najnowszy
najlepsze
losuj

Newsletter
Abonuj RSS

bracia Kaczyńscy
Kazimierz Marcinkiewicz
Jan Maria Rokita
Leszek Balcerowicz
Antoni Macierewicz
Artur Zawisza
Renata Beger

elektorat
polski katolicyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalność kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

Archiwum

2007
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik


Bajka o tym jak zbój demokracji miał szansę zostać księciem rewolucji moralnej!
Patrzę i oczom nie wierzę jak z wywalonymi ozorkami ślinią się prawi i sprawiedliwi na łacny kąsek, który jeszcze parę miesięcy temu stawał im w gardle kością morderstwa demokracji. Ten co miotał nimi i buty sobie wycierał, dziś jest mile widzianym patriotą. A przecież żartów nie było, sam I strateg okrzyczał Marię mordercą, drugi po bracie przebełkotał po protezie co brat mu nakazał, grzmiał Wasserman i Macierewicz, wszak ten Maria to jeden z powodów, jedna z praprzyczyn rewolucji moralnej. Przypomnę pokrótce o co chodziło, bo zapewne w całym tym kociokwiku moralnym IVRP, taka draka jak inwigilacja prawicy już wielu uszła. A rzecz się miała tak. Pewnego razu wyszło z uczelni dwóch podobnych do siebie jak Jacek i Placek, świeżo upieczonych absolwentów marksistowskiego prawa i usiadło przy Lechu Elektryku. Tym samym co go wszem i wobec Anna W. w 1980 roku okrzyczała Bolkiem, ta sama Anna, która przez absolwentów wraz z Lechem została w tymże samym 1980 r zaszczuta i odsunięta od władz związku na zawsze. Potem co prawda I po bracie rzucił jakimś orderem w ramach rekompensaty, ale to jakby musztarda bez obiadu. Losu koleje tak rzuciły absolwentów po świecie, że przez 12 lat tkwili przy Lechu Bolesławie, odpierając wszelkie bezpodstawne zarzuty wrogów narodu, dotyczące agenturalności szefa. W nagrodę Lech zabrał Lecha do Magdalenki, gdzie mógł sobie popić wódki z Kiszczakiem, a Jarosław jakimś dziwnym trafem został jedynym opozycjonistą z kręgu doradców Lecha, który nie został internowany i tak powstała legenda I opozycjonisty Jarosława, partyzanta kwatermistrza, zabezpieczającego tyły, pod maminą pierzyną.

Jarosław był tak groźny dla SB, że go nie aresztowała, ze strachu przed groźnym Jarosławem. Wsławił się jeszcze Jarosław wynegocjowaniem rządu Tadeusza Grubej Kreski, podpisując glejty z komunistami z SD i ZSL, których poznał w czasie obrad okrągłego stołu. W wyniku nieprzeciętnych zdolności, Jarosław doprowadził do powstania rządu z generałem Kiszczakiem i Siwickim, oraz prezydentem Jaruzelskim. Do końca życia nie mógł wybaczyć Jarosław Tadeuszowi, że rząd, który Jarosław Tadeuszowi wynegocjował przy wsparciu brata siedzącego w Magdalence, Tadeusz nie rozliczył, nie wziął i nie wsadził do więzienia swoich ministrów. Jak Jarosławowi ktoś podpadnie, to on ze złamaną ręką będzie go przez całe życie ścigał i nie spocznie dopóki nie uziemi. Tym rad sposobem wykopał Tadeusza i wsparł Lecha, który dzięki jego wsparciu został preziem, a on w nagrodę wraz z bratem dostał pensję i służbowe auto by dojeżdżać do kancelarii. Żyłoby się Lechowi z Jarosławem jak pączkom w kancelarii, aż tu nagle zaczęli donosić na `Mnietka'. Jak się `Mnietek' nie wkurzył jak nie poszedł do Lecha i zaczął wystawiać świadectwo kapusiom, tak się Lech zafrasował i rzekł krótko. Albo się uspokoicie absolwenci marksistowskiego prawa i przestaniecie kapować na Mnietka, albo `fora ze kancelarii'. Natura absolwentów marksistowskiego prawa była silniejsza, oni nie mogli nie kapować i tak zostali wykopani z urzędu. Kiedy ich wykopano, natychmiast się okazało, że cała ta kancelaria, Lech, Mnietek, Falandysz, to wszystko agenci od wielu lat. Powstała lista Macierewicza na której widniał choćby dzisiejszy TW Maksymiuk, filar rewolucji moralnej.

Widząc to Lech zeźlił się nie na żarty i tak dostarczył laureatowi nagrody literackiej z okazji `lecia' PRL, towarzyszowi Łysiak Władysław, okazji do spłodzenia romansidła pt ' Salon i coś tam'. Niestety towarzysz Łysiak i jemu podobni, miast w faktografię poszli w mitologię. Największym mitem tzw. rządu 1000 lecia Jana O., było to, że to opozycja w nocy odebrała im władzę. Opozycja z natury rzeczy nie miała takiej siły głosów, a rząd Olszewskiego upadł w wyniku porozumienia opozycji z Lechem i o czym wszyscy `wszechpolscy' spiskowcy zapominają, w wyniku maksymalnego rozwścieczenia partii koalicyjnej ZCHN, której to partii absolwenci marksistowskiego prawa unurzali w esbeckim błocie lidera Chrzanowskiego. Tenże po latach kilkunastu oczyścił się z zarzutów w czasie procesu autolustracyjnego. I tak dochodzimy do Jana Marii, mordercy demokracji. Po rządzie Olszewskiego, na krótko powstał rząd Pawlaka, a potem Suchockiej. W tymże rządzie Suchockiej szefem gabinetu był Jan Maria, który w czasie swojej krótkiej kadencji zamordował demokrację. Prowadził i nadzorował według tajnej szafy Lesiaka, tzw. inwigilację prawicy. Przy tej okazji znów trzeba będzie obalić kolejny mit. Nie była to żadna inwigilacja prawicy, tylko była to inwigilacja ekstremistów, takich jak Ikonowicz, który z prawicą ma tyle wspólnego co Lenin, i innych ekstremistów, jak kanapowa partyjka PC, która miała 8% głosów, a po swojej kompromitacji już tylko 5%. Dlaczego inwigilowano, nie wiem, być może chodziło o kolegę obu absolwentów marksistowskiego prawa, który poszedł po latach siedzieć, za danie cynku Bagsikowi od Art. B, może chodziło o palenie kukły demokratycznie wybranego prezydenta, albo chodziło o spółkę Telegraf, tudzież aferę FOZZ, w każdym razie czemuś tam na siłę się niewinnej PC czepili.

Z tego czepiania, obaj partyzanci zrobili największa aferę w historii IIIRP, na patencie obalenia rządu Olszewskiego jechali przez długie lata i jednym z głównych spiskowców był właśnie dzisiejszy przyjaciel PiS, morderca demokracji Jan Maria. Na szczęście partyzanci, absolwenci marksistowskiego prawa, wymyślili lepszy patent, Otóż okazuje się, że to powoływane przez partyzanta brata Lecha WSI, od samego początku przejęło kontrolę nad umysłami i kieszeniami narodu, przy pomocy popularnego w latach 70 prezentera TV Dziennika. Była to organizacja tak przebiegła, że najzdolniejszy kanar w IIIRP, siedzący w NIK, który ją powoływał do życia, nie zdołał jej przejrzeć i sięgnąć podwójnego dna. Dlatego też morderca demokracji przybladł na tle WSI, został amnestionowany, co jeszcze kilka dni temu, w przypadku innego działacza PO, miało deprawować. Dziś Kubę rozpruwacza demokracji, Jana Marię, partyzanci chętnie wciągnęliby do swojego szałasu. Problem polega tylko na tym, że ten Maria jaki by nie był, to w roli halabardnika go nie widzę, jeśli on bije pokłony to tylko sobie, a tego partyzant prezes by nie zdzierżył. Inna koncepcja głosi, że Maria założy własną partię z innym przeczołganym przez partyzantów , obecnie ochroniarzem w Banku, Kazimierzem. Nie sądzę! Po pierwsze, po dwóch dniach działalności partia podzieliłaby się na dwie frakcje, z powodu dwóch wizji rewolucji moralnych sfrustrowanych liderów, z niesłychaną skłonnością do przeglądania się w szkle kamery. Po drugie, kto niby w tej partii miałby być, oprócz dwóch recenzentów własnej genialności. Z PiS nie odejdzie nikt, póki koryto pełne, z PO odejdzie może jeden czy dwóch, w nadziei, że koryto pod nowym szyldem się napełni. Gdyby jednak doszło jakimś cudem do założenia takiej partii skonfliktowanych liderów, to jest to beznadziejna informacja dla PiS. W Polsce wbrew pozorom jest trochę inteligentnego prawicowego elektoratu, niestety dramat tego elektoratu polega na tym, że po prawej stronie mają do wyboru tylko ludowych nacjonalistów, z mentalnością gospodarczych stachanowców i kominternowskich propagandzistów, wielu z nich głosuje na prawie sprawiedliwa partię nie z miłości, a z braku prawdziwej prawicy. Jan Maria oczywiście nie stworzy prawdziwie prawicowej partii, ale dla umęczonego inteligenckiego elektoratu PiS, który się jeszcze ostał w symbolicznej ilości, ta partia to będzie jak delicja, po pisowej bigoteryjno-kołtuńskiej macy.

matka_kurka 2007-01-29 15:47 Ranking: (63)


URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=680
do postu na forum onet.pl



Jeśli podoba Ci się ten tekst zagłosuj na niego, a znajdzie się na liście najlepszych. Im więcej głosów zdobył, tym jest wyżej.





Dziesięć najlepszych tekstów



27 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wnioske aby jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie mozna zamówic taxi lub pizzę. Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwości,  pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie w ramach my dotrzymujemy słowa w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sejmu i s... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-27 16:27 Ranking: (219)


25 października 2006 by Matka Kurka

Lech i Jarosław - ścieżki martyrologii, czyli jak rodziła się legenda opozycji!
Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić przy pomocy przebitych profesjonalnie wybuchających opon w zupełnie nowej furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą jak się okazało. A jak to się zaczęło?

1) Rok 1968 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjecie dyskusji z władzą. Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie, najbardziej z opozycyjnych kierunków.
2) Rok 1970 tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.
3) Rok 1976 strajki w Ursusie, Radomiu, wspomagane przez KOR Jacka... cały tekst >>

matka_kurka 2006-10-25 20:52 Ranking: (188)


23 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Jezus Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
Ilu normalnym pasażerom nawet głodnym i zziębniętym przyszłoby do głowy, żeby zadzwonić na komendę policji i zamówić dwa hamburgery? Kiedy słyszę argumenty, że SLD kradło, a teraz mamy prawdziwa Polskę, bo cóż to za przestępstwo gdy jeden minister zamawia drugiemu ministrowi radiowóz z hamburgerami, zastanawiam się czy bardziej przygnębiające jest zachowanie władz, czy obywateli. W tym dzikim kraju zawsze patrzono na skalę i formę, nie na treść, nie na istotę rzeczy. Mało mnie obchodzi, czy policjanci dostarczyli hamburgera, czy wódkę, zapewne dostarczenie wódki lub papierosów wywołałoby ogólnonarodowe poruszenie, natomiast hamburger to tylko medialna burza w szklance wody. I jak zwykle nikomu zarówno z publicystów, polityków jak i obywateli nie przychodzi do głowy, że przedmiotem afery ni... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-23 11:06 Ranking: (123)


29 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a fizycy stróżuja w bankach !
W całej tej politowania godnej karierze widać dwie rzeczy. W partii takiej jak PiS nie ma miejsca dla ludzi myślących samodzielnie, tu karierę robi politruk, cieć kłaniający się prezesowi, nauczyciel windujący tępawe latorośle dygnitarzy przynajmniej do funkcji skarbnika klasy. Druga rzecz to marność tych na siłę wylansowanych tokarzy, palaczy CO, nauczycieli fizyki, przecież każdy człowiek posiadający odrobinę godności i przyzwoitości zapadłby się pod ziemie gdyby tak go sponiewierano jak sponiewierano mopa Kazimierza. Wymieciono Kazkiem wszystkie kąty, wyżęto go i w końcu trafił do korytka na samym dnie, gdzie wydłubuje ochłapy z pańskiego stołu. W zasadzie nie ma się co dziwić takiej `osobowości' całe życie albo w podstawówce pilnując dzieci prezydenta Gorzowa, albo w jakiś śmiesznych t... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-29 18:07 Ranking: (99)


18 lutego 2007 by Matka Kurka

Miano "dureń" w kontekście poczynań i "dokonań" jest krzywdzące dla durniów!
Czy Lech W. obraził majestat jego przykrótkawości z brodawką i posunął się w recenzji strony internetowej oraz samego autora o jeden most za daleko? Moim skromnym zdaniem, Lech W. dokonał syntezy dokonań i jestestwa Lecha Kononowicza i uczynił to nadzwyczaj subtelnie, miano `dureń' jest humanitarnym i dalece kompromisowym imieniem dla kogoś, kto musiałby odbierać korepetycje, by wśród `durniów' poczuć się jak swojak. Nie ma chyba adekwatnego określenia, które oddałoby przeczołgany stan umysłu osobnika, drukującego na internetowych stronach listę tajnych współpracowników służb specjalnych i mieniącego się przy tym patriotą oraz preziem nieistniejącego kraju zwanego IVRP. Konia z rzędem i kobyłkę u płota temu, kto wskaże mi drugiego takiego `męża stanu' w świecie, robiącego z tajemnic narodo... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-18 14:38 Ranking: (93)


09 lutego 2007 by Matka Kurka

Aby przetrwać w tym rządzie trzeba mieć mentalność i inteligencję kołchoźnika!
Ostatnia faza rewolucji, rewolucja przeżuwa własne dzieci, okazało się, że wróg czaił się w obozie partii, towarzysz Ludwik, towarzysz Radek i towarzysz kamandir to trockiści na usługach imperialnej korporacji Czystka połączona z samokrytyką okresu błędów i wypaczeń, dwa bałwanki tańczą twista, politbiuro drży, tylko niżsi mają szanse, tylko wierni leżą krzyżem, ci przetrwają. Trzeba mieść pełen pakiet cech aby wytrwać przy wodzusiu, brak godności, wazelina ociekająca po brodzie i innych otworach ciała, kompletne samoupodlenie gwarantuje posadkę i tę niesamowite poczucie misji dziejowej, polegające na wyciągnięciu z kompleksów jego ogrowską przykrótkawą mość.

Narody cywilizowane zawsze chciały mieć przywódcę, który byłby okazem doskonałości, półbogiem, kimś kto jest najlepszy, na... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-09 13:52 Ranking: (89)


05 lutego 2007 by Matka Kurka

Radek nie pasował do rewolucji moralnej znał angielski i jadł widelcem!
Jeden z posłów PO, powszechnie lubiany i szanowany przez przyjaciół z PiS w znanym programie publicystycznym zażartował subtelnie, iż niejaki Aleksander to był skromny przedsiębiorca detaliczny, dopiero po zmianie prezia, w pałacu ruszyła hurtownia. Ja odrobinę poprawiłbym posła PO, to nie jest hurtownia, to jest montownia półfabrykatów i najwyraźniej kolejny erzac ministra wysłany z zimowego pałacu zastąpi człowieka, który miał odwagę znać język angielski i posługiwać się sztućcami. Kiedy jakieś dwa lata temu ktoś powiedziałby mi, że Polska stanie się krajem, w którym prawicowy radykał Stefan Niesiołowski będzie uznawany za lewicującego liberała, uznałbym go za wymagającego natychmiastowej opieki specjalistycznej. Czy to się zmienił Pan Stefan? Nie sadzę, w tym wieku ludzie się nie zmieni... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-05 21:20 Ranking: (85)


09 stycznia 2007 by Matka Kurka

Polski "rustykalny katolicyzm" to nie religia, to choroba społeczna !
Mit niezależnego polskiego kościoła, ostatniego bastionu walki z komunizmem runął jak lepianka podmyta ciekiem wodnym, choć precyzyjniej byłoby rzecz nazwać ściekiem i niekoniecznie wodnym. Dla mnie żadne to zaskoczenie, oczywistym od początku całej zadymy zwanej sądem ostatecznym w archiwach esbeckich było, że kościół był jednym z najbardziej, jeśli nie najbardziej inwigilowaną instytucją i tylko ludzie odsyłający 100 PLN na poczet kosztów przesyłki 29 telewizora, który `wygrali' biorąc udział w losowaniu, w którym nigdy udziału nie brali, mogli wierzyć w tę bajeczkę o dziewiczej instytucji. Nigdzie, w żadnym kraju obozu demoludów kościół nie cieszył się taka swobodą jak w Polsce. Komuniści doskonale zdawali sobie sprawę, że w kraju, gdzie na co drugim rozstaju polnych dróg można spotkać ... cały tekst >>

matka_kurka 2007-01-09 12:01 Ranking: (71)


04 września 2006 by Matka Kurka

Drogi budować, chorych przenieśc z korytarzy, patrioci w podartych portkach !
Już widzę to stroszenie się w husarskie pióra, tę szabelkę ułańską pukającą do okienka Tygrysów, ten kondukt historycznych pretensji, że Jałta, że zdrada aliantów, że wolność wasza i nasza. A w tym czasie nasi bracia Czesi korzystając z przyjaznych stosunków z Niemcami wyposażą Skodę Super B w nowy system antypoślizgowy. Słowacy bez zająknięcia sprzedadzą ziemię pod fabrykę podzespołów Volkswagenowi  dla nowego sytemu Skody. Francuzi usiądą z Niemcami i wypija szampana, za zdrowie dzieci, którym do głowy nie przychodzi powielać błędów rodziców. Anglicy zasłonią się tajemnicą, w sprawie Gibraltaru i stosunki dyplomatyczne zostaną zamrożone. Znów będziemy chodzić i pukać do drzwi wszystkich sąsiadów by z rozdartą koszulą pokazać bliznę po szwabskiej kuli, patrz świecie to Polak bohater ... cały tekst >>

matka_kurka 2006-09-04 17:20 Ranking: (71)


14 lutego 2007 by Matka Kurka

Esbecy patrzą na swoich przyjaciół i obrońców z PiSSOLPR i czują się świetnie!
Tak przyjaznej ekipy dla esbeków, notabli z PZPR i szemranych biznesmenów, jeszcze po 1989 roku nie było, ŻADNEMU NIE STAŁA SIE KRZYWDA! Istny raj dla postkomuny i piekło dla narodowców, kleru, prawicy urzadzone wspólnymi siłami przez ofiary i przyjaciół z SB. A miałoby być tak pięknie, autografy wywiady, świat na kolanach, wiezienia pełne działaczy SLD i biznesmenów z pierwszej dziesiątki najbogatszych Polaków. Pokotem miały się kłaść autorytety, wszystkie banki miały wrócić do Macierzy, a Balcerowicz na wygnanie. Mieszkania miały być w takiej ilości, że nie pozbierane zgniłyby jak ulęgałki. Majątek narodowy miał nadzorować człowiek czysty jak łza spoza esbeckiego grona, tak by jeśli sprzedawać to swoim. Ubecy mieli umierać z głodu na żebraczych emeryturach, dzieci miały chodzić z pękatym... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-14 12:18 Ranking: (69)



Więcej najlepszych tekstów




Powrót

list otwarty
odpowiedź

wyjątkowy rok

patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja październikowa
komunizm
dekomunizacja

propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skrót myślowy

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowiedź
czytelnik uzależniony


BLOGI POLITYCZNE

Teksty innych autorów
na www.komentarze.eu

Czy Platforma skręca w lewo?

Dlaczego Balcerowicz musi odejść

W PIS jest pusto

Sytuacja polityczna w Polsce