Poinformuj się o nowym tekście
Abonuj RSS

wyjątkowy rok

Lech i Jarosław

historia jednego życia

Zawiniło Webasto

list otwarty

Jarosław - człowiek znikąd

Siedem cudów


bracia Kaczyńscy
Zbigniew Ziobro
Antoni Macierewicz
Kazimierz Marcinkiewicz
Jan Maria Rokita
Leszek Balcerowicz
Artur Zawisza
Renata Beger

elektorat
polski katolicyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalność kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowiedź
czytelnik uzależniony

Archiwum

2007
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik


Teksty w wersji PDF (8,93 MB)
wersja: 11 październik 2007




Byłem w SB, znam tę sprawę od podszewki i powiem tyle, że bracia też znali!
To nie jest sprawa nowa, to jest trauma obu braci i rewanż na największym wrogu, który dwukrotnie ich upokorzył, a imię jego Lech. Ciężko zrozumieć zachowanie dwóch najbardziej znanych braci w Polsce, ale ja spróbuję wyjaśnić jak było i jak jest. Ta nowa sensacja z szafy Lesiaka, to tylko przy okazji atak na opozycję, tak naprawdę chodzi tu o rewanż, na starym wrogu, który dwukrotnie upokorzył bliźniaków, mowa o Lechu Wałęsie. Nikt przy zdrowych zmysłach, znający choćby odrobinę polskiej historii najnowszej, nie zaprzeczy, że gdyby nie Lech Wałęsa, obaj bracia nie załapaliby sie na żaden przełom, ani w roku 1980, ani w 1989. To nikt inny jak Walęsa uczynił z bliźniaków swoich doradców najpierw w stoczni gdańskiej, potem przy okrągłym stole. Bracia uczyli sie od Wałęsy i Wałęsie zawdzięczają niemal wszystko co w polityce osiągnęli. Kto interesuje się dogłębnie historią współczesną, albo chociaż oglądał krążące po internecie reportaże dokumentalne, wie, że działacze Solidarności tacy jak Anna Walentynowicz, Wierzchowski i małżeństwo Gwiazdów, zarzucali Lechowi współprace z SB. Pierwsze poważne zarzuty padały w pod koniec lat 70, według relacji świadków wątpliwości co do lojalności Lecha mieli nie tylko wymienieni działacze, ale większe tuzy podziemia, jak Kuroń i Borusewicz, były to poważne zarzuty z ust poważnych ludzi. Z przedstawionych w reportażach dokumentów i z opowiadań przeciwników Wałęsy wynika, że na początku lat 70 Lech dał się wciągnąć w jakąś grę z SB i z tego co pamiętam dopiero w roku 1976 zerwał tę grę, co potwierdzają dokumentami autorzy filmu i liczni świadkowie tamtych trudnych czasó. Nie jestem i nigdy nie byłem wyznawcą spiskowej teorii dziejów, ale akurat w to, że legenda Solidarności mogła mieć w swoim życiu niezbyt chwalebny moment jestem skłonny uwierzyć, zbyt wile jest nagromadzonych niejsności wokół Lecha, zbyt wile poważnych słów, aby nie było w tym wszystkim ziarna parwdy. Jedynak chyba nikt, nawet z tych najbardziej radykalnych działaczy i dokumentalistów nie zaprzecza, że Lech, już w 1980 został żywą legendą Solidarności, którego wizerunek obiegł cały świat. Stało się to w dużej mierze dzięki przypadkowi, bo ani Wałęsa strajku nie zaczynał, ani go nie kończył, zaczęli go stoczniowcy w obronie zwolnionej Walentynowicz, a skończyli tak naprawdę doradcy ściągnięci przez Wałęsę, miedzy innymi bliźniacy, którzy występowali wówczas w roli praktykantów, uczniaków, a pierwsze skrzypce grali Kuroń, Mazowiecki, Geremek, czy to się komuś podoba, czy też nie takie są fakty.  

Wówczas wszyscy wymienieni zgodnie walczyli z komuną i z tego co sami mówią dzisiejsi radykalni działacze, nie chcieli komunie ułatwiać życia ujawniając przeszłość Lecha, która budziła wątpliwości, zacisnęli zęby i w imie dobrej sprawy milczeli. Milczeli, ale na zewnątrz, w środku wrzało, będąc przy Wałesie nie można było nie słyszeć, że jest współczesnym Kmicicem, strzelał do portretów przodków, teraz jednak wysadził komunistyczna kolubrynę i nie bardzo wodaomo, co z tym gorzko-słodkim smakiem zrobić, defektować się czy wypluć. Pierwsza nie wytrzymała Anna Walentynowicz i zaczęła głośno mówić o współpracy z SB legendy Solidarności, zapłaciła za to cenę najwyższą odsunięto ją od władz związku, potem marginalizowano, aż do eliminacji kolejnych działaczy z małżeństwem Gwiazdów na czele i nikt inny jak obaj bracia byli wtedy najgorliwszymi obrońcami Walęsy i wrogami radykalnych działaczy panny S.  Solidarnościowi i działacze, po tej aferze podzielili się na dwa obozy, tych którzy Kmicica uważali za zrehabilitowanego bohatera i tych co uważali go za zdrajcę. Rzadko sie to w Polsce zdarza, ale wygrał rozum i obóz umiarkowany odpowiedzialny za dalsze losy Solidarności zdobył miażdżącą przewagę nad radykałami i dzięki temu przeszedł do historii, czego przegrani do dziś nie mogą im darować. W obozie umiarkowanym, broniącym Wałesy było wielu, mimo początkowych ataków również Kuroń i Borusewicz. Jednak najwierniejszymi bezkrytycznymi adiutantami Wałesy byli bliźniacy, przez i to oni posiadając szczegółową wiedzę na temat swojego pryncypała, trzymali się jego nogawek ponad 12 lat i to była chyba jedyna mądra rzecz, którą dla Polski uczynili. Wystarczy uruchomić wyobraźnię, aby zobaczyć co by sie stało, gdyby w tamtym czasie ogłosić Wałęsę antybohaterem, tylko szaleniec mógł uczynić taki gest i tacy szaleńcy byli. Dziś  głośno żalą się, że to hańba, że to oni byli prawdziwymi liderami, których zdradzono. Ja nawet nie zaprzeczę, że liderami byli, ale byli ludźmi niezdolnymi do wielkich postaw, byli małostkowi i poza żalem utraty pozycji lidera, nie kierowało nimi nic innego. Tyle tytułem wstępu do prawdziwej rozgrywki.  

Przypomnijmy jeszce raz rzecz najważniejszą, obaj bracia mając wiedzę na temat życiorysu Lecha trwali przy nim 12 długich lat, mało tego byli z nim na dobre i na złe, rónież wtedy, kiedy mieliśmy wolną Polskę, kiedy można było mówić i robić wiele rzeczy, na przykład odejść od Lecha i powiedzieć prawdę, ze szczegółami. Tymczasem panowie poczuli wielkość, zaczęli być pokazywani w TV i uczestniczyć w wielkich wydarzeniach historycznych. Siedzieli przy okrągłym stole, Jarosław negocjował rząd Mazowieckiego, Lech negocjował w Magdalence. Za swoje zasługi trafili do kancelarii prezydenta Wałęsy, po drodze wykończając Mazowieckiego. Aby rzucić trochę światła na działania tej kancelarii trzeba powiedzieć, że w kancelarii Wałęsy siedział też najbliższy przyjaciel partyjny braci, Maciej Zalewski, jeden z założycieli spółki Telegraf, której historia do dziś jest nie wyjaśniona. Tenże Zalewski pod okiem obu braci, ma nie jedno na sumieniu, miedzy innymi uprzedził niejakiego Baksika i Gąsiorowskiego, z Art B, że szykowana jest wobec nich akcja policji i służb specjalnych. Za swoją działalność Zalewski poszedł siedzieć dopiero po latach i niedawno wyszedł. Powoli zmierzamy do samego sedna sprawy, ale żeby było sedno jeszcze musi być Wachowski.  Wachowski to były kierowca Wałęsy, którego Lech uczynił swoja prawa ręką, obaj bracia nie mogli znieść tego faktu, ani tego człowieka. Zaczął się ostry konflikt między nimi, aż na pytanie, albo my, albo Wachowski, Wałęsa odpowiedział `Mnietek'. To był życiowy błąd Wałęsy, po pierwsze dlatego, że `Mnietek' to naprawdę wyjątkowo szemrana osobistość, po drugie bliźniacy takich rzeczy nie zapominają. Odeszli i już po kilku miesiącach zaczęła sie jazda. 12 lat ukrywali prawdę o Wałęsie trwali przy nim i na jego plecach wskoczyli na szczyty władzy, czynili tak dopóki mieli w tym interes, by najmniej nie Polski, bo ten zawsze mieli gdzieś. Po karczemnej awanturze i to z kierowcą, nagle obudził się w nich patriotyzm i zaledwie w kilka miesięcy uknuli całą aferę zakończoną Nocna Zmianą.  

Okrzyczeli Walesę komunistycznym reprezentantem nomenklatury, nie dlatego, że była to `racja stranu', ale dlatego, że zebrali batry od `Mnietka' kierowcy, totalna żenada. Czyimi rękoma to zrobili, ano niejakiego Macierewicza i tak przechodzimy do współczesności. Wałęsa się obronił, przed Kaczyńskimii, więcej odsunął ich od władzy na wile lat i umieścił na kanapie ich partię, właściwie zadanie miał łatwe, bo poziom absurdu w partyjce PC i satelickich partyjkach był ogromny. Zatem bracia dwa razy zostali upokorzeni i jak nic pasuje do nich powiedzenie ludowe: `Kto Mieciem wojuje, ten do Miecia ginie'. Dziś widzimy to co widzimy, bracia mają wszystkie zabawki, aby wziąć odwet, zatrudnili tego samego Macierewicza i do tych samych celów go używają. Nie ma w tych działaniach nawet pozorów państwa prawa, jest żenująca wojna medialna, tandetna propaganda i próba zdeprecjonowania, w klasycznym esbeckim stylu ośrodków medialnych, które obnażają prawdę o barciach. Najpierw postraszyli TVN, za pomocą sterowanego przecieku do GP, któremu do końca dni nie wybaczą taśm prawdy, potem Polsat, żeby nie przeszkadzał w uprawianiu demagogii. W tych sprawach wszystko jest tak bezczelnie oczywiste, że nawet dziecko nie powinno mieć wątpliwości, kto pociągał za sznurki. Były redaktor GP, to obecny rzecznik Antka, naczelny GP bez żenady organizował co najmniej dwie konferencje prasowe z politykami PiS, pikanterii dodaje fakt, że do niedawna w GP pracował człowiek, który był agentem SB, z czego oczywiście nie wyciąga się wniosku takiego jak w przypadku TVN rządzonej przez służby. Z Polsatem tu już inna bajka, to się przy pomocy Naszego Dziennika Antek rozlicza ze swoich i braci frustracji, żadnych dowodów na afery, żadnych prokuratorów, ale oczywiście medialny proces i wyrok w postaci śmierci cywilnej oskarżonego, który przestaje mieć moralne prawo do krytykowania rządu. Naprawdę mało mnie obchodzi, czy Solorz i Subotić byli w WSI, byli i złamali prawo, to powinni już siedzieć, ale siedzieć, nie być zaszczuwani, a właściwie nie oni, tylko całe ośrodki medialne, by promować jedynie słuszną `legendę', bo przecież o to w tym wszystkim chodzi, by zdeprecjonować media, które nie zostawiają suchej nitki na partyzantach. Wszystko jak zawsze u braci jest podporządkowane ich kompleksom i fobią, nie rozliczeniom, spraw, które rozliczeń wymagają, ale w cywilizowany sposób. To nie jest ani prawo, ani sprawiedliwość, to jest prymitywna niekończąca się autoreklama obu bliźniaków. A Wałęsa jest Kmicicem, ja raczej zapamiętam go z obrony Częstochowy (strajku, nagrody Nobla), niż ze strzelania do portretów przodków


Matka_Kurka 2006-11-19 19:10
Głosów: 47


URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=30

komentarze i post na forum onet.pl



Jeśli podoba Ci się ten tekst zagłosuj na niego, a znajdzie się na liście najlepszych. Im więcej głosów zdobył, tym jest wyżej.


Wyślij ten tekst na E-Mail   Dodaj do: wykop gwar del.icio.us



Dziesięć najlepszych tekstów



27 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek, aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie można zamówic taxi lub pizzę.

Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie, w ramach my dotrzymujemy słowa, w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sej... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-12-27 16:27
Głosów: 1073


25 października 2006 by Matka Kurka

Lech i Jarosław - ścieżki martyrologii, czyli jak rodziła się legenda opozycji!
Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić przy pomocy przebitych profesjonalnie, wybuchających opon, w zupełnie nowej furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą, jak się okazało. A jak to się zaczęło?

1) Rok 1968 - 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjęcia dyskusji z władzą. Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie, najbardziej opozycyjne z opozycyjnych kierunków.

2) Rok 1970-tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku
Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.

3) Rok 1976-strajki w Ursusie, Radomiu, w... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-10-25 20:52
Głosów: 830


18 września 2007 by Matka Kurka

Opowiem Wam historię jednego życia. Sami ocenicie, czy tak można i wypada żyć!
Szukam ciągle takiej formy przekazu, która nie będzie razić dydaktyzmem, ale bawiąc, wzruszając, nauczy mnie tego, czym chce się podzielić z innymi. Lubię historie z życia wyrwane, jak zdążyłem zauważyć takie historie lubicie również Wy, czytający moje próby formułowania słów w poszarpane myśli. Opowiem wam historię prawdziwą, nie będzie w niej polityki, szermierki ideologicznej, będzie tylko treść życia bohatera. Bohaterem opowieści jest człowiek, nikt ważny dla świata, świat nic o nim nie wie, a gdyby wiedział nie zawracałby sobie nim głowy.

Urodził się mój bohater dawano temu przed wojną, w małej ukraińskiej wiosce kilkadziesiąt kilometrów od Terespola. W domu było ich 9, mogło być 12, ale troje zmarło na biedę. Ten bardzo pospolity rodzaj śmierci, na nikim nie robił wrażenia, ... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-18 19:57
Głosów: 684


23 lipca 2007 by Matka Kurka

Zawiniło Webasto sprzężone z prawym kierunkowskazem! Zapalmy znicze!
Nie wiem co głupsze i co bardziej profanujące. Idiotyczne wypowiedzi z gatunku miał 22 lata i nie wiedział jak się hamuje ceramiczną hydrauliką? Czy psychologiczne recepty na ból, serwowane między reklamami sieci komórkowych. Ile już tych zniczy zapłonęło, w oknach i na witrynach. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci, taka tragedia. Nikt z nas sobie nie wyobraża, jaki to ból, jakie to cierpienie. A kto z nas wie, jak się robi takie spektakle, ogólnonarodowej żałoby? Kto wie skąd się biorą newsy, zwłaszcza te dramatyczne, pełne cierpienia, które przełykamy miedzy kęsem kanapki ze szczecińskim paprykarzem i napojem z hipermarketu w promocji. Te migawki cierpienia biorą się stąd, że trzeba pójść do matki, córki i spytać, co one czują, kiedy widziały jak członki najbliższych rozsypały się na francus... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-07-23 22:11
Głosów: 499


26 września 2007 by Matka Kurka

Jarosław - człowiek znikąd, twarz bez wyrazu nie istniejącej IVRP!
Różnie się mówi o różnych ludziach. Mówi się, że ludzie są dziedzicami, spadkobiercami i kontynuatorami dorobku innych ludzi. Na przykład spadkobiercami dorobku Solidarności są ludzie, którzy w czasie trudnym dla Polski mieli odwagę stanąć naprzeciw ZOMO. Takich ludzi było sporo, legendarnych wojowników, spędzali po kilka lat w więzieniach, byli prześladowani, bito ich i ich rodziny. Bohaterem tamtych czasów był Jacek Kuroń, któremu SB wykończyła ojca i żonę, pobiła syna, a jego samego więziła wiele lat. Był bohaterem Kuroń, Wałęsa, Frasyniuk, Niesiołowski, Mężydło, Lis, Borusewicz, Michnik i wielu, wielu innych. Ci ludzie zachowują się dziś rozmaicie, ale żaden z nich, nigdy, nigdzie i nikomu nie powiedział, że Solidarność to on, a reszta to ZOMO. Obok tych ludzi, którym zawdzięczamy woln... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-26 11:26
Głosów: 483


09 maja 2006 by Matka Kurka

List otwarty różnych Polaków Jednej Polski oszukanych przez wielu polityków IVRP
Mam ostateczną propozycję dla wszystkich, którym IVRP podobnie jak mnie niszczy nadzieje na normalną, wolną, demokratyczną Polskę. Po wysłuchaniu Waszych uwag uważam, że protest powinien mieć następująca formułę.

1) Wysyłamy listy indywidualnie, to zamknie usta wszechpodejrzliwej IVRP, której w proteście trudno będzie się doszukać układu, chyba że obywatelskiego
2) List wysyłamy na adres kancelarii marszałka sejmu i kancelarii prezydenta, najlepiej w formie tradycyjnej i elektronicznej. Najbezpieczniejsza formą jest wysłanie listu poleconego, zawsze będzie można udowodnić ilu nas było. List od tego momentu jest wł;asnością wszystkich, którzy jego treść uznają za swój głos.
3) Aby nie zaśmiecać forum codziennym wklejaniem w stylu sztabu IVRP, czy RM chciałbym aby treść listu z... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-05-09 11:21
Głosów: 481


09 października 2007 by Matka Kurka

Kwaśniewski juz odchodzi, Kaczyńskiego może powstrzymać tylko Tusk!
Przezorny ubezpieczony, na wypadek kłamstw kilka praktycznych porad. Pytania zadaje Jarosław i jego telewizja, odpowiada Donald i Polacy tęskniący za narodzinami normalności.

Czy pan Donald Tusk chce Polski solidarnej, czy liberalnej?

Chcemy Polski obywatelskiej, w której obywatel będzie patrzył z góry na władzę a nie odwrotnie. Chcemy jak najwięcej władzy dla samorządów, jak najmniej dla urzędów. Będziemy wspierać obywateli z inicjatywą i nie pozwolimy się bać tym Polakom, którzy chcą spokojnie pracować, nie koniecznie zakładać firmy. Nie pozwolimy się bać Polakom ciężkiej pracy, ponieważ rynek pracy jest dla nas celem numer jeden, rozwiązującym wszystkie największe bolączki Polski. Polska wolna, pełna swobód dla ludzi twórczych i Polska pamiętająca o tych, którym się nie ... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-10-09 20:33
Głosów: 444


30 września 2007 by Matka Kurka

Mały kapral, partyzant, mówi o Polsce dla Polaków! Głosujcie i pilnujcie witryn !
Kiedyś pewien austriacki kapral opowiadał w bawarskich knajpach, jak wielkie będą Niemcy. Na początku ludzie się z niego śmiali i za wszarz wyprowadzali z lokalu. Wtedy kapral krzyczał na ulicach, zbierał sobie podobnych podrzutków i wracał oknem do lokalu. Mówił tak, że i po pijaku nie dało się tego słuchać. Mówił o Niemcach, którzy zostali skrzywdzeni przez inne narody, że tylko silne Niemcy wojujące w Europie, będą Niemcami godnymi szacunku. Krzyczał, że bolszewizm zagraża światu, że światu zagrażają Żydzi spiskujący międzynarodowym kapitałem. Po krzykach, przedstawił Niemcom prostą receptę na sukces: aby Niemcy rosły w siłę, trzeba przejąć majątek żydowski i rozdać głodującym niemieckim rodzinom. Tak będzie sprawiedliwie. Te jego myśli, po latach, nazwano narodowym socjalizmem. Dalej o... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-30 18:36
Głosów: 417


05 września 2007 by Matka Kurka

Ja Tobie, Ty jemu, on jej, ona Wam, oni im, My tamtym, tamci kolejnym! Wygramy!
Marudzić trzeba, to nasz narodowy obowiązek, ale trzeba też zrobić parę rzeczy i uratować co się da. Od dziś powinniśmy mówić każdemu, że warto, wręcz trzeba iść na wybory. Warto również przy tym napomknąć, że głosujemy mądrze, bo polityków mamy głupich. Nie ma potrzeby przekonywać babci, że Boga nie ma, parady równości są ok., a bogaci są dobrzy, nie ma sensu. Babci w ten sposób nie przekonamy, trzeba babci powiedzieć, że Roman Giertych to biedny katolik i on zaprowadzi prawo i sprawiedliwość. Niech babcia głosuje na Romana, jeśli nie zgłosuje na Kurskiego, już babcia jest po naszej stronie. Nie ma sensu namawiać pana od którego kupujemy warzywa, że rolnicy powinni płacić ZUS, zamknąć buzię proszę, nie straszyć. Nie ma co najeżdżać na Leppera, swoje ma za uszami, ale o ludzi dba, sam nie ... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-05 08:01
Głosów: 392


12 października 2007 by Matka Kurka

Skąd w Tusku tyle brutalności, przykro było patrzeć jak się znęcał nad słabszym!
Dobrze, zgoda mówiłem dokopać. Tak, nie wypieram się, zachęcałem, żeby zmasakrować. Owszem, nawoływałem, daj mu popalić Donald, ale na litość Boską, na rany Chrystusa, po co rozkładać na łopatki i jeszcze kopać, po co po leżącym skakać i dlaczego zmasakrowanego ciągać za nogę po podłodze? Jedyne co usprawiedliwia Donalda to fakt, że posprzątał na koniec po sobie i wyniósł "przeciwnika" ze studia.
Matka_Kurka 2007-10-12 21:12
Głosów: 390



Więcej najlepszych tekstów




Powrót

--- !!! APEL !!! ---

kim jest Matka_Kurka

dlaczego M_K pisze

dlaczego na jedno kopyto

dlaczego Matka_Kurka


patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja październikowa
komunizm
dekomunizacja

sprawiedliwość
propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skrót myślowy


Oddolna kampania przeciw rządom najgorszym


Zobacz co piszą blogerzy na najnowsze tematy:

wszystkie najnowsze

lista blogów


Teksty innych autorów na
www.komentarze.eu

Jak głosować bez meldunku, w podróży lub za granicą

Polokracja

Byki władzy

Oskarżam

Kampania i debata

DWA SPOTY nie SPOTY