie dogadywał się Broniewskim, że będą krzewić kulturę picia wody źródlanej. No dobrze, bez metafor, bo się znów narobi wrzasku dbałości o jakość przekazu. Chciałem powiedzieć, że Himilsbach nie był żałosny, nie krzyczał o rewolucji moralnej, nie wartościował Polaków, nie spędzał w stada patriotów i zdrajców. Himilsbach był mały i miał głos jak koneser wody brzozowej, wypluwał korki od `deptanej' ostatnimi dwoma zębami, ale miał to coś, coś co nazywa się człowieczeństwo, dodatkowo miał talent i charyzmę. Nie pchał się na afisz, wielbiciele go na afiszu wywiesili, a on i tak uciekał do kamieniarstwa, wódki i Maklakiewicza. Dla mnie człowiek może mieć 98 cm, być alkoholikiem i mieć dwa ostanie zepsute zęby, ale jeśli jest autentyczny, utalentowany, intrygujący, ma mój głęboki szacunek. Gdy jest po prostu normalny i nieuciążliwym jegomościem, ma ode mnie święty spokój, jak trzeba groszem się podzielę.

Natomiast biegające od kamery do kamery 148 cm kompleksów z czterema czarnymi zębami, wzniecające wojny domowe po artykule w GW i międzynarodowe konflikty po artykułach w brukowej niemieckiej prasie, będzie zawsze zwracało uwagę na swoje 148 cm i czarne zęby. Będzie irytowało, denerwowało natręctwem ideologicznej akwizycji, będzie molestowało sfatygowanym ksero dekalogu. Będzie jak Świadek Jehowy nawracać na prostą drogę, choćby 1 000 000 razy powtarzać, że lubię swoje kręte ścieżki i nie zamierzam iść na skróty myślowe. Człowiek powinien w sobie mieć przynajmniej jedną pozytywną cechę, jeśli jest niski ciałem, winien nadrabiać duchem, jeśli jest brzydki, powinien być miły, jeśli się jąka, powinien mówić mądre zdania. Kiedy mały ciałem i duchem, brzydki i wredny, mlaskającym głosem wypowiada głupie zdania, sam się prosi o podsumowanie swojej marności w pełnej `krasie'. Kiedy dochodzi do człowieka w miarę poukładanego i radzącego sobie w życiu zupełnie nieźle, jakiś jazgot, pierwsze co robi to patrzy i słucha skąd się to wydobywa. Patrzy i oczom nie wierzy, mój Boże, toż to takie małe, z czarnymi zębami i mlaska mi tu, że jest wielkie jak rewolucja?? Nikczemny wzrost dopiero wtedy kłuje ludzi w oczy, gdy 148 cm kompleksów z czterem czarnymi zębami idzie pod pachę z kierownikiem PGR i krzyczy do reszty wy łże-elito, wy wykształciuchy, wy mała, mierna intelektualnie opozycjo, patrzcie oto dumnie kroczy rewolucja moralna.

Będę się czepiał wzrostu małych ludzi, bo są mali, bo ze swoich kompleksów, niczym szlachta zaściankowa, uczynili rację stanu, bo urządzili sobie kozetkę z 40 milionowego narodu. Będę kpił z czarnych zębów na przedzie, bo to niechlujstwo, które nie przystoi parobkom, co tu wspominać o profesorach belwederskich. Tymi czterema czarnymi zębami, elita narodu, okazuje szacunek paniom, całując im dłonie, coś ohydnego, coś niesamowicie odpychającego, bo coś nie wynika z kalectwa, biedy, choroby, coś wynika z czystego niechlujstwa. Przecież, te czarne zęby, te kwiatki łodygami w górę, jadą w świat i to jeszcze krzyczy jak głupie, patrzcie oto nowa, dumna Polska przyjechała. Niech się chociaż przymknie, na litość boską, stanie w kącie i zleje z kamerdynerami, gdzie Polską się tytułować przez cztery zaciśnięte zęby i wsi robić po świecie. Widziałem w życiu wielu ludzi, którzy godnie nosili połatany, ale zawsze uprany szynel, mieli jedną srebrną łyżeczkę sprzed wojny i jedli z aluminiowej miski, ale nie mlaskali przy rosole i po jedzeniu myli zęby. Problemem nie jest wzrost i czarne zęby, problem jest to, że przez czarne zęby cedzą się hektolitry głupoty, zawiści, pogardy dla odmiennego myślenia i myślenia w ogóle. Problemem jest to, że 148 cm sztucznymi wielkościami trubunek i kadrów wywindowało się na olbrzyma, patrzącego z góry. Co 148 cm może zobaczyć z tej `górnej' kaczej perspektywy? Nic prócz własnych zabłoconych mokasynów, kilku robiących za podnóżki bałwochwalców. Mnie i tych co próbuje każdego dnia 148 cm kompleksów obrażać i nienawidzić za wolę myślenia, szacunek dla dorobku intelektualnego łże - elit, nie zobaczy. Nie jest w stanie zadrzeć łba tak wysoko, chociaż ja i obrażani nie bujamy w obłokach, mocno stąpamy po ziemi i jutro znów odpowiemy. Tak jak się odpowiada trzykrotnemu chamstwu, pod pachą z warcholstwem o marnej reputacji, co to włazi z zabłoconymi buciorami przez drzwi ekranów w nasze domowe twierdze i zaśmieca salony słomą rewolucji moralnej. Włamywaczy traktuje się batożeniem, nie wersami z `Pieśni świętojańskiej o Sobótce'.

PS - Jeszcze jedna drobna uwaga dla krytyków ambitnych i koneserów literatury. To jest forum, walka o życie. W tym gatunku przetrwają tylko ci, co sprowokują tytułem, formą przekazu, treścią ulicy, tym czego nie ma w prasie i TV, bo to jest Hyde Park. Naprawdę nie warto się ośmieszać analizami typu, że to się nie nadaje do gazet, że tego nie powtórzyłby żaden szanujący się publicysta. Wiem jak się pisze do gazet, i wiem jak szanują się publicyści, dlatego od pewnego czasu wolę forum. I to forum komercyjne, powszechne, zależy mi na szczerym średniactwie, które musi się pojawić w masie i tempie przekazu. Nie zależy mi na sztucznej wydumanej elitarności, to łatwiejsze. Z wielkim rozbawieniem przeczytałem gdzieś na witrynach, że są fora elitarne i pospolite, to zabawna systematyka. Zostanę przy swoim naiwnym, sztucznym podziale, na fora popularne i mało znane. Na szczęście na forach popularność zdobywają nicki i wypowiedzi, to daje niesamowitą wolność od autocenzury i adjustacji. Rozkoszna anonimowość, samo mięcho, z bykami ortograficznymi, literówkami, improwizacją, cóż postmodernizm (;.

matka_kurka 2007-07-12 11:22
Głosów: 168


URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=839
komentarze i post na forum onet.pl



Jeśli podoba Ci się ten tekst zagłosuj na niego, a znajdzie się na liście najlepszych. Im więcej głosów zdobył, tym jest wyżej.


Wyślij ten tekst



Dziesięć najlepszych tekstów



27 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek, aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie można zamówic taxi lub pizzę. Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie, w ramach my dotrzymujemy słowa, w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-27 16:27
Głosów: 589


25 października 2006 by Matka Kurka

Lech i Jarosław - ścieżki martyrologii, czyli jak rodziła się legenda opozycji!
Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić przy pomocy przebitych profesjonalnie, wybuchających opon, w zupełnie nowej furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą, jak się okazało. A jak to się zaczęło?

1) Rok 1968 - 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjęcia dyskusji z władzą. Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie, najbardziej opozycyjne z opozycyjnych kierunków. 2) Rok 1970-tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku
Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.
3) Rok 1976-strajki w Ursusie, Radomiu, wspomagane pr... cały tekst >>

matka_kurka 2006-10-25 20:52
Głosów: 484


09 maja 2006 by Matka Kurka

List otwarty różnych Polaków Jednej Polski oszukanych przez wielu polityków IVRP
Mam ostateczną propozycję dla wszystkich, którym IVRP podobnie jak mnie niszczy nadzieje na normalną, wolną, demokratyczną Polskę. Po wysłuchaniu Waszych uwag uważam, że protest powinien mieć następująca formułę.

1) Wysyłamy listy indywidualnie, to zamknie usta wszechpodejrzliwej IVRP, której w proteście trudno będzie się doszukać układu, chyba że obywatelskiego
2) List wysyłamy na adres kancelarii marszałka sejmu i kancelarii prezydenta, najlepiej w formie tradycyjnej i elektronicznej. Najbezpieczniejsza formą  jest wysłanie listu poleconego, zawsze będzie można udowodnić ilu nas było. List od tego momentu jest wł;asnością wszystkich, którzy jego treść uznają za swój głos.
3) Aby nie zaśmiecać forum codziennym wklejaniem w stylu sztabu IVRP, czy RM chciałbym aby treść listu z... cały tekst >>

matka_kurka 2006-05-09 11:21
Głosów: 236


07 maja 2007 by Matka Kurka

Niech mi ktoś pokaże różnicę między KC PZPR i PiS, ja pokażę podobieństwa!
Komentarz do sprawy. Parafrazując słowa aktorki: "kochani, w Polsce zmartwychwstał komunizm". Już kiedyś tłumaczyłem wyznawcom PiS i samemu PiS czym jest prawica w ujęciu tradycyjnym, historycznym. Z tego co widzę, nauka poszła w las i dalej na topie jest ideologia. Nie ma rady, przerobimy ten materiał raz jeszcze i tak do skutku, czyli do końca kadencji. Drodzy w PiSie, baranki boże, stadko pędzące na rzeź, co to się tak nieludzko podnieca komunizmem, posłuchajcie i spróbujcie pojąć. Prawica w znaczeniu ideowym, to przywiązanie do tradycji, często wsparte religią, szacunek dla elity narodu, autorytetów, inteligencji. Prawica zawsze wspierała książęta i magnatów, nigdy nie była reprezentacją czworaków i półanalfabetów. Prawica w znaczeniu społeczno-ekonomicznym to przedstawiciel klasy śred... cały tekst >>

matka_kurka 2007-05-07 12:46
Głosów: 189


04 czerwca 2007 by Matka Kurka

Ta koalicja jest pokłosiem wypaczeń okragłego stołu i schedą poskomunistyczną!
Ostatnio dzieje się sporo, buduje się klimat demokracji centralnie sterowanych wyborów i gustów, odgórnie zarządzanej historii. Wizyta w księgarni przyprawia o gęsią skórkę, można wybrać `Transantalntyk', przeczytać i co gorsze zrozumieć, a to już jest gafa dyplomatyczna. Można poddać się dziwnej edukacji', nowych wersji starych historii, jak historia najgorszego rządu w dziejach Polski, zwanego rządem Nocnej Zmiany, dziś uznanym za rząd najlepszy, walczący ze zgniłym kompromisem okrągłego stołu. Ten głos padł między innymi z ust Jarosława Kaczyńskiego, ponad 12-letniego współpracownika Lecha Wałęsy, współtwórcy obrad, tego samego Jarosława, który uczestniczył w obradach okrągłego stołu, człowieka, który z postkomunistycznym ZSL i SD wynegocjował rząd Mazowieckiego. Jego brat - Lech Kaczy... cały tekst >>

matka_kurka 2007-06-04 15:13
Głosów: 176


08 maja 2007 by Matka Kurka

Idealny! Opozycyjny członek PZPR, katolik rozwodnik, 14 letni student prawa!
Zwracam się z uprzejma prośbą, o przyjęcie mnie do pracy w `tanim, solidarnym państwie', w charakterze czwartego wicepremiera, premiera bez teki. Prośbę swoją motywuję, gdyż studiowałem na Uniwersytecie Gdańskim, zaznaczam, że bez kozery było to na wydziale Prawa i Administracji. Teraz pokrótce przedstawię swoje merytoryczne kompetencje, które posiadam w obszarze szczegółowego wykształcenia. Mylną jest insynuacja jakobym studiował z perypetiami, gdyż czasookres studiowania był ambiwalentnie sprzężony z działalnością polityczną. Zaczął żem studia w roku pańskim 1983 i już w roku Anno Domini 1997 odebrałem dyplom prawniczy z macierzystego, przypisanego do mojej rejonizacji wydziału, co dało w dużym skrócie 14 lat edukacji. Czasookres studiowania był przesłanką do podjęcia działalności na pła... cały tekst >>

matka_kurka 2007-05-08 09:16
Głosów: 173


12 lipca 2007 by Matka Kurka

Jak nisko upadł PiS, widać po tym jak bardzo Lepper ma rację! Zatopić PiS!
Ładne towarzycho wokół naszych rewolucjonistów: dealer prochów, drobny cinkciarz, nowe kadry, junacy IVRP. Dotąd twierdziłem, że zdublowane 148 cm kompleksów wyeksploatowało nieludzko takie pojęcia jak prawo i sprawiedliwość, ale wydaje się, że bardziej wyczerpane są słowa: żenada, upadek, dno. Lepper uciekł spod gilotyny??? Mamy zatem już oficjalnie ogłoszony wyrok. Winny, ale dowody zostały zniszczone. Nie mamy na Leppera nic, ale i tak będziemy drzeć na konferencjach koszule i larum grać, pomniki stawiać naszej czujnej władzy. 148 cm kompleksów przyznało się tym samym, że kierownik PGR, wójt Mrągowa i jakiś tajemniczy drągal, wyglądający na `psychola' rozpracowali wielką polityczną policję CBA. Rozpracowali i wymyśli następny dowcip o IVRP. Były sobie Ruski z IVRP, wójt Mrągowa, kierow... cały tekst >>

matka_kurka 2007-07-12 11:22
Głosów: 168


08 lipca 2007 by Matka Kurka

Polska katolicka, to nie tragedia! Tragedią jest Polska Rydzyka i Kaczyńskich!
Ustalmy parę rzeczy, zanim przejdziemy do rzeczy. Matka Boska Częstochowska, to jeden z tysięcy cudownych obrazów rozmieszczonych na całej jednej i drugiej półkuli. Kim jest Matka Boska. Matka Boska była 16 letnią żoną około sześćdziesięcioletniego Józefa. Józef i Maria (Matka Boska) nie mogli mieć dzieci, ale bardzo modlili się do Boga (słowa mojego katechety, utkwiły mi w pamięci do dziś) i stał się cud. Zanim o cudzie, najpierw o Bogu. Do jakiego Boga modlili się Józef i Maria. Modlili się do Boga żydowskiego, który ich wywiódł z ziemi egipskiej z domu niewoli. Nie mogli się modlić do Boga innego, gdyż dopiero ich syn uświadomił im i wielu milionom, że jest synem bożym, ale nawet i On, nie twierdził, że jest synem nowego Boga, on twierdził, ze jest synem Boga żydowskiego, synem Boga ze... cały tekst >>

matka_kurka 2007-07-08 17:23
Głosów: 164


13 lipca 2007 by Matka Kurka

Żydzi dali Polakom religię i kulturę! Niemcy cywilizację, Polacy Polakom piekło!
Polak, zwłaszcza katolik, który jest antysemitą, naraża na śmieszność siebie, własną religię i własną ojczyznę. Jako naród, przez wieki uczyliśmy się od Żydów, Żydom w ogromnej części zawdzięczamy dorobek kulturalny, Żydom w całości zawdzięczamy religię. Dzięki Niemcom, których podglądaliśmy, mamy jakiekolwiek zręby cywilizacji, technologii i wszystkie poniemieckie autostrady. Dzięki Rosji, potem ZSRR mamy ciemny, zrusyfikowany, obnoszący święte obrazy po wsiach lud i mamy ludu delegata - partię PiS. Przez te dwa lata sprofanowano do imentu słowa prawo i sprawiedliwość, ale jeszcze bardziej sponiewierano inne słowa, mianowicie `strategia' i `wybitny polityk'. Wiemy kogo dotyczą te pokaleczone słowa, komu są na wyrost przypisywane i jak bardzo mu z nimi `do twarzy'. Zanim przejdę do komedii... cały tekst >>

matka_kurka 2007-07-13 19:46
Głosów: 162


27 kwietnia 2007 by Matka Kurka

Spektakularne zwycięstwo Komorowskiego, techniczny nokaut PiS i Ludwika ! Dechy!
Nie sądziłem, że dożyję takiej chwili, w której będzie mi dane napisać dobre słowo o polskim polityku. Swoich sympatii politycznych nie skrywam, ponieważ ukrywanie czegoś, co nie istnieje, wydaje mi się dmuchaniem na zimne. Mam jakieś tam wybory mniejszego zła, co między wierszami można wyczytać. W każdym razie, nie zdarzyło mi się kibicować jakiejkolwiek partii, kibicować i wznosić slogany, nie zdarzyło mi się i nie zdarzy, polityka jest dla mnie jak wrzód na pośladku, brzydkie, bolesne, ale jednak skupiające wszelkie zarazki społecznego organizmu w jednym miejscu, co pozwala na jako taką kontrolę, w skrajnym wypadku: na przecięcie. Tym trudniej jest mi pisać o polityku w sposób pozytywny, że wobec polityka mam daleko posuniętą nieufność, bez względu na to skąd polityk przychodzi. Być moż... cały tekst >>

matka_kurka 2007-04-27 20:02
Głosów: 162



Więcej najlepszych tekstów




Powrót

list otwarty
odpowiedź

wyjątkowy rok

patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja październikowa
komunizm
dekomunizacja

propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skrót myślowy

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowiedź
czytelnik uzależniony


Zobacz co piszą blogerzy na najnowsze tematy:

wszystkie najnowsze

lista blogów


Teksty innych autorów na
www.komentarze.eu

Bład Schrödera, bład Belki i pierwiastek

Quo vadis, MEN-ie?

Siedem grzechów głównych ustawy lustracyjnej

Laboratorium Czwartej Rzeczypospolitej

Decyzja Bronisława Geremka