najnowszy
najlepsze
losuj

Newsletter
Abonuj RSS

bracia Kaczyńscy
Kazimierz Marcinkiewicz
Jan Maria Rokita
Leszek Balcerowicz
Antoni Macierewicz
Artur Zawisza
Renata Beger

elektorat
polski katolicyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalność kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

Archiwum

2007
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik


Kazimierz Posada S.A. musi zostać upchnięty tak, by nie kłuć w oczy I stratega!
Jest taki sposób na robienie karier wypracowany przez beztalencia, który polega na eliminowaniu konkurentów w jakikolwiek sposób wyróżniających się na tle karierowicza. Każdy może zrobić karierą jeśli zastosuje tę prostacką technikę 'koszenia' konkurencji, kwestią sporną pozostaje czas i pułap z jakiego startuje beztalencie. Jeśli beztalencie jest wrodzone i niereformowalne, ścieżka rozwoju kariery beztalencie jest długa, ponieważ musi beztalencie wyeliminować ze swojego otoczenie wszystkich nawet nie zdolnych, ale przeciętnych. Gdyby na przekład beztalencie było wtórne, czyli takie, co to się urodziło bez większych wad genetycznych drogo do szczytów władzy takiego egzemplarza byłaby krótsza, z przeciętnymi beztalencie dałoby radę, eliminację należałoby rozpocząć od średniaków. Takie wtórne beztalencie nawet na początku rokuje pozytywnie, dopiero w trakcie wzrostu napotyka na okoliczności i środowiska, które z obiecującego beztalencia czynią beztalencie totalne. Pozwoliłem sobie na tę króciutką systematykę gatunku zwanego beztalenciem, aby odnieść sie z pewnej perspektywy do tego co stało się z beztalenciem wtórnym zwanym Perpetuum Mediale Kazimierz S.A., które to perpetuum nadając sie do wszystkiego, nie przydało się do niczego. Stało się tak, ponieważ beztalencie wtórne dostało się w łapy beztalencia pierwotnego zwanego I strategiem. Umowa miedzy beztalenciami była taka, że wtórne beztalencie dostanie jakąś tam posadkę, by nie rzucać się w oczy beztalenciu pierwotnemu i postronnym, którzy nie wiedzieć czemu odwali głosy na beztalencia. Problem zaczął się wtedy, gdy beztalencie wtórne oczekiwało zbyt wiele, tak wiele, że się zaczęło ponownie rzucać w oczy, najbardziej postronnym. Z tego ambarasu beztalencie pierwotne musiało jakoś wyjść i to wyjść tak, by beztalencie wtórne nie daj Boże nie przepoczwarzyło się w przeciętniaka, z którym beztalencie wtórne już nie dałoby sobie rady. Dostanie zatem beztalencie wtórne posadkę w jakiejś spółce skarbu państwa, które to spółki zawsze były przytułkiem dla wszelkiego rodzaju beztalencia i niech mnie karpie łuski staną w gardle w czasie wigilijnej wieczerzy jeśli beztalencie wtórne posadki nie przyjmie. To tyle o beztalenciach, takie są ich kariery i takie są ich potyczki, nie warto zatrzymywać się na rozterkach beztalencia, warto natomiast pamiętać, że róznicę w jakości rządzenia poczulibyśmy juz przy zamianie beztalencia na przeciętność, warto pamiętać w czasie kolejnych wyborów.

Na tym estetycznym i kompetencyjnym pustkowiu zwanym pustynią IVRP, gdzie żerują beztalencia objawia nam się jeszcze jeden dramat, który dotyczy nasz wszystkich. Dramat jest następujący, beztalencia są na tyle pozbawione talentu, że nawet tam, gdzie nie stanowi to dla nich bezpośredniego zagrożenia, nie potrafią wybrać nikogo utalentowanego. Nie potrafią ponieważ po pierwsze każdy kto zdolny trzyma się z daleka od beztalencia by się nie zarazić, po drugie beztalencie nie ma pojęcia jak wygląda człowiek utalentowany, a juz wskazać człowieka utalentowanego w konkretnej dziedzinie nie potrafi za Boga. Zestawmy sobie dwie posadki, jedna to posada w rządzie, druga to posada prezesa NBP. Okazuje się, że do rządu na dowolne stanowisko nadaje się beztalencie wtórne i pierwotne, w zasadzie wszystko jedno co ono jedno z drugim będzie tam robiło, byle się nie wychylało. Na stanowisko prezesa NBP kandydata desygnuje brat beztalencia pierwotnego, co w praktyce oznacza, że robi tak jak mu beztalencie każe, albo prosi o zgodę. Takie genetycznie zdublowane beztalencie rzecz jasna nie ma pojęcia jak wybrać kogoś, w tak wąskiej specjalizacji, ono może wybrać jakiegoś komisarza, może wybrać prezesa jakiejś politycznej policji CBA, ono to może wybierać, bo to się bierze pierwsze z brzegu beztalencie i się obsadza, ale wybrać kogoś, kto się zna na czymkolwiek, to jest już poza zasięgiem beztalencia. Tak jak sobie patrzę na poczynania bliźniaczego beztalencia pierwotnego, wokół którego krążą różne inne beztalencia, od czasu do czasu nawet tej lepszej wtórnej jakości, myślę sobie, że beztalencie modli się po nocach, żeby zadzwonił Balcerowicz i powiedział, kogo beztalencie ma desygnować na jego następcę, a najlepiej żeby ten Balcerowicz został i beztalencia dalej mogły sobie pyskować będąc pewnym, że polskiej walucie nic nie grozi. Mało mnie obchodzi, co się stanie z odpryskiem politycznym, który najwyraźniej tkwi zadrą w lędźwiach beztalencia pierwotnego, ale totalna indolencja, ignorancja i kompromitacja, przy wyborze prezesa NBP obnaża całkowicie skale beztalencia bliźniaczego. Dopóki beztalencia trzymały się z daleka od gospodarki i zajmowały się sobą, wszystko działało na korzyść gospodarki, zgodnie z zasadą niewidzialnej ręki rynku, ale powoli zaczynają się schody i brudne łapki beztalencia nawet nie chcą i boją się wskazać kogoś utalentowanego na stanowisko, `gdzie trzeba się znać', tylko że niestety muszą. Jednak jestem spokojny o losy tego wyboru, beztalencia są tak przerażone, że wybiorą tak jak im środowiska ekonomiczne każą, co wcześniej nazywały `suflowaniem' pułapkami i czymś tam jeszcze, czego człowiek z tego kaczego suahili nie jest w stanie odczytać. Następca zapewne będzie mniej utalentowany, ale na pewno na centymetr nie wychyli się poza ścieżkę wyznaczoną przez Balcerowicza. Tak naprawdę beztalencia dałyby wiele, żeby Balcerwoicz został, by nadal mogli windować swoje kariery komentując działalność prezesa, o której nie maja bladego pojęcia. Niestety Balcerowicz musi odejść, a Kazimierz Posada S.A. zostać upchnięty, by nie rzucać sie w oczy. I to tyle o beztalenciach.


matka_kurka 2006-12-19 15:24 Ranking: (24)


URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=656
do postu na forum onet.pl



Jeśli podoba Ci się ten tekst zagłosuj na niego, a znajdzie się na liście najlepszych. Im więcej głosów zdobył, tym jest wyżej.





Dziesięć najlepszych tekstów



27 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wnioske aby jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie mozna zamówic taxi lub pizzę. Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwości,  pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie w ramach my dotrzymujemy słowa w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sejmu i s... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-27 16:27 Ranking: (253)


25 października 2006 by Matka Kurka

Lech i Jarosław - ścieżki martyrologii, czyli jak rodziła się legenda opozycji!
Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić przy pomocy przebitych profesjonalnie wybuchających opon w zupełnie nowej furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą jak się okazało. A jak to się zaczęło?

1) Rok 1968 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjecie dyskusji z władzą. Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie, najbardziej z opozycyjnych kierunków.
2) Rok 1970 tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.
3) Rok 1976 strajki w Ursusie, Radomiu, wspomagane przez KOR Jacka... cały tekst >>

matka_kurka 2006-10-25 20:52 Ranking: (211)


23 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Jezus Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
Ilu normalnym pasażerom nawet głodnym i zziębniętym przyszłoby do głowy, żeby zadzwonić na komendę policji i zamówić dwa hamburgery? Kiedy słyszę argumenty, że SLD kradło, a teraz mamy prawdziwa Polskę, bo cóż to za przestępstwo gdy jeden minister zamawia drugiemu ministrowi radiowóz z hamburgerami, zastanawiam się czy bardziej przygnębiające jest zachowanie władz, czy obywateli. W tym dzikim kraju zawsze patrzono na skalę i formę, nie na treść, nie na istotę rzeczy. Mało mnie obchodzi, czy policjanci dostarczyli hamburgera, czy wódkę, zapewne dostarczenie wódki lub papierosów wywołałoby ogólnonarodowe poruszenie, natomiast hamburger to tylko medialna burza w szklance wody. I jak zwykle nikomu zarówno z publicystów, polityków jak i obywateli nie przychodzi do głowy, że przedmiotem afery ni... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-23 11:06 Ranking: (126)


20 lutego 2007 by Matka Kurka

W Polsce rządzi sekta PiS, mam na to dowody naukowe! Sprawa jest rozwojowa!
Zapewne taką analizę porównawczą, jaką za chwile przedstawię, będzie można potraktować z przymrużeniem oka, podobnie jak artykuł w znanym tygodniku, który porównywał Jarosława Kaczyńskiego do Władimira Putina. Od razu podniosły się glosy, że skandal, że Czeczenia i tym podobne, tymczasem nie o Czeczenię w tym wszystkim chodziło, a o zamordystyczny stosunek do demokracji, przerabianej na monopartyjną republikę wiernopoddańczych zauszników. Mniejsza jednak o trafne porównanie, histerycznie rozdzielone na czworo, dziś chciałbym użyć innego porównania, mianowicie zestawić zachowanie partii PiS ze specyficznym rodzajem grupy jaką jest sekta. Zdając sobie sprawę z tego jak bardzo jest to naciągana' teoria i `nieuprawniona', mimo wszystko postaram się wykazać oczywiste podobieństwa. D... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-20 12:28 Ranking: (110)


18 lutego 2007 by Matka Kurka

Miano "dureń" w kontekście poczynań i "dokonań" jest krzywdzące dla durniów!
Czy Lech W. obraził majestat jego przykrótkawości z brodawką i posunął się w recenzji strony internetowej, oraz samego autora, o jeden most za daleko? Moim skromnym zdaniem, Lech W. dokonał syntezy dokonań i jestestwa Lecha Kononowicza i uczynił to nadzwyczaj subtelnie, miano `dureń' jest humanitarnym i dalece kompromisowym imieniem dla kogoś, kto musiałby odbierać korepetycje, by wśród `durniów' poczuć się jak swojak. Nie ma chyba adekwatnego określenia, które oddałoby przeczołgany stan umysłu osobnika, drukującego na internetowych stronach listę tajnych współpracowników służb specjalnych i mieniącego się przy tym patriotą, oraz preziem nieistniejącego kraju zwanego IVRP. Konia z rzędem i kobyłkę u płota temu, kto wskaże mi drugiego takiego `męża stanu' w świecie, robiącego z t... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-18 14:38 Ranking: (102)


29 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a fizycy stróżuja w bankach !
W całej tej politowania godnej karierze widać dwie rzeczy. W partii takiej jak PiS nie ma miejsca dla ludzi myślących samodzielnie, tu karierę robi politruk, cieć kłaniający się prezesowi, nauczyciel windujący tępawe latorośle dygnitarzy przynajmniej do funkcji skarbnika klasy. Druga rzecz to marność tych na siłę wylansowanych tokarzy, palaczy CO, nauczycieli fizyki, przecież każdy człowiek posiadający odrobinę godności i przyzwoitości zapadłby się pod ziemie gdyby tak go sponiewierano jak sponiewierano mopa Kazimierza. Wymieciono Kazkiem wszystkie kąty, wyżęto go i w końcu trafił do korytka na samym dnie, gdzie wydłubuje ochłapy z pańskiego stołu. W zasadzie nie ma się co dziwić takiej `osobowości' całe życie albo w podstawówce pilnując dzieci prezydenta Gorzowa, albo w jakiś śmiesznych t... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-29 18:07 Ranking: (100)


09 lutego 2007 by Matka Kurka

Aby przetrwać w tym rządzie trzeba mieć mentalność i inteligencję kołchoźnika!
Ostatnia faza rewolucji, rewolucja przeżuwa własne dzieci, okazało się, że wróg czaił się w obozie partii, towarzysz Ludwik, towarzysz Radek i towarzysz kamandir to trockiści na usługach imperialnej korporacji Czystka połączona z samokrytyką okresu błędów i wypaczeń, dwa bałwanki tańczą twista, politbiuro drży, tylko niżsi mają szanse, tylko wierni leżą krzyżem, ci przetrwają. Trzeba mieść pełen pakiet cech aby wytrwać przy wodzusiu, brak godności, wazelina ociekająca po brodzie i innych otworach ciała, kompletne samoupodlenie gwarantuje posadkę i tę niesamowite poczucie misji dziejowej, polegające na wyciągnięciu z kompleksów jego ogrowską przykrótkawą mość.

Narody cywilizowane zawsze chciały mieć przywódcę, który byłby okazem doskonałości, półbogiem, kimś kto jest najlepszy, na... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-09 13:52 Ranking: (90)


05 lutego 2007 by Matka Kurka

Radek nie pasował do rewolucji moralnej znał angielski i jadł widelcem!
Jeden z posłów PO, powszechnie lubiany i szanowany przez przyjaciół z PiS w znanym programie publicystycznym zażartował subtelnie, iż niejaki Aleksander to był skromny przedsiębiorca detaliczny, dopiero po zmianie prezia, w pałacu ruszyła hurtownia. Ja odrobinę poprawiłbym posła PO, to nie jest hurtownia, to jest montownia półfabrykatów i najwyraźniej kolejny erzac ministra wysłany z zimowego pałacu zastąpi człowieka, który miał odwagę znać język angielski i posługiwać się sztućcami. Kiedy jakieś dwa lata temu ktoś powiedziałby mi, że Polska stanie się krajem, w którym prawicowy radykał Stefan Niesiołowski będzie uznawany za lewicującego liberała, uznałbym go za wymagającego natychmiastowej opieki specjalistycznej. Czy to się zmienił Pan Stefan? Nie sadzę, w tym wieku ludzie się nie zmieni... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-05 21:20 Ranking: (86)


09 stycznia 2007 by Matka Kurka

Polski "rustykalny katolicyzm" to nie religia, to choroba społeczna !
Mit niezależnego polskiego kościoła, ostatniego bastionu walki z komunizmem runął jak lepianka podmyta ciekiem wodnym, choć precyzyjniej byłoby rzecz nazwać ściekiem i niekoniecznie wodnym. Dla mnie żadne to zaskoczenie, oczywistym od początku całej zadymy zwanej sądem ostatecznym w archiwach esbeckich było, że kościół był jednym z najbardziej, jeśli nie najbardziej inwigilowaną instytucją i tylko ludzie odsyłający 100 PLN na poczet kosztów przesyłki 29 telewizora, który `wygrali' biorąc udział w losowaniu, w którym nigdy udziału nie brali, mogli wierzyć w tę bajeczkę o dziewiczej instytucji. Nigdzie, w żadnym kraju obozu demoludów kościół nie cieszył się taka swobodą jak w Polsce. Komuniści doskonale zdawali sobie sprawę, że w kraju, gdzie na co drugim rozstaju polnych dróg można spotkać ... cały tekst >>

matka_kurka 2007-01-09 12:01 Ranking: (74)


04 września 2006 by Matka Kurka

Drogi budować, chorych przenieśc z korytarzy, patrioci w podartych portkach !
Już widzę to stroszenie się w husarskie pióra, tę szabelkę ułańską pukającą do okienka Tygrysów, ten kondukt historycznych pretensji, że Jałta, że zdrada aliantów, że wolność wasza i nasza. A w tym czasie nasi bracia Czesi korzystając z przyjaznych stosunków z Niemcami wyposażą Skodę Super B w nowy system antypoślizgowy. Słowacy bez zająknięcia sprzedadzą ziemię pod fabrykę podzespołów Volkswagenowi  dla nowego sytemu Skody. Francuzi usiądą z Niemcami i wypija szampana, za zdrowie dzieci, którym do głowy nie przychodzi powielać błędów rodziców. Anglicy zasłonią się tajemnicą, w sprawie Gibraltaru i stosunki dyplomatyczne zostaną zamrożone. Znów będziemy chodzić i pukać do drzwi wszystkich sąsiadów by z rozdartą koszulą pokazać bliznę po szwabskiej kuli, patrz świecie to Polak bohater ... cały tekst >>

matka_kurka 2006-09-04 17:20 Ranking: (72)



Więcej najlepszych tekstów




Powrót

list otwarty
odpowiedź

wyjątkowy rok

patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja październikowa
komunizm
dekomunizacja

propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skrót myślowy

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowiedź
czytelnik uzależniony


Zobacz co piszą inni blogerzy na aktualne tematy:

Dolina Rospudy

Raport WSI

wypowiedź Ziobry w sprawie chirurga


Teksty innych autorów
na www.komentarze.eu

Czy Platforma skręca w lewo?

Dlaczego Balcerowicz musi odejść

W PIS jest pusto

Sytuacja polityczna w Polsce