ZalogujUżytkownikHasło
Rejestracja Rejestracja Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Wiadomości

Tekst 22 - 14 października 2006
teraz w IVRP rządzi Lepper i to od niego zależy, co bedzie, a czego nie będzie!
Rozumiem i nie rozumiem po co te buńczuczne komentarze do oczywistego upadku i to powtórnego. Nic tu PiS nie ma do powiedzenia, wyborów się boi i słusznie, a jeśli chodzi o koalicje, to lepiej nie pyskować do Andrzeja. To nie PiS decyduje co będzie z Lepperem, to Lepper zdecyduje co będzie z PiS. Fantastyczna kompromitacja, posłanka Renata i minister Lipiński w jednej koalicyjnej ławie, kto o zdrowych zmysłach mógł to przewidzieć. Jeszcze raz się potwierdza zasada, że ludzi łączy mentalność, mamy do czynienia z ta sama mentalnością wśród koalicjantów i to ich łączy, mogą się sprzedawać, donosić na siebie, ale się nie opuszczą, bo z jednej są gliny, z jednego materiału.  

Spotykamy na swojej drodze różnych ludzi, często jest tak, że beczki soli mało aby ich poznać, jednak nie rzadko bywa tak, że po pierwszej szczypcie wiadomo z kim mamy do czynienia. Kiedy patrzę na zdecydowaną większość polityków z PiS z całą ta śmieszną odgrzewaną koalicją i ich wyznawców czuje jedno, czuję, że z tymi ludzmi nie można się zaprzyjaznić, nie można im powierzyć żadnej tajemnicy, nie można pozostawić dziecka na 5 minut. Chyba każdy z nas ma cos w rodzaju wewnętrznego odruchu obronnego, widząc pewnych ludzi, od pierwszego kontaktu już wiemy, że nie chcielibyśmy już nigdy więcej spotkać ich na swojej drodze. Psychologia nazywa to aurą, są takie aury, które odpychają  błyskawicznie, patrzymy na człowieka i natychmiast wiemy, że nie chcemy z nim mieć nic wspólnego. Długo się zastanawiałem co takiego jest w tych ludziach zwanych żartobliwie prawymi i sprawiedliwymi, zarówno w gatunku popierających jak i samych politykach PiS, co wzbudza tyle negatywnych emocji, mówię o większości, bo i pośród nich zdarzają się przyzwoici, coraz rzadziej, jednak jeszcze bywają. Wiele razy zadawano mi pytanie, dlaczego nie przeszkadzało ci SLD, gdzie wtedy byłeś. Szczerze mówiąc nie potrafię tego wytłumaczyć, SLD przeszkadzało mi bardzo, to co robili był poniżej wszelkiej krytyki, jednak nie mieli tej pisowskiej cechy, nie byli tacy irytujący i tak odpychający, chyba głównie dzięki temu, że robiąc swoje przekręty nie nazywali się rewolucjonistami moralnymi i nie szczuli wszystkich przeciw wszystkim.  

Dopiero wczoraj udało mi się jakoś wstępnie zdefiniować cechę pisowskiego charakteru, która nie pozwala mi zbliżyć się do tych ludzi choćby na krok. Jest wiele rzeczy dyskwalifikujących pismaniaków, kołtuństwo, bigoteria, zaściankowość, ale to co najbardziej mnie odrzuca, to mentalność KANARA. Patrząc na nich widzę tłumy kanarów, nie takich zmuszonych przez życie do zajęcia, którym się brzydzą, ale takich najgorszego autoramentu, z powołania, co to nie potrafili sobie w życiu znalezć innego zajęcia, nigdy niczego w życiu nie osiągnęli i zawsze z zawiścią patrzyli na tych co mają cokolwiek, choćby bilet. Aby zostać kanarem trzeba mieć określony zespół cech, przeciętny kanar zachowuje się w autobusie tak jak w życiu. Siada między pasażerami, nawet się uśmiechnie, zagada o pogodzie, albo spyta, która godzina. Siedzi i obserwuje, czai się, poluje. Kiedy zobaczy najdrobniejszy ruch 70 letniej babci, która najpierw zmęczona siada, oczywiście przy oknie i przodem do kierunku jazdy, a dopiero potem podaje młodzieńcowi bilet z prośbą o skasowanie, kanar przeżywa katusze. Już się podnosił, już sięgał po tę śmieszną karteczkę zawieszona na sznurku, z podobizną i danymi kanara, już prawie poczuł ten graniczący z miłosnym uniesieniem moment władzy, to ja wam teraz pokażę, widzicie moją "ledykimację", widzicie kto ja jestem, wy nędzni gapowicze, ja jestem władza. I nagle bum, schodzi powietrze z kanara, babcia sprytnym ruchem biletu w stronę młodzieńca, zabiera mu całą radość z dokopania bliźniemu, zabiera mu sens życia. Kanar nie istnieje po to, żeby ludzie kasowali bilety, on istnieje po to, by wyławiać pasażerów bez biletów.  

Kanar nie jest jak policjant zadowolony kiedy nie musi interweniować w czasie stadionowych zamieszek, on z utęsknieniem czeka na interwencję, interwencja to sens jego egzystencji. Kanar w życiu zawodowym zawsze był nikim, został kanarem, bo nikt inny go nie chciał, dlatego on teraz wszystkim musi pokazać, kto tu rządzi, a rządzi on i jego śmieszna zafoliowana karteczka dyndająca u  szyi. Kanar nigdy nie przywiązywał wagi do moralności, uczciwości, przyzwoitości, empatii, bo gdyby przywiązywał miałby poważne opory i prawdopodobnie kanarem by nie został. Teoretycznie kanar strzeże porządku i prawa, wyłapuje "przestępców", strasznych przestępców popełniających zbrodnię jazdy na gapę. Jednak każdy wie, że z kanarem można się dogadać, odpalając kanarowi, połowę kasy z mandatu jesteśmy wolni i oczyszczeni z przestępstwa, również kanar nie ma nic sobie do zarzucenia. Kiedy po latach kanar spotka na ulicy gapowicza, choćby po budynkiem komisariatu, bez namysłu wrzaśnie "ej ty gapowicz, pamiętasz jak ci dołożyłem" i nawet nie będzie się obawiał, że pasażer odpowie "a pamiętasz jak wziąłeś w łapę". Nie obawia się bo jego pokrętna mentalności wypiera z sumienia wszelkie zarzuty wobec własnej osoby, ona skupia się na życiu sumieniu  innych. Kanar wykorzysta każda słabość skuszonej wizją zaoszczędzenia 2 zł babci, co jej nie starcza do pierwszego, albo studenta co wydał ostatni grosz na tanie wino i jedzie do swojej przyszłej żony. Kanar takich "przestępców" upokorzy na forum całego autobusu, albo wywlecze na przystanek i będzie się darł w niebogłosy, tak by cały przystanek i chodniki po obu stronach słyszały, jakiego groznego gapowicza złapał. Kanar nie ma przyjaciół nie ma kolegów, ma tylko znajomych kanarów, razem "kanarują" i wymieniają się doświadczeniem. Patrzą na przechodniów, na klientów w sklepie, na pacjentów w przychodni i widza gapowiczów. To jest cała natura kanarów. Nie inaczej jest z politykami i wyznawcami PiSu, oni się dogadują tylko z innymi kanarami, nawet jeśli ich zdradzą, jak posłanka Renata, czy ogorzały Jędrzej, ich to nie zraża, bo to są kanary i dziwnym byłoby, gdyby byli lojalni, tu się liczy jedność mentalna. Dlatego bez trudu dogadują się kanary między sobą i wytrzeszczają ślepia w poszukiwaniu gapowiczów. Siadają wygodnie, pewni siebie, bo maja zafoliowane karteczki ze zdjęciem, w końcu mają władze, mogą dokopać wszystkim babciom, studentom i bezrobotnym, za to, że do niczego innego się w życiu ze swoja natura kanara nie nadawali.  

Dlatego kiedy widzicie reklamę, czy jak kto woli spot, pana I kanara, który zapewnia, że uczciwi Polacy nie maj się czego bać, że oni kontrolują tylko "łze-elity", "zomowców", "wykształciuchów", "morderców demokracji", to pamiętajcie, że on nie mówi w ludzkim języku, on mówi językiem kanara. Słowa I kanara należy czytać: "Wszystkie kanary nie maja się czego bać,  to nasza chwila, nasz moment, czas zemsty". Pamiętajcie, że gdy I kanar mówi nic wam nie grozi, to myśli "bileciki do kontroli", a potem wpada w szał, gdy się okazuje, że nie jesteście gapowiczami, bo gapowiczem ma być każdy, kto nie jest kanarem. Nie chcę takiej Polski, w której na szczytach władzy siedzą kanary, a my mimo poprawnie skasowanych biletów napotykamy na pełne nienawiści ślepia kanarów, którzy są szczęśliwi tylko wtedy, gdy mogą przyłapać nas na słabości i wypominać ja do końca dni naszych lub kanara, bo kanar i świętej pamięci pasażerom nie odpuści.  Ja śpię spokojnie mimo wszędobylskich kanarów, nie dlatego, że mam bilet, biletu nie mam, ponieważ nie wsiadam do tego autobusu. Autobusu bez paliwa, bez kierowcy, bez silnika, autobusu, który stoi w miejscu, w którym praktycznie nie ma pasażerów, są tylko kanary i nieuchronne jest, że zaczną się nawzajem kontrolować, szczuć, skakać sobie do gardeł, czaić się z zafoliowanymi karteczkami i wygryzać całymi watahami, bo zbyt dużo zrobiło się kanarów, w malutkim autobusie bez pasażerów. Jeśli ktoś z was ma jeszcze nadzieję, że ten autobus ruszy, niech wysiada czym prędzej, gdy nie wysiądziecie, zostaniecie kanarami, albo ukaranymi pasażerami, mimo posiadania biletu, w każdy razie nigdzie nie dojedziecie.

Matka_Kurka 2006-10-14 16:51

Głosów: 176
URL do tego tekstu:
http://www.matka-kurka.net/post/?p=22
Głosuj             Wyślij na e-mail              link do onet.pl


Wasze komentarze do tego tekstu
 Wątki   Odpowiedzi   Autor   Wyświetleń 
Nie ma jeszcze komentarzy
Napisz nowy wątek Dodaj nowy wątek

Forum


15.09.2008, 01:51 jajakoja Zobacz ostatni post
na wątku: Dlatego że przeżył rządy Kaczyńskich

Fraszki Petrosa
Pan Tarejusz

Czat

rozmawia:
estimado


Wiadomości dnia




Ławrow: użyłem niecenzuralnego słowa, ale cytując kogoś innego

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow przyznał w niedzielę, że użył niecenzuralnego słowa w rozmowie z szefem brytyjskiego MSZ Davidem Milibandem, ale był to tylko cytat z czyjejś opinii o prezydencie Gruzji.


"Der Spiegel": Saakaszwili okłamał Zachód

W Waszyngtonie narasta podejrzliwość, że prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili to hazardzista, który sam wywołał krwawą pięciodniową wojnę na Kaukazie i bezczelnie okłamał Zachód - pisze niemiecki tygodnik "Der Spiegel".


Ziobro: nie nazwałem doktora mordercą

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapewnił, że nie zamierza pozywać za dokładne cytowanie jego słów o doktorze Mirosławie Garlickim. Jak wyjaśnił wcześniejsze doniesienia tvp.info wynikały z "nieporozumienia w prywatnej rozmowie z dziennikarzem" serwisu.


Gosiewski chce od Pitery 100 tys. zł zadośćuczynienia

Szef klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Gosiewski zapowiedział na antenie Radia Kielce, że pozwie do sądu Julię Piterę. Poseł będzie się domagał, by minister Pitera wpłaciła 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz Caritas Polska. Uważa, że byłby to właściwy akt przeprosin.


W różnych miejscach Suwałk podpalano cztery samochody

Cztery samochody spłonęły, a jeden został uszkodzony w nocy z soboty na niedzielę w Suwałkach - poinformował Jacek Dobrzński, rzecznik podlaskiej policji.


Kościół anglikański przeprasza Karola Darwina

Kościół anglikański postanowił przeprosić Karola Darwina za to, że "źle interpretował" jego teorię ewolucji i zachęcał innych do jej ignorowania i odrzucenia - podał na swej stronie internetowej brytyjski dziennik "Daily Telegraph".


Szukała pracy; została zgwałcona przez dyrektora?

Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Sejnach Jacek K. został w sobotę zatrzymany przez policję pod zarzutem gwałtu na 23-letniej kobiecie - poinformowała podlaska policja.

źródło: wp.pl




Szef PiS dla DZIENNIKA: Kaczyński: Nie odmówię Tuskowi spotkania
Gdyby rzeczywiście Donald Tusk chciałby ze mną się spotkać i porozmawiać w jakiejś sprawie merytorycznej, to ja nie odmawiam - zapewnia w rozmowie z DZIENNIKIEM prezes PiS, Jarosław Kaczyński. "Ale przecież są telefony. Kiedy ja byłem premierem i mimo ataków chciałem z nim porozmawiać, to nie szukałem żadnych pośredników. I było zupełnie spokojnie" - mówi zdziwiony faktem, że premier prosi prezydenta o pomoc w zorganizowaniu takiego spotkania.

Premier zamawia drogą usługę: Tusk zapłaci 100 tys. zł za wywieszenie flagi
Ile kosztuje zawieszenie flagi? Ile jest warte to, by nie wisiała ona do góry nogami? Zdaniem premiera Donalda Tuska za taka usługę warto zapłacić aż 100 tys. zł - donosi "Newsweek". Tyle bowiem zapłaci Kancelaria Premiera prywatnej firmie za wywieszanie flag z okazji wizyt zagranicznych gości.

Woli samoloty rządowe: Tusk jednak nie lata rejsowymi kursami
Na początku kadencji premier Donald Tusk zapowiadał, że - by odciążyć budżet - z samolotów rządowych przesiądzie się do rejsowych. Jednak z szumnych zapowiedzi nic nie wyszło. TVP Info obliczyła, że na 23 służbowe podróże szef rządu tylko czterokrotnie korzystał z usług komercyjnych linii lotniczych

Były minister grozi procesami: Cytujesz Ziobrę? Zostaniesz pozwany
Pozwę do sądu każdego, kto będzie cytował moje słowa - zapowiada Zbigniew Ziobro. Chodzi o słynne już zdanie o kardiochirurgu Mirosławie G.: "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie". Były minister sprawiedliwości przekonuje, że zdanie to zostało wyrwane z kontekstu, a to wywołało "nagonkę prasową" - twierdzi TVP Info.

"Nie ma i nie będzie żadnych konfliktów": Koalicja bagatelizuje starcie Pitery i Kłopotka
Julia Pitera zapowiada ujawnienie prawdziwej bomby, Eugeniusz Kłopotek z PSL mówi o politycznym samobójstwie posłanki PO. Czy tak ostry konflikt między politykami rządzących partii grozi krachem koalicji? Nie - odpowiadają zgodnie szefowie klubów. "Nie ma żadnych konfliktów i nie będzie między politykami PSL i PO" - zapewnia Zbigniew Chlebowski.

Zapowiedź premiera wzbudza emocje: Politycy: Euro w 2011 roku? To nierealne!
Prezydent, PiS i SLD domagają się, by premier przedstawił harmonogram wchodzenia Polski do strefy euro. Kilka dni temu Donald Tusk zapowiedział, że nową walutą będziemy płacić już za trzy lata. PiS jednak ostrzega: do tego potrzebna jest zmiana konstytucji. Opozycja przekonuje też, że wprowadzenie euro w 2011 roku jest raczej nierealne.

CBA uwiodło Sawicką?: Posłanka o agencie: Czułam jego podniecenie
Beata Sawicka, oskarżona o wzięcie łapówki od agenta CBA, niebawem stanie przed sądem. Była wpływowa posłanka PO przygotowała linię obrony, którą można streścić w ten sposób: "Zawsze byłam uczciwym człowiekiem. Jeśli zgrzeszyłam, to tylko dlatego, że przez wiele miesięcy namawiały mnie do tego służby IV RP" - pisze DZIENNIK.

źródło: dziennik.pl



Dziennik Internautów

Statystyki


od 02 lutego 2007
głosów: 221719
wizyt: 1108781
odsłon: 2938789

Info o nowym tekście
RSS tekstów
RSS komentarzy

Evergreens


podsumowanie IV RP
wyjątkowy rok
historia jednego życia
zawiniło Webasto
podwórko

demokracja
jakiej Polski chcemy?
silna Polska?
Bóg Honor Ojczyzna
Powstanie Warszawskie
antykomunizm
PIS - prawica?
wolność
liberalizm

elektorat
polski katolicyzm
tradycja
patriotyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
mentalność kanara

sprawiedliwość
propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
socjotechnika

kult biedy
dwie wizje Polski
kartofel
tandeta
czytelnik uzależniony


Inni blogerzy piszą


blogi polityczne


Coś dla miłośników motocykli


Aprilia
Ducati
Honda
Kawasaki
Suzuki
Yamaha



















O stronie | Linki | Kontakt | Impressum
© 2005 - 2008 www.matka-kurka.net
Blogi polityczne