najnowszy
najlepsze
losuj

Newsletter
Abonuj RSS

bracia Kaczyńscy
Kazimierz Marcinkiewicz
Jan Maria Rokita
Leszek Balcerowicz
Antoni Macierewicz
Artur Zawisza
Renata Beger

elektorat
polski katolicyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalność kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

Archiwum

2007
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik


Esbecy patrzą na swoich przyjaciół i obrońców z PiSSOLPR i czują się świetnie!
Tak przyjaznej ekipy dla esbeków, notabli z PZPR i szemranych biznesmenów, jeszcze po 1989 roku nie było, ŻADNEMU NIE STAŁA SIE KRZYWDA! Istny raj dla postkomuny i piekło dla narodowców, kleru, prawicy urzadzone wspólnymi siłami przez ofiary i przyjaciół z SB. A miałoby być tak pięknie, autografy wywiady, świat na kolanach, wiezienia pełne działaczy SLD i biznesmenów z pierwszej dziesiątki najbogatszych Polaków. Pokotem miały się kłaść autorytety, wszystkie banki miały wrócić do Macierzy, a Balcerowicz na wygnanie. Mieszkania miały być w takiej ilości, że nie pozbierane zgniłyby jak ulęgałki. Majątek narodowy miał nadzorować człowiek czysty jak łza spoza esbeckiego grona, tak by jeśli sprzedawać to swoim. Ubecy mieli umierać z głodu na żebraczych emeryturach, dzieci miały chodzić z pękatymi brzuszkami, każde objedzone jak bąk. Leczyć mieliśmy się komfortowo i bez kopert, ponieważ zacna instytucja widmo CBA raz na zawsze miała się rozprawić z nieuczciwym petentem i urzędnikiem. Rewolucja moralna miała być, kto złodziej i recydywista z parlamentu do celi, nowe standardy polityczne, winni do winnych zasłużeni po ordery. Historia miała być nowa, nie miało być już GW, świat miał na kleczkach drżeć przed naszą polityką zagraniczną. W końcu Jezus Chrystus miał zostać królem Polski, a brzemienne dziewice w gimnazjum policzone co do sztuki. Powodzenie tym wszystkim przedsięwzięciom zapewniała solidarność obozu PiS i ludowo-nacjonalistycznego frontu jedności narodowej, historyczna reguła mesjańska odwołująca się do zbawiciela narodu, stanowczego monolitu moralnego, niezłomnego autorytetu, krystalicznie czystej siły patriotycznej i tak pitu, pitu od pokoleń.  

Cała zadyma zwana IVRP zaczęła się od tego, że recydywista, lider partii stworzonej przez SB okazał się być lepszym kandydatem na marszałka niźli represjonowany działacz opozycji Komorowski. Od liberalnych Rokity i Biernackiego, lepszym kandydatem w resortach siłowych i sprawiedliwych wydał się prokurator peerelowski z lat 70 Zbyszek Wanna, oraz jedna z największych kreatur stanu wojennego, esbecki egzekutor sędzia Kryże. Potem okazało się, że dla rewolucji moralnej lepszym koalicjantem od zdegenerowanej PO będzie SO, w której 50% posłów, ma po dwa wyroki lub kilka procesów, 95% wykształcenie nie wyższe, niż zaoczne technikum rolnicze i blisko 99% partii biednych i uciśnionych przy milionowych długach jeździ furami nie gorszymi niż Audi A8. Powstała koalicja moralnej odnowy z Andrzejem Lepperem skazanym czterokrotnie w roli wicepremiera, posłem Bystrym oskarżonym o pedofilię, posłem Łyżwińskim wraz z małżonka oskarżonymi o defraudację, posłanką Beger skazana za fałszowanie podpisów, posłanką Hojarską skazaną za fałszowanie przepustek więziennych, posłem Maksymiukiem znanym TW z listy Macierewicza, którego sprawa jest w prokuraturze itd. itp. Z drugiej strony mieliśmy szefa młodzieży wszechpolskiej, która to młodzież kochająca Polskę jak nikt inny, na działkowych ogródkach urządzała grilla w kształcie swastyki i wykrzykiwała hitlerowskie pozdrowienia, oczywiście w ramach patriotycznego oddania szacunku naszym przyjaciołom nazistom, którzy wyrżnęli kilka milionów Polaków. To była pierwsza klamra spinająca rewolucję moralną, można ja nazwać historyczno-etyczna. Wiadomo, że gwarantem powodzenia rewolucji nie są ideały, a ideologia, nie są idealiści, a ideolodzy i nie są wykonawcy, a egzekutorzy.  

Rewolucja dobrała sobie takie kadry jakie miała ideały. Druga klamra rewolucji to kompetencje i `tanizna państwowa'. W ramach tej spinki powstał największy moloch administracyjny w całej historii RP, nie wyłączając RP obojga narodów. 5 marszałków sejmu, 4 senatu, wicepremierów sztuk cztery, sekretarzy nie zliczy nikt. Najlepszy rząd po 1989 roku w ciągu 1,5 roku dwukrotnie zmienił premiera, trzykrotnie powoływał koalicję najpierw pakt, potem umowa, potem zerwanie umowy i potem umowa. Pięciokrotnie zmieniał się minister sprawiedliwości, dymisji ministrów nie jestem w stanie zliczyć, zwłaszcza że część zdymisjonowanych wróciła na ten sam urząd lub inny urząd, więc nie widomo jak i czym to liczyć. W ramach klamry kompetencji ministrem prywatyzacji został towarzysz Jasiński, najbliższy kolega Jarosława i najbliższy współpracownik płockiej SB. Według tego samego klucza szefem NBP został upolowany w ostatniej chwili koleś z dawnego NIK, który z powodu barku kompetencji w PKO BP był p.o. prezesa. Pomagał mu kolega bezrobotny Kazimierz, który z powodu braku kompetencji  i zbyt wysokiej popularności w polityce został oddelegowany jak doradca p.o. prezesa, który nie miał kompetencji. Bezrobotny Kazimierz w końcu odpuścił start w wyborach na metropolitę i pojedzie bez kompetencji do Londynu zarządzać bankiem europejskim.  

Pora na ostatnią klamrę pod tytułem koniec z esbekami, polskojęzycznymi mediami, skorumpowanym biznesem i łże-elitami. W tej kampanii miały lecieć głowy, miał runąć dotychczasowy porządek i żadne ujadanie komuszków nie było w stanie zatrzymać machiny sprawiedliwości. I dotychczasowy porządek runął, autorytety w 95% kościelne upadły, Wielgus, Maliński i koledzy purpuraci zostali odstrzeleni. Nie nastąpiło ujadanie komuszków, zaczęli ujadać dotychczasowi rządni krwi frustraci narodowo-socjalistyczni gołopośladkowcy. Toruńska kruchta w obronie TW metropolity wysłał najbardziej doświadczone oddziały geriatrycznych harcowników, obóz radykałów podzielił się na GP prawda kreowana przez postesbeckie metody komisarza Antoniego, oraz prawda nas wyzwoli, ale nie może dotyczyć naszych, pod wezwaniem toruńskiej kruchty. Ze znanych nazwisk w gronie władzy, który z WSI budowały państwo w państwie, poleciało nazwisko szyszki z kancelarii I po bracie. Szybko się okazało, że w związku z nieoczekiwanym przebiegiem upadku autorytetów, nie ma mowy o lustracji totalnej, podpisaną w środę ustawę, w czwartek podpisujący zaczął nowelizować, tak by oddzielić tych, co byli i są nie nasi, od tych co byli, ale właściwie ich teczki zostały sfałszowane, bo oni są nasi. Do tego najgroźniejsze w świecie WSI będzie jednoosobową egzekutywą KC byłego szefa partii w stosownych fragmentach po stosownych nazwiskach ujawniane.  

Patrząc na te wszystkie trzy klamry niesamowicie poprawiły się nastroje byłym esbekom, co to za wypasione brzuszki się trzymają, patrząc jak się kler i prawicowe oszołomy wyrzynają i wpadają kolejno w prymitywnie zastawione teczkowe pułapki. Kulczyk z Guzowatym stawiają kolejne pałace łypiąc ironicznym okiem i z pogardą na gołopośładkowców machających jakimiś wypłowiałymi sztandarami. Redaktor Adam jeszcze nigdy nie miał takiej koniunktury na swoje prawdy, spokojnie pracuje sobie Solorz, Passent, Wołoszański, ba nawet Subotić, o karierach raz na zawsze może zapomnieć Wielgus, o autorytecie Maliński. W ostatnich słowach mojego jak zwykle przydługawego wywodu grafomana, pragnę rozwiązać zagadkę, której rozwiązania przez ostatnie półtora roku poszukiwali wszyscy. Zagadka brzmi, dlaczego i z czyjej winy nie powstał POPiS. Odpowiedź jest prosta, nie powstał ponieważ Rokita i Tusk budzili podobne podejrzenia, jak Radek Sikorski, Marcinkiewicz i Dorn, oni od początku nie pasowali sekretarzowi Jarosławowi. Ten Ludwik niby taki trzeci bliźniak, a okazał się trockistą, Kazimierz niby tak windował sondaże, ale bruździł i kłuł w oczy procentami, Sikorski to już w ogóle przesadził z tą biegła angielszczyzną, piękną i popularną w USA dziennikarką w roli żony, skarpetkami, które przykrywały łydki i wypastowanymi butami. Słowem nie powstał POPiS ponieważ głupota posiadająca władzę nie poszukuje koalicjantów tam gdzie jej głupota zostaje natychmiastowo zdemaskowana, poszukuje koalicjantów wśród równie głupich i bezkrytycznych statystów głupoty. A winny? Dajcie spokój, wszyscy wiemy, że winny jest jedna bliźniaczo podobna do drugiej jego zakompleksiona przykrótkawa mość. Mam takie dość szerokie grono wiernych czytelników `recenzentów', oni pamiętają nawet te teksty, których ja nie pamiętam, jedna z frakcji tych czytelników z uporem godnym fanatycznego fana domaga się proroctw. Proroctwo jest jedno, w obozie PiS nastąpiło to co wielokrotnie było prorokowane, czyli mlaskanie dzieci rewolucji, pamiętacie taką partie jak AWS, ROP, UPR, KPN? Ja też jak przez mgłę, ale pamiętam, że tych partii nie wykończyła inna partia, te partie wykończyli fanatyczni liderzy, którzy w poszukiwani spisku i winnych wcześniej, czy później zaczęli wskazywać na własnych towarzyszy, w przypadku PiS nastąpiło to błyskawicznie, to i koniec będzie rychły.  


matka_kurka 2007-02-14 12:18 Ranking: (69)


URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=685
do postu na forum onet.pl



Jeśli podoba Ci się ten tekst zagłosuj na niego, a znajdzie się na liście najlepszych. Im więcej głosów zdobył, tym jest wyżej.





Dziesięć najlepszych tekstów



27 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wnioske aby jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie mozna zamówic taxi lub pizzę. Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwości,  pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie w ramach my dotrzymujemy słowa w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sejmu i s... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-27 16:27 Ranking: (218)


25 października 2006 by Matka Kurka

Lech i Jarosław - ścieżki martyrologii, czyli jak rodziła się legenda opozycji!
Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić przy pomocy przebitych profesjonalnie wybuchających opon w zupełnie nowej furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą jak się okazało. A jak to się zaczęło?

1) Rok 1968 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjecie dyskusji z władzą. Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie, najbardziej z opozycyjnych kierunków.
2) Rok 1970 tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.
3) Rok 1976 strajki w Ursusie, Radomiu, wspomagane przez KOR Jacka... cały tekst >>

matka_kurka 2006-10-25 20:52 Ranking: (187)


23 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Jezus Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
Ilu normalnym pasażerom nawet głodnym i zziębniętym przyszłoby do głowy, żeby zadzwonić na komendę policji i zamówić dwa hamburgery? Kiedy słyszę argumenty, że SLD kradło, a teraz mamy prawdziwa Polskę, bo cóż to za przestępstwo gdy jeden minister zamawia drugiemu ministrowi radiowóz z hamburgerami, zastanawiam się czy bardziej przygnębiające jest zachowanie władz, czy obywateli. W tym dzikim kraju zawsze patrzono na skalę i formę, nie na treść, nie na istotę rzeczy. Mało mnie obchodzi, czy policjanci dostarczyli hamburgera, czy wódkę, zapewne dostarczenie wódki lub papierosów wywołałoby ogólnonarodowe poruszenie, natomiast hamburger to tylko medialna burza w szklance wody. I jak zwykle nikomu zarówno z publicystów, polityków jak i obywateli nie przychodzi do głowy, że przedmiotem afery ni... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-23 11:06 Ranking: (123)


29 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a fizycy stróżuja w bankach !
W całej tej politowania godnej karierze widać dwie rzeczy. W partii takiej jak PiS nie ma miejsca dla ludzi myślących samodzielnie, tu karierę robi politruk, cieć kłaniający się prezesowi, nauczyciel windujący tępawe latorośle dygnitarzy przynajmniej do funkcji skarbnika klasy. Druga rzecz to marność tych na siłę wylansowanych tokarzy, palaczy CO, nauczycieli fizyki, przecież każdy człowiek posiadający odrobinę godności i przyzwoitości zapadłby się pod ziemie gdyby tak go sponiewierano jak sponiewierano mopa Kazimierza. Wymieciono Kazkiem wszystkie kąty, wyżęto go i w końcu trafił do korytka na samym dnie, gdzie wydłubuje ochłapy z pańskiego stołu. W zasadzie nie ma się co dziwić takiej `osobowości' całe życie albo w podstawówce pilnując dzieci prezydenta Gorzowa, albo w jakiś śmiesznych t... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-29 18:07 Ranking: (99)


18 lutego 2007 by Matka Kurka

Miano "dureń" w kontekście poczynań i "dokonań" jest krzywdzące dla durniów!
Czy Lech W. obraził majestat jego przykrótkawości z brodawką i posunął się w recenzji strony internetowej oraz samego autora o jeden most za daleko? Moim skromnym zdaniem, Lech W. dokonał syntezy dokonań i jestestwa Lecha Kononowicza i uczynił to nadzwyczaj subtelnie, miano `dureń' jest humanitarnym i dalece kompromisowym imieniem dla kogoś, kto musiałby odbierać korepetycje, by wśród `durniów' poczuć się jak swojak. Nie ma chyba adekwatnego określenia, które oddałoby przeczołgany stan umysłu osobnika, drukującego na internetowych stronach listę tajnych współpracowników służb specjalnych i mieniącego się przy tym patriotą oraz preziem nieistniejącego kraju zwanego IVRP. Konia z rzędem i kobyłkę u płota temu, kto wskaże mi drugiego takiego `męża stanu' w świecie, robiącego z tajemnic narodo... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-18 14:38 Ranking: (93)


09 lutego 2007 by Matka Kurka

Aby przetrwać w tym rządzie trzeba mieć mentalność i inteligencję kołchoźnika!
Ostatnia faza rewolucji, rewolucja przeżuwa własne dzieci, okazało się, że wróg czaił się w obozie partii, towarzysz Ludwik, towarzysz Radek i towarzysz kamandir to trockiści na usługach imperialnej korporacji Czystka połączona z samokrytyką okresu błędów i wypaczeń, dwa bałwanki tańczą twista, politbiuro drży, tylko niżsi mają szanse, tylko wierni leżą krzyżem, ci przetrwają. Trzeba mieść pełen pakiet cech aby wytrwać przy wodzusiu, brak godności, wazelina ociekająca po brodzie i innych otworach ciała, kompletne samoupodlenie gwarantuje posadkę i tę niesamowite poczucie misji dziejowej, polegające na wyciągnięciu z kompleksów jego ogrowską przykrótkawą mość.

Narody cywilizowane zawsze chciały mieć przywódcę, który byłby okazem doskonałości, półbogiem, kimś kto jest najlepszy, na... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-09 13:52 Ranking: (89)


05 lutego 2007 by Matka Kurka

Radek nie pasował do rewolucji moralnej znał angielski i jadł widelcem!
Jeden z posłów PO, powszechnie lubiany i szanowany przez przyjaciół z PiS w znanym programie publicystycznym zażartował subtelnie, iż niejaki Aleksander to był skromny przedsiębiorca detaliczny, dopiero po zmianie prezia, w pałacu ruszyła hurtownia. Ja odrobinę poprawiłbym posła PO, to nie jest hurtownia, to jest montownia półfabrykatów i najwyraźniej kolejny erzac ministra wysłany z zimowego pałacu zastąpi człowieka, który miał odwagę znać język angielski i posługiwać się sztućcami. Kiedy jakieś dwa lata temu ktoś powiedziałby mi, że Polska stanie się krajem, w którym prawicowy radykał Stefan Niesiołowski będzie uznawany za lewicującego liberała, uznałbym go za wymagającego natychmiastowej opieki specjalistycznej. Czy to się zmienił Pan Stefan? Nie sadzę, w tym wieku ludzie się nie zmieni... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-05 21:20 Ranking: (85)


09 stycznia 2007 by Matka Kurka

Polski "rustykalny katolicyzm" to nie religia, to choroba społeczna !
Mit niezależnego polskiego kościoła, ostatniego bastionu walki z komunizmem runął jak lepianka podmyta ciekiem wodnym, choć precyzyjniej byłoby rzecz nazwać ściekiem i niekoniecznie wodnym. Dla mnie żadne to zaskoczenie, oczywistym od początku całej zadymy zwanej sądem ostatecznym w archiwach esbeckich było, że kościół był jednym z najbardziej, jeśli nie najbardziej inwigilowaną instytucją i tylko ludzie odsyłający 100 PLN na poczet kosztów przesyłki 29 telewizora, który `wygrali' biorąc udział w losowaniu, w którym nigdy udziału nie brali, mogli wierzyć w tę bajeczkę o dziewiczej instytucji. Nigdzie, w żadnym kraju obozu demoludów kościół nie cieszył się taka swobodą jak w Polsce. Komuniści doskonale zdawali sobie sprawę, że w kraju, gdzie na co drugim rozstaju polnych dróg można spotkać ... cały tekst >>

matka_kurka 2007-01-09 12:01 Ranking: (71)


04 września 2006 by Matka Kurka

Drogi budować, chorych przenieśc z korytarzy, patrioci w podartych portkach !
Już widzę to stroszenie się w husarskie pióra, tę szabelkę ułańską pukającą do okienka Tygrysów, ten kondukt historycznych pretensji, że Jałta, że zdrada aliantów, że wolność wasza i nasza. A w tym czasie nasi bracia Czesi korzystając z przyjaznych stosunków z Niemcami wyposażą Skodę Super B w nowy system antypoślizgowy. Słowacy bez zająknięcia sprzedadzą ziemię pod fabrykę podzespołów Volkswagenowi  dla nowego sytemu Skody. Francuzi usiądą z Niemcami i wypija szampana, za zdrowie dzieci, którym do głowy nie przychodzi powielać błędów rodziców. Anglicy zasłonią się tajemnicą, w sprawie Gibraltaru i stosunki dyplomatyczne zostaną zamrożone. Znów będziemy chodzić i pukać do drzwi wszystkich sąsiadów by z rozdartą koszulą pokazać bliznę po szwabskiej kuli, patrz świecie to Polak bohater ... cały tekst >>

matka_kurka 2006-09-04 17:20 Ranking: (71)


14 lutego 2007 by Matka Kurka

Esbecy patrzą na swoich przyjaciół i obrońców z PiSSOLPR i czują się świetnie!
Tak przyjaznej ekipy dla esbeków, notabli z PZPR i szemranych biznesmenów, jeszcze po 1989 roku nie było, ŻADNEMU NIE STAŁA SIE KRZYWDA! Istny raj dla postkomuny i piekło dla narodowców, kleru, prawicy urzadzone wspólnymi siłami przez ofiary i przyjaciół z SB. A miałoby być tak pięknie, autografy wywiady, świat na kolanach, wiezienia pełne działaczy SLD i biznesmenów z pierwszej dziesiątki najbogatszych Polaków. Pokotem miały się kłaść autorytety, wszystkie banki miały wrócić do Macierzy, a Balcerowicz na wygnanie. Mieszkania miały być w takiej ilości, że nie pozbierane zgniłyby jak ulęgałki. Majątek narodowy miał nadzorować człowiek czysty jak łza spoza esbeckiego grona, tak by jeśli sprzedawać to swoim. Ubecy mieli umierać z głodu na żebraczych emeryturach, dzieci miały chodzić z pękatym... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-14 12:18 Ranking: (69)



Więcej najlepszych tekstów




Powrót

list otwarty
odpowiedź

wyjątkowy rok

patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja październikowa
komunizm
dekomunizacja

propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skrót myślowy

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowiedź
czytelnik uzależniony


BLOGI POLITYCZNE

Teksty innych autorów
na www.komentarze.eu

Czy Platforma skręca w lewo?

Dlaczego Balcerowicz musi odejść

W PIS jest pusto

Sytuacja polityczna w Polsce