najnowszy
najlepsze
losuj

Newsletter
Abonuj RSS

bracia Kaczyńscy
Kazimierz Marcinkiewicz
Jan Maria Rokita
Leszek Balcerowicz
Antoni Macierewicz
Artur Zawisza
Renata Beger

elektorat
polski katolicyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalność kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

Archiwum

2007
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik


Morlaności została rewolucja! Obóz IVRP jest bardziej pionierski niż harcerski!
Zakończył się pewien etap mistyfikacji, gierek, sprzedaży pasztetowej spod lady, wciągania opozycji w szantaże i prokurowanie konfliktów, stało się jasne kto z kim i czym handluje w bazarowym klimacie i otoczeniu. W czasach komuny, która dziś ponownie się do nas szyderczo uśmiecha, dla niepoznaki przybrana w liturgiczne szaty zdobione toruńskimi piernikami, istniało wiele zjawisk osobliwych i jednym z nich było coś co nazywało się składnica harcerska. Był to przybytek, w którym można było nabyć wszelkiego rodzaju akcesoria, nadające odpowiedniego szlifu każdemu szanującemu się harcerzowi i harcerce. Pośród całej gamy gadżetów wyróżniały się niezliczone ilości zestawów do samodzielnego majsterkowania. Poczynając od prostych modeli samolotów i okrętów do sklejania, kończąc na zestawach dla młodych elektroników, można było wybierać i przebierać dowoli w kuszących oko atrakcjach. Ponieważ harcerstwo było tworem elitarnym i wielofunkcyjnym mnożącym szczepy w częstotliwości większej od Indian, mógł każdy w harcerstwie odnaleźć swoją pasję. Pora wyjaśnić dlaczego wspominam o młodzieńczych pasjach mojego i pokolenia moich rodziców, otóż nie dlatego żeby, jak już zapewne zaczęła podejrzewać wszechpolska część czytelników, nawiązać do osoby Jacak Kuronia, twórcy tego w sumie nieszkodliwego i wbrew pozorom w niewielkim stopniu oporującym komunistyczną indoktrynacją związku, a po to by umieścić na tle składnicy harcerskiej zastępowego I stratega efendi Jarosława.  

Zastępowy I strateg Efendi Jarosław przez długi czas był wyrzucany poza nawias harcerstwa, nie chciał go żaden szczep i drużyna, dlatego Jarosław przechadzał się wzdłuż witryn składnic i lizał harcerskie ciasta przez szybę. Całe dnie spędzał na oglądaniu chust, rogatywek, skórzanych pasów, lilijek, ale najbardziej przykuwał wzrok Jarosława fiński nóż, popularna "finka" i zestawy dla młodych majsterkowiczów. Ponieważ nie posiadał Jarosław legitymacji harcerskiej, nie mógł nabyć w składnicy ani finki, ani zestawów do samodzielnego montażu, co tak go rozwścieczyło, że uprzywilejowanych harcerzy nazywał czerwonymi aparatczykami sytemu ucisku. Taki stan rzeczy trwał długo i kaleczył psychikę niespełnionego harcerza kolejnymi traumami wywołanymi deficytem atrakcyjnych, łapczywym okiem obserwowanych zabawek. Los się uśmiechnął do Jarosława po kilkudziesięciu latach, kiedy wygrał podwórkową bitwę ze znienawidzonymi harcerzami i jak sądził przejął sieć dystrybucji opartej na składnicach harcerskich. Jednak czasy się zmieniły składnice w zasadzie przestały istnieć, ale tęsknota Jarosława i słodki smak zemsty wskrzesiły przynajmniej w obszarze podświadomości dawne miejsca golgoty niechcianego kandydata do harcerskich szlifów. Wskrzesił Jarosław składnice harcerskie i aby zaleczyć rany, pierwsze co zrobił to rozdał parę finek i samolotów do sklejania swoim kolegom, którzy swego czasu również nie posmakowali przygody harcerstwa. Tym sposobem utworzył zastępowy I strateg Efendi Jarosław szczep prawych i sprawiedliwych, niestety ta grupa nie przypomina poważnego szczepu harcerskiego, to raczej coś pośredniego między zuchami i pionierami. Czerwone chusty , brunatne mundurki, zamiast rogatywek hełmy z przyłbicami z pleksi, a maszerują zuchy cichutko bo zamiast traperów na nogach mają obute walonki.  

Gdy I strateg efendi Jarosław zmontował już te kipę nieco egzotycznie prezentujących się harcerzy przekroczył pierwszy etap terapii regenerowania obolałego z czasów dzieciństwa ego. W drugim etapie dobrał się druh Jarosław do zestawów młodego majsterkowicza. Od razu zaczął od najbardziej atrakcyjnego zestawu młodego elektronika, ponieważ talentu miał mało, wezwał na pomoc kolegę z Torunia i razem zbudowali radio,  jednak nie kierowali się instrukcją z napisem wolne media, a ulepszali i zamieniali miejscami części tak, że powstał wyjec wydający z siebie nieludzkie głosy. Aby zretuszować nieudany model i złagodzić ultrakatolickie dźwięki, konstruktorzy nadali nadajnikowi sympatyczne i dobrze kojarzące się imię Maria. Pozostałych zestawów Jarosław nie był w stanie zmontować samodzielnie, ani z pomocą innych kolegów ze szczepu prawych i sprwiedloiwych, udał się więc do szczepu liberałów by pomogli mu w poukładaniu klocków, jednak liberałowie chcieli układać wg instrukcji z napisem demokracja oraz korzystać z wiedzy i doświadczenia, w trakcie montażu. Tymczasem jarek oczekiwał spontanicznego montażu na wzór i podobieństwo nadajnika Maria. Nie doszło do porozumienia w kwestiach technicznych  i pozbierał zabawki I strateg efendi Jarosław, a że nie mógł samodzielnie złożyć w całość poszczególnych elementów cisnął zestawami o ziemie i podeptał w złości. Z opakowań i resztek kleju zbudował samolot o jednym skrajnie przechylonym w prawo skrzydle i poleciał do innego szczepu., tak się rozpoczął trzeci etap terapii. Ta faza lizania ran polegała, na ściganiu jednoskrzydłym samolocikiem z tektury wszystkich szczepów wkoło, jednak kiedy się zorientował druh jarosław, że już nikt nie chce się z nim bawić w powietrzne bitwy, postanowił połączyć swój szczep z innymi szczepami odbywającymi swoje seanse terapeutyczne. Tym sposobem połączyli się prawi i sprawiedliwi, ze szczepem działkowców samoobronnych i wszechpolskimi junakami, które to szczepy mają najgorszą sławę w historii całego polskiego skautingu. Szczep prawych i sprawiedliwych zapowiadał rewolucje w harcerstwie, zbudowanie 3 mln namiotów, solidarne obozowiska i pogardę dla dawnego czerwonego pionierstwa, jak również ustalił zasady, w tym najważniejszą, która głosiła, że wszyscy harcerze,  zhańbieni w przeszłości poprawczakiem lub członkostwem w czerwonym harcerstwie nie mogli być zastępowymi. Szybko się okazało, że działkowiec druh andrzej ma za sobą cztery pobyty w poprawczaku, a tata wszechpolskiego junaka romana wspierał dawnych czerwonych harcerzy i samego harcmistrza wojciecha, jednak druh jarosław uznał te fakty za nieistotne i poświecił na ołtarzu nowego harcerskiego obozu, który nazwał IVRP. Z obiecanych 3 mln namiotów powstało ledwie 3 szałasy po jednym dla każdego zastępowego  ze wszystkich 3 szczepów, całość ogrodzono drutem kolczastym i ustawiono megafony z których płynie nieludzki jazgot radia Maria. Na wieść o tym, że powstało tak osobliwe obozowisko harcerstwa IVRP, ściągnęła prasa i TV i poszły w świat zdjęcia druha I stratega efendi Jarosława ściskającego dłoń druha recydywisty z poprawczaka, działkowca samoobronnego Andrzeja. Tego uścisku dłoni nie wyprze się druh jarosław, choćby sami harcownicy kurski, kamiński i bielan, próbowali wmówić, że to liberałowie urządzili fotomontaż, zapamiętają ci co widzieli przekaz na żywo z obozu IVRP gest przyjaźni między prawymi i sprawiedliwymi, a samoobronnymi działkowcami z poprawczaka. Kto oglądał ten przekaz na żywo do końca swych dni będzie pamiętał jak dłoń działkowca andrzeja połączyła się z dłonią I stratega efendi Jarosława, a obraz ten przejdzie do historii polskiego harcerstwa i nie będzie to zapisany złotymi zgłoskami zwrot moralny, a ciemna strona mocy polskiego skautingu, bo ręki druhowi andrzejowi nie podali nawet czerwoni harcerze. Czuwaj!



matka_kurka 2006-04-18 13:43 Ranking: (0)


URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=359
do postu na forum onet.pl



Jeśli podoba Ci się ten tekst zagłosuj na niego, a znajdzie się na liście najlepszych. Im więcej głosów zdobył, tym jest wyżej.





Dziesięć najlepszych tekstów



27 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wnioske aby jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie mozna zamówic taxi lub pizzę. Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwości,  pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie w ramach my dotrzymujemy słowa w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sejmu i s... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-27 16:27 Ranking: (253)


25 października 2006 by Matka Kurka

Lech i Jarosław - ścieżki martyrologii, czyli jak rodziła się legenda opozycji!
Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić przy pomocy przebitych profesjonalnie wybuchających opon w zupełnie nowej furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą jak się okazało. A jak to się zaczęło?

1) Rok 1968 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjecie dyskusji z władzą. Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie, najbardziej z opozycyjnych kierunków.
2) Rok 1970 tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.
3) Rok 1976 strajki w Ursusie, Radomiu, wspomagane przez KOR Jacka... cały tekst >>

matka_kurka 2006-10-25 20:52 Ranking: (210)


23 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Jezus Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
Ilu normalnym pasażerom nawet głodnym i zziębniętym przyszłoby do głowy, żeby zadzwonić na komendę policji i zamówić dwa hamburgery? Kiedy słyszę argumenty, że SLD kradło, a teraz mamy prawdziwa Polskę, bo cóż to za przestępstwo gdy jeden minister zamawia drugiemu ministrowi radiowóz z hamburgerami, zastanawiam się czy bardziej przygnębiające jest zachowanie władz, czy obywateli. W tym dzikim kraju zawsze patrzono na skalę i formę, nie na treść, nie na istotę rzeczy. Mało mnie obchodzi, czy policjanci dostarczyli hamburgera, czy wódkę, zapewne dostarczenie wódki lub papierosów wywołałoby ogólnonarodowe poruszenie, natomiast hamburger to tylko medialna burza w szklance wody. I jak zwykle nikomu zarówno z publicystów, polityków jak i obywateli nie przychodzi do głowy, że przedmiotem afery ni... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-23 11:06 Ranking: (126)


20 lutego 2007 by Matka Kurka

W Polsce rządzi sekta PiS, mam na to dowody naukowe! Sprawa jest rozwojowa!
Zapewne taką analizę porównawczą, jaką za chwile przedstawię, będzie można potraktować z przymrużeniem oka, podobnie jak artykuł w znanym tygodniku, który porównywał Jarosława Kaczyńskiego do Władimira Putina. Od razu podniosły się glosy, że skandal, że Czeczenia i tym podobne, tymczasem nie o Czeczenię w tym wszystkim chodziło, a o zamordystyczny stosunek do demokracji, przerabianej na monopartyjną republikę wiernopoddańczych zauszników. Mniejsza jednak o trafne porównanie, histerycznie rozdzielone na czworo, dziś chciałbym użyć innego porównania, mianowicie zestawić zachowanie partii PiS ze specyficznym rodzajem grupy jaką jest sekta. Zdając sobie sprawę z tego jak bardzo jest to naciągana' teoria i `nieuprawniona', mimo wszystko postaram się wykazać oczywiste podobieństwa. D... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-20 12:28 Ranking: (110)


18 lutego 2007 by Matka Kurka

Miano "dureń" w kontekście poczynań i "dokonań" jest krzywdzące dla durniów!
Czy Lech W. obraził majestat jego przykrótkawości z brodawką i posunął się w recenzji strony internetowej, oraz samego autora, o jeden most za daleko? Moim skromnym zdaniem, Lech W. dokonał syntezy dokonań i jestestwa Lecha Kononowicza i uczynił to nadzwyczaj subtelnie, miano `dureń' jest humanitarnym i dalece kompromisowym imieniem dla kogoś, kto musiałby odbierać korepetycje, by wśród `durniów' poczuć się jak swojak. Nie ma chyba adekwatnego określenia, które oddałoby przeczołgany stan umysłu osobnika, drukującego na internetowych stronach listę tajnych współpracowników służb specjalnych i mieniącego się przy tym patriotą, oraz preziem nieistniejącego kraju zwanego IVRP. Konia z rzędem i kobyłkę u płota temu, kto wskaże mi drugiego takiego `męża stanu' w świecie, robiącego z t... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-18 14:38 Ranking: (102)


29 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a fizycy stróżuja w bankach !
W całej tej politowania godnej karierze widać dwie rzeczy. W partii takiej jak PiS nie ma miejsca dla ludzi myślących samodzielnie, tu karierę robi politruk, cieć kłaniający się prezesowi, nauczyciel windujący tępawe latorośle dygnitarzy przynajmniej do funkcji skarbnika klasy. Druga rzecz to marność tych na siłę wylansowanych tokarzy, palaczy CO, nauczycieli fizyki, przecież każdy człowiek posiadający odrobinę godności i przyzwoitości zapadłby się pod ziemie gdyby tak go sponiewierano jak sponiewierano mopa Kazimierza. Wymieciono Kazkiem wszystkie kąty, wyżęto go i w końcu trafił do korytka na samym dnie, gdzie wydłubuje ochłapy z pańskiego stołu. W zasadzie nie ma się co dziwić takiej `osobowości' całe życie albo w podstawówce pilnując dzieci prezydenta Gorzowa, albo w jakiś śmiesznych t... cały tekst >>

matka_kurka 2006-12-29 18:07 Ranking: (100)


09 lutego 2007 by Matka Kurka

Aby przetrwać w tym rządzie trzeba mieć mentalność i inteligencję kołchoźnika!
Ostatnia faza rewolucji, rewolucja przeżuwa własne dzieci, okazało się, że wróg czaił się w obozie partii, towarzysz Ludwik, towarzysz Radek i towarzysz kamandir to trockiści na usługach imperialnej korporacji Czystka połączona z samokrytyką okresu błędów i wypaczeń, dwa bałwanki tańczą twista, politbiuro drży, tylko niżsi mają szanse, tylko wierni leżą krzyżem, ci przetrwają. Trzeba mieść pełen pakiet cech aby wytrwać przy wodzusiu, brak godności, wazelina ociekająca po brodzie i innych otworach ciała, kompletne samoupodlenie gwarantuje posadkę i tę niesamowite poczucie misji dziejowej, polegające na wyciągnięciu z kompleksów jego ogrowską przykrótkawą mość.

Narody cywilizowane zawsze chciały mieć przywódcę, który byłby okazem doskonałości, półbogiem, kimś kto jest najlepszy, na... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-09 13:52 Ranking: (90)


05 lutego 2007 by Matka Kurka

Radek nie pasował do rewolucji moralnej znał angielski i jadł widelcem!
Jeden z posłów PO, powszechnie lubiany i szanowany przez przyjaciół z PiS w znanym programie publicystycznym zażartował subtelnie, iż niejaki Aleksander to był skromny przedsiębiorca detaliczny, dopiero po zmianie prezia, w pałacu ruszyła hurtownia. Ja odrobinę poprawiłbym posła PO, to nie jest hurtownia, to jest montownia półfabrykatów i najwyraźniej kolejny erzac ministra wysłany z zimowego pałacu zastąpi człowieka, który miał odwagę znać język angielski i posługiwać się sztućcami. Kiedy jakieś dwa lata temu ktoś powiedziałby mi, że Polska stanie się krajem, w którym prawicowy radykał Stefan Niesiołowski będzie uznawany za lewicującego liberała, uznałbym go za wymagającego natychmiastowej opieki specjalistycznej. Czy to się zmienił Pan Stefan? Nie sadzę, w tym wieku ludzie się nie zmieni... cały tekst >>

matka_kurka 2007-02-05 21:20 Ranking: (86)


09 stycznia 2007 by Matka Kurka

Polski "rustykalny katolicyzm" to nie religia, to choroba społeczna !
Mit niezależnego polskiego kościoła, ostatniego bastionu walki z komunizmem runął jak lepianka podmyta ciekiem wodnym, choć precyzyjniej byłoby rzecz nazwać ściekiem i niekoniecznie wodnym. Dla mnie żadne to zaskoczenie, oczywistym od początku całej zadymy zwanej sądem ostatecznym w archiwach esbeckich było, że kościół był jednym z najbardziej, jeśli nie najbardziej inwigilowaną instytucją i tylko ludzie odsyłający 100 PLN na poczet kosztów przesyłki 29 telewizora, który `wygrali' biorąc udział w losowaniu, w którym nigdy udziału nie brali, mogli wierzyć w tę bajeczkę o dziewiczej instytucji. Nigdzie, w żadnym kraju obozu demoludów kościół nie cieszył się taka swobodą jak w Polsce. Komuniści doskonale zdawali sobie sprawę, że w kraju, gdzie na co drugim rozstaju polnych dróg można spotkać ... cały tekst >>

matka_kurka 2007-01-09 12:01 Ranking: (74)


04 września 2006 by Matka Kurka

Drogi budować, chorych przenieśc z korytarzy, patrioci w podartych portkach !
Już widzę to stroszenie się w husarskie pióra, tę szabelkę ułańską pukającą do okienka Tygrysów, ten kondukt historycznych pretensji, że Jałta, że zdrada aliantów, że wolność wasza i nasza. A w tym czasie nasi bracia Czesi korzystając z przyjaznych stosunków z Niemcami wyposażą Skodę Super B w nowy system antypoślizgowy. Słowacy bez zająknięcia sprzedadzą ziemię pod fabrykę podzespołów Volkswagenowi  dla nowego sytemu Skody. Francuzi usiądą z Niemcami i wypija szampana, za zdrowie dzieci, którym do głowy nie przychodzi powielać błędów rodziców. Anglicy zasłonią się tajemnicą, w sprawie Gibraltaru i stosunki dyplomatyczne zostaną zamrożone. Znów będziemy chodzić i pukać do drzwi wszystkich sąsiadów by z rozdartą koszulą pokazać bliznę po szwabskiej kuli, patrz świecie to Polak bohater ... cały tekst >>

matka_kurka 2006-09-04 17:20 Ranking: (72)



Więcej najlepszych tekstów




Powrót

list otwarty
odpowiedź

wyjątkowy rok

patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja październikowa
komunizm
dekomunizacja

propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skrót myślowy

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowiedź
czytelnik uzależniony


Zobacz co piszą inni blogerzy na aktualne tematy:

Dolina Rospudy

Raport WSI

wypowiedź Ziobry w sprawie chirurga


Teksty innych autorów
na www.komentarze.eu

Czy Platforma skręca w lewo?

Dlaczego Balcerowicz musi odejść

W PIS jest pusto

Sytuacja polityczna w Polsce