ZalogujUżytkownikHasło
Rejestracja Rejestracja Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Wiadomości

Tekst 52 - 29 września 2006
W IVRP trzeba modlić się tak, żeby zagłuszyć Boga i sąsiednie nawy!
Ten tekst jestem winny wielu osobom, którym być może, nie dałem szansy na zrozumienie moich intencji, a opaczne rozumienie wywołuje gniew. Często w swoich wypocinach odwołuje się do polskości w tym, co tu dużo mówić, najbardziej stereotypowym i ponurym klimacie, co nie oznacza, że nieprawdziwym, prawdziwym niestety, do bólu prawdziwym. Gro czytających czuje się urażona, oburzona, zniesławiona, niemal na każdym kroku spotykam się z zarzutami, że kpię z tak zwanych `ludzi prostych', wierzących i biednych. Tymczasem to co pisze nie jest ani relacją z życia ludzi biednych, ani prostych, ani wierzących, to co opisuję jest obrazem Polski kołtuńskiej, dewocyjnej i po prostu głupiej, wielowiekową głupotą. Chyba najlepiej będzie kiedy zamiast teorii opisze  historię `człowieka prostego', wierzącego w swoje i niespecjalnie zamożnego, w ten sposób spróbuję uzasadnić, że nie biedą i prostotą gardzę, a głupotą, obłudą, ideologią i faryzeuszostwem. Ten człowiek urodził się na początku lat 70, w rodzinie klasycznie proletariackiej, ojciec ślusarz, matka szwaczka wychowywał się trochę na ulicy, trochę na wsi u dziadków, nie dlatego, że rodzina była patologiczna, zwykła przeciętna goniąca za groszem do pierwszego rodzina. Zabiegani rodzice i dzieci, które sobie musza jakoś radzić. W rodzinie tego człowieka żyło się normalnie, po polsku, była odzież na co dzień i na niedzielę, kiedy się otwierało lodówkę i oczom ukazywało się jedno pęto kiełbasy, nikt nie miał odwagi jej wziąć, kończyła życie podzielona na dwie równe części dla dwójki dzieci. Nie to chce powiedzieć, że głód panował w rodzinie tego człowieka, po prostu były rzeczy do zjedzenia na co dzień i rzeczy od święta. Tyle tytułem dzieciństwa i korzeni człowieka.  

Dorastanie to temat znacznie ciekawszy. Wielki wpływ na  ten proces miały trzy osoby, nie umiał człowiek wskazać hierarchii ważności, więc podam w kolejności przypadkowej: mama, dziadek, ojciec. Mama nauczyła człowieka czegoś co ogólnie można nazwać przyzwoitością, a ponieważ była kobietą `prostą' za przyzwoitość uważała rzeczy proste. Kiedy dają, grzecznie podziękować, po cudze nie sięgać, swojego bronić, ale krwi nie przelewać,  lepiej oddać niż szarpać i popsuć. Na ulicy starszym okazać szacunek ukłonem, w kościele śpiewać tak by Bóg słyszał, nie sąsiednie nawy, kłamać tylko wtedy, gdy prawdą można zabić lub okaleczyć na całe życie, przy stole nie chlipać, buty pastować. Polityki unikać jak ognia, nie wychylać sie, ale dla ludzi być dobrym i ludziom pomagać. Z tej ostatniej przyczyny mama człowieka przypięła znaczek, który wówczas jeszcze coś znaczył, był jak medalik, kto śmiał nazwać znaczek partyjnym mógł w pysk oberwać, znaczek był `Solidarny'. Ojciec człowieka w zupełnie innym żył świcie, właściwie poza gorzką nauką niczego człowiek od ojca nie zyskał. Życie jakie jest takie jest, rano świt, wieczorem zachód, pośrodku praca, leżanka, piwo, TV (jeszcze bez pilota), więcej nie potrzeba. Kościoły omijać,  bo nuda i hipokryzja księdza, w to miejsce wierzyć w raj na ziemi, każdemu po równo, zamiast brewiarza legitymacja, ale i ta bez wiary, szary wypełniacz smutnej większości. Niby pies niby wydra, niby działacz, ale bez talonów na malucha w dużym pokoju stare meble, taki los człowieka ślepo oddanego idei, bez korzyści materialnych. I w końcu dziadek, co 4 klasy miał przedwojennej szkoły, a babcia chętnie opowiadała anegdotę o tym jak zero i zero u dziadka w dwa zera się schodziły. Dziadek komuny nie lubił, Boga szanował lecz dziwny i na wiejskie warunki szalony był to szacunek, on Boga zawsze oddzielał od księdza, pierwszemu zanosił pokorne modły, a drugiemu nie szczędził krytyki. Dziadek w życiu przeszedł wiele, od Żyda zebrał cięgi za kradzione jabłka, UPA piłą mu krewnych rżnęła, a jego samego  Niemcy na roboty wywieźli. W Niemczech różnie bywało, pracował dziadek u bauera o dziwo chwalił Niemca pod niebiosy, dobry był człowiek, ale nabroił dziadek podkradając ze strychu wędzonkę i tym sposobem trafił do obozu, gdzie lekko już nie było.  

Żadne to bohaterstwo siedzieć w baraku przez rąbankę, wręcz groteska, jednak w życiu człowiek popełnia głupoty i ciężko za nie płaci, świeci są na obrazach. Od dziadka nauczył sie człowiek tego, że Żyd ma prawo pośladki obić, gdy mu jabłka podbierać, są Niemcy dobrzy i Niemcy okrutni, jednak nie wypada żadnemu rąbanki podkradać i głupio z kary obozu za tak pospolity występek budować obraz bohaterstwa i patriotyzmu, z drugiej stron błędy życia nie przekreślają lecz uczą. Z sentymentem wspominał dziadek dom zostawiony na Ukrainie, gdzie bandyci krew przelewali, ale nie brakowało tych co dawali ściganym Polakom schronienie, `życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz na jaki smak trafisz', tak jakoś podobnie mawiał pewien słynny amerykański biegacz. Tyle nauk, które potem ukształtowały człowieka. Początki dorosłego życia człowieka były bolesne, tułanie się bez celu na modłę ojca, poszukiwanie sensu i pracy, raczej nędznie, niż bogato, praca fizyczna w pocie czoła mimo matury, odkładanie dalszej nauki pod byle pretekstem i kurs w dół. Przebudzenie nastąpiło, gdy w mętnych oparach beznadziei połyskiwało dno. Wówczas wszystko na hura, wyjazd z miasteczka do `polskiej metropolii', rano praca już nieco lepsza - biurowa, wieczorem zaniedbana szkoła i tak krok po kroku coraz wyżej, aż dno przestało połyskiwać. Potem następny odważny krok po zdobytym doświadczeniu i ukończonej nauce w szacownej uczelni idzie człowiek na swoje, do pomocy i motywacji ma żonę i pociechę. Trudno idzie zrazu, strach paraliżuje, mało doświadczenia i nieugruntowana wiedza, ale z drugiej strony upór ośli i wytyczona droga. Udaje się i choć to tylko uzyskana materia, pozwala duchowi odpocząć i cieszyć się nie martwiąc o rzeczy przyziemne. Koniec dojrzewania początek życia dojrzałego.

Teraz przed człowiekiem najtrudniejsze stoi zadanie, przekazać małej istocie nie receptę, bo te od wieków są gotowe i trują chemicznie umysły, a małe wskazówki, z których chce to skorzysta, nie chce odrzuci. Głosem niepewnym ostatecznych racji przekaże człowiek dojrzały prawie, mniej więcej takie uwagi. Żyć trzeba tak, by żyć się chciało, pomysłów jest wiele dla jednego Bóg wyznacza cele, dla drugiego partyjna legitymacja, miłość, kariera, rzeczy takie i owakie. Każdy może być podły lub szlachetny, razem mogą się porozumieć albo wyżynać, gdy przestaje się liczyć Bóg i idea, a słychać tylko fanatyczną homilię księdza i sekretarza nie ma miłości, kariery, rzeczy takich i owakich, jest przepaść kierunek w dół. Każda wiara dodaje otuchy wierzącemu, niekoniecznie pozostałym, nie ma potrzeby drugiemu wmawiać w co wierzyć wypada, ale i nie wolno sobie odmawiać myślenia gdy zewsząd atakuje doktryna. Świat jest jak pudełko czekoladek, jednak wiele od nas samych zależy, w wyborze smakowitej pralinki pomaga szkoła, ciężka praca nad sobą i niepopularna uczciwość. Kradzione smakuje jednak można jak dziadek od Żyda po grzbiecie oberwać i wstydu kupa zamiast łakoci. Tak już się stało, że sie tu urodziliśmy, `tu' nazywa się Polska, biedny to kraj i wyśmiewany po świecie, głupio jest żyć w kraju obśmianym, trzeba głośno mówić dlaczego sie z nas śmieją i przyczyny usuwać, to nazywam patriotyzmem, chociaż dalekie jest moje pojęcie od pojęcia, którym pospolicie sie szafuje. Nie ma potrzeby przy naprawianiu Polski śpiewać hymny, Boga wzywać nadaremno, owijać sie sztandarami, rzecz należy czynić po cichu i co najważniejsze konsekwentnie i dopiero gdy zrobione pokazać. Nie chwalić się, jeśli dobrze zrobione inni pochwalą. Zostawić Niemców, Ukraińców i innych sąsiadów w spokoju, przebaczyć i prosić o przebaczenie, pamiętając o krzywdach własnych i obcych, nie poszukiwać krzywd nowych. Na koniec rzeczy najważniejsze. Nigdy nie ufać ludziom, którzy śpiewają tak by sąsiednie nawy słyszały, którzy bez szkoły nauczają, którzy mannę obiecują dla popierających nauki i kwaśny deszcz dla wrogów. Jeśli wierzyć to w Boga nie księdza, jeśli służyć to idei nie legitymacji i nie nawracać tych co nie wierzą i nie szczuć tych co nie chcą idei służyć, można żyć godnie nie wierząc i nie służąc.  Wiara, czy służenie w samej istocie nie czyni godnym, jedynie złączone z rozumem mogą pomóc żyć i nie szkodzić innym.

PS Wszelkie podobieństwo do człowieka i faktów jest przypadkowe, nie należy wyciągać pochopnych analogii.


Matka_Kurka 2006-09-29 08:55

Głosów: 145
URL do tego tekstu:
http://www.matka-kurka.net/post/?p=52
Głosuj             Wyślij na e-mail              link do onet.pl


Wasze komentarze do tego tekstu
 Wątki   Odpowiedzi   Autor   Wyświetleń 
Nie ma jeszcze komentarzy
Napisz nowy wątek Dodaj nowy wątek

Forum


15.09.2008, 01:51 jajakoja Zobacz ostatni post
na wątku: Dlatego że przeżył rządy Kaczyńskich

Fraszki Petrosa
Pan Tarejusz

Czat

rozmawia:
estimado


Wiadomości dnia




Ławrow: użyłem niecenzuralnego słowa, ale cytując kogoś innego

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow przyznał w niedzielę, że użył niecenzuralnego słowa w rozmowie z szefem brytyjskiego MSZ Davidem Milibandem, ale był to tylko cytat z czyjejś opinii o prezydencie Gruzji.


"Der Spiegel": Saakaszwili okłamał Zachód

W Waszyngtonie narasta podejrzliwość, że prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili to hazardzista, który sam wywołał krwawą pięciodniową wojnę na Kaukazie i bezczelnie okłamał Zachód - pisze niemiecki tygodnik "Der Spiegel".


Ziobro: nie nazwałem doktora mordercą

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapewnił, że nie zamierza pozywać za dokładne cytowanie jego słów o doktorze Mirosławie Garlickim. Jak wyjaśnił wcześniejsze doniesienia tvp.info wynikały z "nieporozumienia w prywatnej rozmowie z dziennikarzem" serwisu.


Gosiewski chce od Pitery 100 tys. zł zadośćuczynienia

Szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Gosiewski zapowiedział na antenie Radia Kielce, że pozwie do sądu Julię Piterę. Poseł będzie się domagał, by minister Pitera wpłaciła 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz Caritas Polska. Uważa, że byłby to właściwy akt przeprosin.


W różnych miejscach Suwałk podpalano cztery samochody

Cztery samochody spłonęły, a jeden został uszkodzony w nocy z soboty na niedzielę w Suwałkach - poinformował Jacek Dobrzński, rzecznik podlaskiej policji.


Kościół anglikański przeprasza Karola Darwina

Kościół anglikański postanowił przeprosić Karola Darwina za to, że "źle interpretował" jego teorię ewolucji i zachęcał innych do jej ignorowania i odrzucenia - podał na swej stronie internetowej brytyjski dziennik "Daily Telegraph".


Szukała pracy; została zgwałcona przez dyrektora?

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Sejnach Jacek K. został w sobotę zatrzymany przez policję pod zarzutem gwałtu na 23-letniej kobiecie - poinformowała podlaska policja.

źródło: wp.pl




Szef PiS dla DZIENNIKA: Kaczyński: Nie odmówię Tuskowi spotkania
Gdyby rzeczywiście Donald Tusk chciałby ze mną się spotkać i porozmawiać w jakiejś sprawie merytorycznej, to ja nie odmawiam - zapewnia w rozmowie z DZIENNIKIEM prezes PiS, Jarosław Kaczyński. "Ale przecież są telefony. Kiedy ja byłem premierem i mimo ataków chciałem z nim porozmawiać, to nie szukałem żadnych pośredników. I było zupełnie spokojnie" - mówi zdziwiony faktem, że premier prosi prezydenta o pomoc w zorganizowaniu takiego spotkania.

Premier zamawia drogą usługę: Tusk zapłaci 100 tys. zł za wywieszenie flagi
Ile kosztuje zawieszenie flagi? Ile jest warte to, by nie wisiała ona do góry nogami? Zdaniem premiera Donalda Tuska za taka usługę warto zapłacić aż 100 tys. zł - donosi "Newsweek". Tyle bowiem zapłaci Kancelaria Premiera prywatnej firmie za wywieszanie flag z okazji wizyt zagranicznych gości.

Woli samoloty rządowe: Tusk jednak nie lata rejsowymi kursami
Na początku kadencji premier Donald Tusk zapowiadał, że - by odciążyć budżet - z samolotów rządowych przesiądzie się do rejsowych. Jednak z szumnych zapowiedzi nic nie wyszło. TVP Info obliczyła, że na 23 służbowe podróże szef rządu tylko czterokrotnie korzystał z usług komercyjnych linii lotniczych

Były minister grozi procesami: Cytujesz Ziobrę? Zostaniesz pozwany
Pozwę do sądu każdego, kto będzie cytował moje słowa - zapowiada Zbigniew Ziobro. Chodzi o słynne już zdanie o kardiochirurgu Mirosławie G.: "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie". Były minister sprawiedliwości przekonuje, że zdanie to zostało wyrwane z kontekstu, a to wywołało "nagonkę prasową" - twierdzi TVP Info.

"Nie ma i nie będzie żadnych konfliktów": Koalicja bagatelizuje starcie Pitery i Kłopotka
Julia Pitera zapowiada ujawnienie prawdziwej bomby, Eugeniusz Kłopotek z PSL mówi o politycznym samobójstwie posłanki PO. Czy tak ostry konflikt między politykami rządzących partii grozi krachem koalicji? Nie - odpowiadają zgodnie szefowie klubów. "Nie ma żadnych konfliktów i nie będzie między politykami PSL i PO" - zapewnia Zbigniew Chlebowski.

Zapowiedź premiera wzbudza emocje: Politycy: Euro w 2011 roku? To nierealne!
Prezydent, PiS i SLD domagają się, by premier przedstawił harmonogram wchodzenia Polski do strefy euro. Kilka dni temu Donald Tusk zapowiedział, że nową walutą będziemy płacić już za trzy lata. PiS jednak ostrzega: do tego potrzebna jest zmiana konstytucji. Opozycja przekonuje też, że wprowadzenie euro w 2011 roku jest raczej nierealne.

CBA uwiodło Sawicką?: Posłanka o agencie: Czułam jego podniecenie
Beata Sawicka, oskarżona o wzięcie łapówki od agenta CBA, niebawem stanie przed sądem. Była wpływowa posłanka PO przygotowała linię obrony, którą można streścić w ten sposób: "Zawsze byłam uczciwym człowiekiem. Jeśli zgrzeszyłam, to tylko dlatego, że przez wiele miesięcy namawiały mnie do tego służby IV RP" - pisze DZIENNIK.

źródło: dziennik.pl



Dziennik Internautów

Statystyki


od 02 lutego 2007
głosów: 221719
wizyt: 1108781
odsłon: 2938789

Info o nowym tekście
RSS tekstów
RSS komentarzy

Evergreens


podsumowanie IV RP
wyjątkowy rok
historia jednego życia
zawiniło Webasto
podwórko

demokracja
jakiej Polski chcemy?
silna Polska?
Bóg Honor Ojczyzna
Powstanie Warszawskie
antykomunizm
PIS - prawica?
wolność
liberalizm

elektorat
polski katolicyzm
tradycja
patriotyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
mentalność kanara

sprawiedliwość
propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
socjotechnika

kult biedy
dwie wizje Polski
kartofel
tandeta
czytelnik uzależniony


Inni blogerzy piszą


blogi polityczne


Coś dla miłośników motocykli


Aprilia
Ducati
Honda
Kawasaki
Suzuki
Yamaha



















O stronie | Linki | Kontakt | Impressum
© 2005 - 2008 www.matka-kurka.net
Blogi polityczne