Poinformuj się o nowym tekście
Abonuj RSS
dla mobilnych:
lajt.matka-kurka.net

głosów: 138850
wizyt: 763677
odsłon: 1975476

Podsumowanie IV RP
Wyjątkowy rok
Historia jednego życia
Zawiniło Webasto
Podwórko

elektorat
polski katolicyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalność kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowiedź
czytelnik uzależniony

Archiwum

2008
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik


Aksjomaty: Szaman z KGB, PiS już nie ma elektoratu LPR, powrót PC i zgon stratega.
Wszedł na mównicę Donald Tusk i nie pozostawił złudzeń, kiedy się można bawić w kręcenie teledysków, a kiedy trzeba stanąć po stronie tych nieludzko gwałconych słów Honor i Ojczyzna, dla wierzących dodał Boga. Powiedział Donald Tusk, że wątpić jest rzeczą ludzka i filozoficzną, że wątpienie świadczy o aktywności szarych komórek, ale jest taki czas, kiedy trzeba założyć długie spodnie i podjąć męską decyzję, w imię ojców naszych i synów. Amen. Podziękował Donald za odzyskanie rozumu niektórym przedstawicielom PiS, resztę stada pozostawił pod opieką posłanki Sobeckiej i posłanki Rokity. Posłanka Sobecka przemówiła do swojego stada słowami gospodyni domowej.

Ona nie ma czasu na głupoty, bo dziś zgodnie ze swoją religią obchodzi urodziny apostoła Judasza. Sałatka warzywna nie pokrojona, rosół na dwóch nogach chodzi, sernik w powijakach, jajka jeszcze nie widziały majonezu, a cała rodzina z Torunia się na głowę zwali. Wsparła posłankę Sobecką posłanka, co jej nazwy nie pamiętam i rzekła, że jakby się urodziny nie udały, to solenizant się obwiesi i to jest symboliczne dla tego co się tu (w Sejmie) dzieje. Gdy już stadko zostało wstępnie rozbrykane, głos wydała z siebie niezawodna posłanka Nelly. Gdzie satyryk nie może, tam posłankę pośle. Posłanka zadeklarowała, że ona społecznie jest gotowa pilnować co się dzieje w rozkroku Donalda, aby Polska była Polską i "Płatworma" tonęła.

Po tych występach wyłonił nam się jasny podział na ludzi i kilofy. W skład ludzi wchodzą różniący się w opiniach Polacy od posła Iwińskiego przez posła Niesiołowskiego, Palikota, do posła Kamińskiego młodszego i posłankę Szczypińską. W skład kilofów wystrojone w hipermarketowe garsonki kucharki z Torunia i paru kościelnych, oślepionych ortalionowym radzieckim blaskiem ojca rodziny z Torunia. Gdy właściwie już wszystko było jasne, w ostatniej chwili wpadł do Sejmu dotąd prezydent PiSu i wbił gwóźdź do trumny swojej partii. Wpadł i przemówił. Ale jak przemówił? Pierwszy raz odkąd jest prezydentem przemówił w imieniu własnym, nie brata, i do Polaków, nie wyborców PiS. Z tego co mówił zrozumiałem wszystko i to kolejna niespodzianka, prezydent przemawiał tak, że było wiadomo o co mu chodzi.

Jednak największym szokiem było to, że nawet ja, alergik, ani razu nie kichnąłem ciemnogrodem, gdy słuchałem tego przyzwoitego wystąpienia. Było tam trochę lęku przed napędem hybrydowym i komputerem, bo jednak bryczką taniej i ekologicznej, a kancelisty z ołówkiem nic nie zastąpi, ale nie padło ani jedno słowo, którego musiałbym się jako Polak wstydzić, co do tej pory było smutną normą. Jak sam mówca zauważył, wiekopomna była to mowa, zrozumiała, logiczna, poukładana i UWAGA przepraszająca między wierszami kanclerz Niemiec. Brata aż zatrzęsło, co pokazała kamera niemieckich mediów, gdy prezydent mówił o olbrzymiej roli kanclerz Merkel w budowaniu polskiego dobra. Nie wiem czy to zostanie odebrane jako wystarczające przeprosiny, po tym jak się na weselnym teledysku pokazało faszystowskie ciągoty pani kanclerz, ale chyba chociaż będzie można się pokazać w świecie.

Prezydent ani słowem nie wspomniał o stadzie toruńskim, spieszącym na urodziny Judasza, pewnie między innymi dlatego posłanka Sobecka i toruńscy nie wstali i braw nie bili. Po wystąpieniu Donalda i prezydenta nikt nie miał wątpliwości, że traktat trzeba podpisać, nikt poza bratem, który posłał umyślnego i zgłosił godzinną przerwę. Po co ta przerwa? Przede wszystkim, żeby ochłonąć, odsapnąć i pozbierać się po dwóch nokautujących prawych prostych. Prawych, bo obaj mężowie mówili jak konserwatyści, ale nie jak oszołomy, nie wszystkim to się musiało podobać, mnie też momentami drażniło, jednak grzechem śmiertelnie ciężkim byłoby nazywanie tego co słyszeliśmy lękami ciemnogrodu. Przeciwnie, w obu wystąpieniach zostało pokazane to co w prawicy najmądrzejsze i skryto to co w prawicy najgłupsze i małostkowe, w efekcie nawet lewicowi muszą przyznać, że gdyby tak wyglądała prawica przez ostanie 17 lat, ciężko byłoby marzyć o 41% poparciu dla Millera.

Żeby tak do końca nie lukrować, pocieszę lewicę i wszystkich nieco bardziej otwartych na świat niż pan Donald, a zwłaszcza pan Lech, że to co widzieliśmy było świętem, spotykanym raz na 20 lat, wszystko wróci do normy i znajdzie się miejsce dla jakieś centrowej, czy lewicowej partii.

Po dzisiejszym dniu wiemy na pewno, że na prawo od zdziwaczałego staruszka Jarosława, wbrew jego marzeniom, pojawi się coś gorszego od PiS, bo wyborcy LPR gdzieś się muszą podziać i protegowani Rydzyka również. Wiemy też, że jest możliwe przynajmniej tyle, aby prezydent, jaki by nie był, może wykrzesać z siebie tyle siły i intelektu, żeby nas Polaków nie ośmieszać. Okazuje się, że on to potrafi, to jest oczywiście minimum przyzwoitości, które nie powinno być kompetencją prezydencką, ale jak się nie ma co się lubi, trzeba wytrzymać z tym co się ma. Izolować od prezydenta zdecydowanie głupszych od niego doradców i być może da się te trzy lata wytrzymać. Nie wiem jak moi rodacy, ale ja jestem zmęczony prezydentem pacyną, zwłaszcza, że gdy dał po łapkach swoim animatorom okazał się zdecydowanie od nich lepszy i mądrzejszy.

Wbrew pozorom jakie wokół siebie roztaczam, chciałbym prezydenta takiego jakim był dziś, co nie znaczy, że daję mu jakiekolwiek szanse na reelekcję, daje mu szansę na wyjście z twarzą i szacunek nawet takiego ubeckiego Niemca jak ja. Jeśli z tej szansy skorzysta, będzie traktowany lepiej niż brat, jeśli nie wykorzysta, ludzie będą go palcem pokazywać jak brata. Mało miejsca poświęciłem na samo głosowanie, a to dlatego, że jego wynik po wystąpieniu obu Panów i wystąpieniu pań z toruńskiej rodziny koła gospodyń wiejskich był jasny. Głosowało przeciw ponad 50 i chyba 11 się wstrzymało od głosu, to jest mniej więcej oddana proporcja nowej konkurencji PiS. PiS stracił w tej grze wszystko, miał szansę wypromować przynajmniej prezydenta, ale prezydent jedyne co osiągnął to uratowanie twarzy w ostatniej chwili. Nie wypromował PiS prezydenta, stracił Rydzyka, bez wątpienia stracił większą część elektoratu LPR, o to zadba Rydzyk i stracił konserwatystów, zdegustowanych wchodzeniem w kiszkę szamanowi. Teraz czekamy spokojnie na nieuchronne, na trójpolówkę. Jedną rozsądną partię konserwatywną i dwie głupie radykalne: toruńską i PC. Tyle po PiS powinno zostać, czego Wam i sobie życzę. Natomiast dodam jeszcze, bardziej serio niż pół żartem, że toruński szaman coraz bardziej pasuje mi do diagnozy człowieka KGB. Zarówno jego otocznie, były esbek i donosiciel "profesór" Robert, jak i histeryczne akcje antypolskie, układają się w niebezpieczną całość - poważnie.

Matka_Kurka 2008-04-01 18:09
Głosów: 236


URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=1353

komentarze i post na forum onet.pl



Głosuj na ten tekst      Wyślij ten tekst na E-Mail  



Dziesięć najlepszych tekstów



27 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek, aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie można zamówic taxi lub pizzę.

Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie, w ramach my dotrzymujemy słowa, w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sej... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-12-27 16:27
Głosów: 1904


08 listopada 2007 by Matka Kurka

Kto się wychowywał na podwórku? Wpisywać miasta i zapalać świeczki "szlachcie"!
Cieszy Polska jako jedna z komnat Europy, w sieni już się nasiedzieliśmy, ale dziś nie o Europie, dziś o podwórku. Kto uważa, że z ludźmi ogarniętymi ideologią, chorobą psychiczną oraz akwizytorami można rozmawiać o rzeczywistości jest niedoświadczonym interlokutorem, albo nadaje się na terapeutę. Nie wolno z ludźmi borykającymi się z chorobą umysłową, z ludźmi pochłoniętymi ideologią i akwizytorami wchodzić w dyskusję. Akwizytorów traktujemy kartką, zakaz wstępu, ideologów i chorych uprzejmie prosimy o opuszczenie prywatnego terenu, nie grożąc, nie szczując złymi psami, po prostu grzecznie prosimy: "bardzo pana/panią przepraszam, niezwykle interesujące jest to co pan/pani mówi, ale właśnie mleko mi kipi, dziecko ząbkuje i na dodatek mąż/żona miał/miała przed chwilą stłuczkę". Takie uspraw... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-11-08 19:09
Głosów: 1119


25 października 2006 by Matka Kurka

Lech i Jarosław - ścieżki martyrologii, czyli jak rodziła się legenda opozycji!
Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić przy pomocy przebitych profesjonalnie, wybuchających opon, w zupełnie nowej furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą, jak się okazało. A jak to się zaczęło?

1) Rok 1968 - 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjęcia dyskusji z władzą. Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie, najbardziej opozycyjne z opozycyjnych kierunków.

2) Rok 1970-tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku
Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.

3) Rok 1976-strajki w Ursusie, Radomiu, w... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-10-25 20:52
Głosów: 1083


18 września 2007 by Matka Kurka

Opowiem Wam historię jednego życia. Sami ocenicie, czy tak można i wypada żyć!
Szukam ciągle takiej formy przekazu, która nie będzie razić dydaktyzmem, ale bawiąc, wzruszając, nauczy mnie tego, czym chce się podzielić z innymi. Lubię historie z życia wyrwane, jak zdążyłem zauważyć takie historie lubicie również Wy, czytający moje próby formułowania słów w poszarpane myśli. Opowiem wam historię prawdziwą, nie będzie w niej polityki, szermierki ideologicznej, będzie tylko treść życia bohatera. Bohaterem opowieści jest człowiek, nikt ważny dla świata, świat nic o nim nie wie, a gdyby wiedział nie zawracałby sobie nim głowy.

Urodził się mój bohater dawano temu przed wojną, w małej ukraińskiej wiosce kilkadziesiąt kilometrów od Terespola. W domu było ich 9, mogło być 12, ale troje zmarło na biedę. Ten bardzo pospolity rodzaj śmierci, na nikim nie robił wrażenia, ... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-18 19:57
Głosów: 974


26 września 2007 by Matka Kurka

Jarosław - człowiek znikąd, twarz bez wyrazu nie istniejącej IVRP!
Różnie się mówi o różnych ludziach. Mówi się, że ludzie są dziedzicami, spadkobiercami i kontynuatorami dorobku innych ludzi. Na przykład spadkobiercami dorobku Solidarności są ludzie, którzy w czasie trudnym dla Polski mieli odwagę stanąć naprzeciw ZOMO. Takich ludzi było sporo, legendarnych wojowników, spędzali po kilka lat w więzieniach, byli prześladowani, bito ich i ich rodziny. Bohaterem tamtych czasów był Jacek Kuroń, któremu SB wykończyła ojca i żonę, pobiła syna, a jego samego więziła wiele lat. Był bohaterem Kuroń, Wałęsa, Frasyniuk, Niesiołowski, Mężydło, Lis, Borusewicz, Michnik i wielu, wielu innych. Ci ludzie zachowują się dziś rozmaicie, ale żaden z nich, nigdy, nigdzie i nikomu nie powiedział, że Solidarność to on, a reszta to ZOMO. Obok tych ludzi, którym zawdzięczamy woln... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-26 11:26
Głosów: 727


13 grudnia 2007 by Matka Kurka

13XII! PiS, RM i inne sekty to plebs, ale to nie czyni Jaruzelskiego bohaterem!
13 XII - wiadomo jaki to dzień? Kto zapomniał, może być spokojnym, wszystko mu się przypomni. W TVP będziemy mieli odtworzony repertuar serwowany przez 18 lat. Rano kilka informacji i "występ" Jaruzelskiego obwieszczającego, że dla dobra Polaków trzeba Polaków potraktować czołgami. Po południu okratowany star przejedzie demonstrującego, późnym popołudniem wąsaty gitarzysta zaśpiewa o Janku który padł, a wieczorem już nieco luźniej, będziemy mogli obejrzeć "300 mil do nieba" (dobry film), albo bardziej spięci "Przesłuchanie" (bardzo dobry film), w zależności od tego, co się w tym roku wylosowało. Chyba jest już jasne, że będę się narażał, nie jest jeszcze jasne, że będę się narażał wszystkim. Demaskowanie mitologii jest moim ulubionym zajęciem, lubię to robić, ponieważ nic tak narodów nie u... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-12-13 19:24
Głosów: 635


19 października 2007 by Matka Kurka

Nawet kiedy przeprasza, stara się obrazić, zwłaszcza inteligencję POLAKÓW!
Ostatnie słowa. Człowiek, który rozumie znaczenie słowa wolność, godność, honor, inteligencja, nie będzie miał problemów z wyborem mniejszego zła. Demokracja jest warunkiem wstępnym, zaczynem społecznych relacji. Sama demokracja nie wystarczy, dużo ważniejszy jest model i duch demokracji. Prawdziwi Amerykanie, rdzenni i rodowici, to Indianie, to była ich ziemia i ich życie. Zmieniło się życie Amerykanów Indian, ponieważ przyjechały z całego świata hordy bandziorów, awanturników, złodziei, oszustów i kurtyzan, by zbudować Indianom demokrację. Indian zamknięto w rezerwatach, z czarnego lądu przywieziono niewolników i tak powstała "demokracja", dla wybranych. Bogate południe wielbiło swój model demokracji, gwałty na Murzynkach i torturowanie Murzynów, niedzielne rodzinne wyciec... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-10-19 20:36
Głosów: 607


23 lipca 2007 by Matka Kurka

Zawiniło Webasto sprzężone z prawym kierunkowskazem! Zapalmy znicze!
Nie wiem co głupsze i co bardziej profanujące. Idiotyczne wypowiedzi z gatunku miał 22 lata i nie wiedział jak się hamuje ceramiczną hydrauliką? Czy psychologiczne recepty na ból, serwowane między reklamami sieci komórkowych. Ile już tych zniczy zapłonęło, w oknach i na witrynach. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci, taka tragedia. Nikt z nas sobie nie wyobraża, jaki to ból, jakie to cierpienie. A kto z nas wie, jak się robi takie spektakle, ogólnonarodowej żałoby? Kto wie skąd się biorą newsy, zwłaszcza te dramatyczne, pełne cierpienia, które przełykamy miedzy kęsem kanapki ze szczecińskim paprykarzem i napojem z hipermarketu w promocji. Te migawki cierpienia biorą się stąd, że trzeba pójść do matki, córki i spytać, co one czują, kiedy widziały jak członki najbliższych rozsypały się na francus... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-07-23 22:11
Głosów: 604


18 października 2007 by Matka Kurka

21.X możemy urządzić najweselszy pogrzeb w Europie! Pogrzeb bolszewizmu PiS!
Na barykadach rewolucji moralnej zatknięto, brunatną nitką haftowane, narodowe sztandary i powierzono rycerzom rewolucji, którzy ustawiali je pod wiatr wywołując medialny łopot. Machano nam przed oczami chorągwiami rozmaitymi, nie sposób odczytać co tam stało napisane, bo machano tak, aby napisów nie było widać - liczył się efekt. Przezorny ubezpieczony, ja te hasła zapisałem, zanim zostały wyszyte, pamiętam te hasła jeszcze w postaci matrycy.


I. Solidarne państwo.

II. 3 miliony mieszkań

III. Tanie państwo

IV. Walka z korupcją i aferami

V. Odnowa moralna

VI. Lustracja i dekomunizacja

VII. Polityka dumy narodowej


Takie były ambicje PiS i takie były cele, szybo się okazało, że środki wiodące do celu przeistoczyły się w cel ogóln... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-10-18 20:12
Głosów: 587


09 maja 2006 by Matka Kurka

List otwarty różnych Polaków Jednej Polski oszukanych przez wielu polityków IVRP
Mam ostateczną propozycję dla wszystkich, którym IVRP podobnie jak mnie niszczy nadzieje na normalną, wolną, demokratyczną Polskę. Po wysłuchaniu Waszych uwag uważam, że protest powinien mieć następująca formułę.

1) Wysyłamy listy indywidualnie, to zamknie usta wszechpodejrzliwej IVRP, której w proteście trudno będzie się doszukać układu, chyba że obywatelskiego
2) List wysyłamy na adres kancelarii marszałka sejmu i kancelarii prezydenta, najlepiej w formie tradycyjnej i elektronicznej. Najbezpieczniejsza formą jest wysłanie listu poleconego, zawsze będzie można udowodnić ilu nas było. List od tego momentu jest wł;asnością wszystkich, którzy jego treść uznają za swój głos.
3) Aby nie zaśmiecać forum codziennym wklejaniem w stylu sztabu IVRP, czy RM chciałbym aby treść listu z... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-05-09 11:21
Głosów: 584



Więcej najlepszych tekstów




Powrót

dlaczego MK pisze

dlaczego na jedno kopyto

do oburzonych

dlaczego Matka_Kurka

dlaczego takie nagłówki

eksperyment

Demokracja
Jakiej Polski chcemy?
Silna Polska?
Bóg Honor Ojczyzna
Powstanie Warszawskie
antykomunizm
PIS - prawica?
wolność
liberalizm

tradycja
patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja październikowa
komunizm
dekomunizacja

sprawiedliwość
propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skrót myślowy



Zobacz co piszą blogerzy na najnowsze tematy:

wszystkie najnowsze

ratyfikacja traktatu



coś dla miłośników motocykli
Honda
Kawasaki
Suzuki
Yamaha