Poinformuj się o nowym tekście
Abonuj RSS
dla mobilnych:
lajt.matka-kurka.net

głosów: 152314
wizyt: 815050
odsłon: 2083097

Podsumowanie IV RP
Wyjątkowy rok
Historia jednego życia
Zawiniło Webasto
Podwórko

elektorat
polski katolicyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalność kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowiedź
czytelnik uzależniony

Archiwum

2008
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik


Spektakl żenujący, ale do poziomu dna PiS nawet się nie zbliżył! Postęp jest!
Takie uroczystości zawsze są nadęte, zawsze są mniej lub bardziej śmieszne, zawsze więcej w tym paplaniny, niż pożytku. I ta uroczystość nie różniła się niczym od pozostałych. Odmieniane przez przypadki, znane od lat slogany, budowa dobrobytu, wszelkiego rodzaju wzrosty, solidne państwo, poczucie dumy i w koło Macieju. Trzeba być do bólu szczerym, gdybyśmy tak pozmieniali parę nazwisk i wystrój wnętrz, w ułamku sekundy mielibyśmy uroczystość PiS, LiD, a może i samej nieboszczki PZPR. Zrobimy, dokonamy, opracujemy, zakładamy, wdrażamy, trwają prace i szeroko zakrojone projekty. Razi to nie mniej, niż raziło w ustach poprzedników, dlatego też uważam tego rodzaju "święta" za pierwszomajowe defilady. Straszna pustka, kicha i łopot sztandarów. Informacje na temat projektów i prac rządu są niezbędne, ale świąteczna oprawa do roboczych planów, trąci zawsze i wszędzie propagandą. Na prywatny użytek dokonałem sobie własnego bilansu, trochę żeby odreagować propagandę, trochę z ciekawości, bo w końcu po coś ten tandetny PiS pogoniliśmy i warto zobaczyć jaki los sobie zgotowaliśmy nowym wyborem. 100 dni jak z bata strzelił, ależ ten czas leci. Nie wiem dlaczego podsumowuje się w Polsce rządy po 100 dniach, to tak jakby podsumowywać mecz po 10 minutach, albo małżeństwo po nocy poślubnej, ale skoro tak się dzieje, to podsumuję i ja w czytelnych kategoriach wady/zalety.

"Zalety" według mnie.

1) Koalicja powstała w 2 tygodnie, bez paktów, aneksów umów i trwa bez jednego konfliktu do dziś.
2) W rządzie nie ma ani jednego przestępcy w roli ministra, nie ma ani jednego ministra z wykształceniem niższym niż wyższe.
3) Nikt przez 100 dni nawet nie wspomniał o wcześniejszych wyborach, nie wygłaszał dwuminutowego orędzia, że opozycja jest winna kryzysowi w państwie.
4) Premierem został lider zwycięskiej partii, nie marionetka, której premierostwem robi się krzywdę.
5) W budżecie znaleziono 3 miliardy złotych, z czego półtora poszła na likwidację deficytu, półtora na podwyżki dla nauczycieli.
6) Mamy o kilkanaście ładnych milionów złotych niższe budżety dla kancelarii, premiera i prezydenta, co jeśli jest populizmem, daj nam Boże więcej.
7) Nie było żadnej afery, poza kilkoma dymisjami wiceministrów, których nikt nie podsłuchiwał i nie nagrywał i jedną decyzją wicepremiera Pawlaka uchylająca karę J&S;, czego wymagało prawo.
8) Prokuratura nie postawiła zarzutów żadnemu ministrowi, nawet posłowi koalicji rządzącej.
9) Polityka zagraniczna nowego rządu to spektakularny zwrot z poziomu magla z naprężonymi muskułami, do poziomu dyplomacji i nawet najwięksi optymiści nie przypuszczali, że w tak krótkim czasie z Polski świat się przestanie śmiać i zacznie rozmawiać normalny Europejczyk z normalnym Polakiem w normalny sposób.
10) Przez sto dni żaden członek rządu, czy zwycięskiej partii, nie nazwał żadnego Polaka wykształciuchem, ścier-wojadem, burą suką, zomowcem, chamem, warchołem, człowiekiem marnej reputacji, hołotą dla hołoty i nie groził stanem wojennym.
11) Zakończono wielka narodową wojnę o nazwę dla Polski i definicje prawdziwych Polaków. Żaden przedstawiciel rządu czy koalicjantów nie wydzielił pośród Polaków prawdziwych Polaków i ruskich agentów, nikt nie odważył się z powodu dojścia do władzy nazywać Polski inaczej niż Polska.
12) Wszystkie protesty społeczne, albo ugaszono cywilizowanymi metodami, albo trwają rozmowy również telefoniczne w pobliżu kancelarii premiera i o dziwo wszystko w słuchawce słychać. Poza słusznym odprawieniem groteskowej delegacji żon związkowców, nie mylić z górnikami, nie doszło do żadnego poniewierania protestujących, nazywania ich przestępcami i wypominania kolacji. I chociaż do ideału daleko, problemy nie zniknęły, to znośniej wygląda rozmowa Polaka z Polakiem, tylko i aż tyle.
13) Ostatnia zaleta jest taka, że to wszystko tak naprawdę nie jest żadnym wielkim osiągnięciem, żadnymi zaletami, to wszystko jest normalnością i nic poza tym, ale jednocześnie jest to olbrzymia zaleta i fantastyczny sukces, by w 100 dni zbudować w Polsce, na degrengoladzie pozostawionej przez Kaczyńskich, Lepperów, Łyżwińskich, Kaczmarków, Giertychów, normalność. Normalność, którą można krytykować do woli i domagać się kolejnego kroku. W ramach ostatniej zalety, zaletą jest jeszcze to, że po stu dniach jedyne co można zrobić, to z grubsza zapoznać się z tym, co zostawili poprzednicy i z głowy postawić na nogi, co się udało z nawiązką.

Wady, według wczorajszej skompromitowanej władzy i dzisiejszej opozycji, która ledwo zipie:

1) Wada pierwsza - nie ma cudów.
2) Wada druga - Tusk ma jakieś takie dzikie oczy.
3) Wada trzecia - Putin w czasie wizyty Tuska w Rosji nie powiedział, że panicznie boi się Kaczyńskich.
4) Wada czwarta - niemieckie RMF i inne niemieckie media popierają PO.
5) Wada piąta - prezydent nie może się odnaleźć po spektakularnej porażce brata.
6) Wada szósta - odwołano posiedzenie senatu z powodu braku bubli do uchwalenia.

Tyle, co można po tych stu dniach powiedzieć. Spektakularnych sukcesów nie widać i powiem nieco bezczelnie, że to dobry objaw, bo po 100 dniach spektakularny sukces oznaczałby podniesiony deficyt, jakiegoś posła PiS rzuconego na glebę o 6.00 rano, trzykrotne Yes z powodu braku większych powodów do radości. W ramach braku sukcesów nikt nikomu nie starał się wmówić, że zwiększył PKB, obniżył inflację, a największym sukcesem jest fakt, że benzyna nie podrożała do poziomu 6 PLN.

Pozostaje jeszcze rzecz najważniejsza, pozostaje rzetelna ocena możliwości i dokonań tego rządu, ale o tym będziemy mogli porozmawiać najwcześniej za rok, a tak zupełnie poważnie po całej kadencji. W żadnym wypadku nie oznacza to, że należy się biernie przyglądać, kiedy władza jakiejkolwiek maści próbuje nam wciskać więcej kitu, niż jesteśmy w stanie przyjąć. Oznacza to tylko tyle, że jak się ma coś konkretnego władzy do wygarnięcia, należy to robić natychmiast, natomiast gdy się chce próbować sił w filmie animowanym, kabareciku i ma się przy tym talent na poziomie gimnazjalnej akademii, albo turnusu w Ciechocinku, lepiej zamknąć buzię dla dobra własnego i powszechnego spokoju. Zależy mi na tym, aby władza czuła oddech na plecach, konkurencja jest najlepszą motywacją. Opozycja podobnymi spektaklami impotencji i tandety rozleniwia władzę i ta podświadomie czuje, że odskoczyła od konkurencji tak daleko, że Pana Boga łaskocze po piętach. Największą wadą tych 100 dni jest brak poważnej konkurencji dla władzy, jest brak opozycji i tylko to mnie po tych 100 dniach poważnie niepokoi, bo monopolem na władzę daleko nie zajedziemy. Poza tym więcej lęków nie czuję, robię nadal swoje i co ważne, nikt mi w tym nie przeszkadza, ale i nie pomaga i pomagać nie musi, obejdzie się.

Matka_Kurka 2008-02-24 16:00
Głosów: 391


URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=1294

komentarze i post na forum onet.pl



Głosuj na ten tekst      Wyślij ten tekst na E-Mail  



Dziesięć najlepszych tekstów



27 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek, aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie można zamówic taxi lub pizzę.

Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie, w ramach my dotrzymujemy słowa, w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sej... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-12-27 16:27
Głosów: 1941


08 listopada 2007 by Matka Kurka

Kto się wychowywał na podwórku? Wpisywać miasta i zapalać świeczki "szlachcie"!
Cieszy Polska jako jedna z komnat Europy, w sieni już się nasiedzieliśmy, ale dziś nie o Europie, dziś o podwórku. Kto uważa, że z ludźmi ogarniętymi ideologią, chorobą psychiczną oraz akwizytorami można rozmawiać o rzeczywistości jest niedoświadczonym interlokutorem, albo nadaje się na terapeutę. Nie wolno z ludźmi borykającymi się z chorobą umysłową, z ludźmi pochłoniętymi ideologią i akwizytorami wchodzić w dyskusję. Akwizytorów traktujemy kartką, zakaz wstępu, ideologów i chorych uprzejmie prosimy o opuszczenie prywatnego terenu, nie grożąc, nie szczując złymi psami, po prostu grzecznie prosimy: "bardzo pana/panią przepraszam, niezwykle interesujące jest to co pan/pani mówi, ale właśnie mleko mi kipi, dziecko ząbkuje i na dodatek mąż/żona miał/miała przed chwilą stłuczkę". Takie uspraw... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-11-08 19:09
Głosów: 1139


25 października 2006 by Matka Kurka

Lech i Jarosław - ścieżki martyrologii, czyli jak rodziła się legenda opozycji!
Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić przy pomocy przebitych profesjonalnie, wybuchających opon, w zupełnie nowej furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą, jak się okazało. A jak to się zaczęło?

1) Rok 1968 - 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjęcia dyskusji z władzą. Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie, najbardziej opozycyjne z opozycyjnych kierunków.

2) Rok 1970-tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku
Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.

3) Rok 1976-strajki w Ursusie, Radomiu, w... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-10-25 20:52
Głosów: 1099


18 września 2007 by Matka Kurka

Opowiem Wam historię jednego życia. Sami ocenicie, czy tak można i wypada żyć!
Szukam ciągle takiej formy przekazu, która nie będzie razić dydaktyzmem, ale bawiąc, wzruszając, nauczy mnie tego, czym chce się podzielić z innymi. Lubię historie z życia wyrwane, jak zdążyłem zauważyć takie historie lubicie również Wy, czytający moje próby formułowania słów w poszarpane myśli. Opowiem wam historię prawdziwą, nie będzie w niej polityki, szermierki ideologicznej, będzie tylko treść życia bohatera. Bohaterem opowieści jest człowiek, nikt ważny dla świata, świat nic o nim nie wie, a gdyby wiedział nie zawracałby sobie nim głowy.

Urodził się mój bohater dawano temu przed wojną, w małej ukraińskiej wiosce kilkadziesiąt kilometrów od Terespola. W domu było ich 9, mogło być 12, ale troje zmarło na biedę. Ten bardzo pospolity rodzaj śmierci, na nikim nie robił wrażenia, ... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-18 19:57
Głosów: 995


26 września 2007 by Matka Kurka

Jarosław - człowiek znikąd, twarz bez wyrazu nie istniejącej IVRP!
Różnie się mówi o różnych ludziach. Mówi się, że ludzie są dziedzicami, spadkobiercami i kontynuatorami dorobku innych ludzi. Na przykład spadkobiercami dorobku Solidarności są ludzie, którzy w czasie trudnym dla Polski mieli odwagę stanąć naprzeciw ZOMO. Takich ludzi było sporo, legendarnych wojowników, spędzali po kilka lat w więzieniach, byli prześladowani, bito ich i ich rodziny. Bohaterem tamtych czasów był Jacek Kuroń, któremu SB wykończyła ojca i żonę, pobiła syna, a jego samego więziła wiele lat. Był bohaterem Kuroń, Wałęsa, Frasyniuk, Niesiołowski, Mężydło, Lis, Borusewicz, Michnik i wielu, wielu innych. Ci ludzie zachowują się dziś rozmaicie, ale żaden z nich, nigdy, nigdzie i nikomu nie powiedział, że Solidarność to on, a reszta to ZOMO. Obok tych ludzi, którym zawdzięczamy woln... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-26 11:26
Głosów: 746


13 grudnia 2007 by Matka Kurka

13XII! PiS, RM i inne sekty to plebs, ale to nie czyni Jaruzelskiego bohaterem!
13 XII - wiadomo jaki to dzień? Kto zapomniał, może być spokojnym, wszystko mu się przypomni. W TVP będziemy mieli odtworzony repertuar serwowany przez 18 lat. Rano kilka informacji i "występ" Jaruzelskiego obwieszczającego, że dla dobra Polaków trzeba Polaków potraktować czołgami. Po południu okratowany star przejedzie demonstrującego, późnym popołudniem wąsaty gitarzysta zaśpiewa o Janku który padł, a wieczorem już nieco luźniej, będziemy mogli obejrzeć "300 mil do nieba" (dobry film), albo bardziej spięci "Przesłuchanie" (bardzo dobry film), w zależności od tego, co się w tym roku wylosowało. Chyba jest już jasne, że będę się narażał, nie jest jeszcze jasne, że będę się narażał wszystkim. Demaskowanie mitologii jest moim ulubionym zajęciem, lubię to robić, ponieważ nic tak narodów nie u... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-12-13 19:24
Głosów: 655


08 maja 2007 by Matka Kurka

Idealny! Opozycyjny członek PZPR, katolik rozwodnik, 14 letni student prawa!
Zwracam się z uprzejma prośbą, o przyjęcie mnie do pracy w `tanim, solidarnym państwie', w charakterze czwartego wicepremiera, premiera bez teki. Prośbę swoją motywuję, gdyż studiowałem na Uniwersytecie Gdańskim, zaznaczam, że bez kozery było to na wydziale Prawa i Administracji. Teraz pokrótce przedstawię swoje merytoryczne kompetencje, które posiadam w obszarze szczegółowego wykształcenia. Mylną jest insynuacja jakobym studiował z perypetiami, gdyż czasookres studiowania był ambiwalentnie sprzężony z działalnością polityczną. Zaczął żem studia w roku pańskim 1983 i już w roku Anno Domini 1997 odebrałem dyplom prawniczy z macierzystego, przypisanego do mojej rejonizacji wydziału, co dało w dużym skrócie 14 lat edukacji. Czasookres studiowania był przesłanką do podjęcia działalności na pła... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-05-08 09:16
Głosów: 632


19 października 2007 by Matka Kurka

Nawet kiedy przeprasza, stara się obrazić, zwłaszcza inteligencję POLAKÓW!
Ostatnie słowa. Człowiek, który rozumie znaczenie słowa wolność, godność, honor, inteligencja, nie będzie miał problemów z wyborem mniejszego zła. Demokracja jest warunkiem wstępnym, zaczynem społecznych relacji. Sama demokracja nie wystarczy, dużo ważniejszy jest model i duch demokracji. Prawdziwi Amerykanie, rdzenni i rodowici, to Indianie, to była ich ziemia i ich życie. Zmieniło się życie Amerykanów Indian, ponieważ przyjechały z całego świata hordy bandziorów, awanturników, złodziei, oszustów i kurtyzan, by zbudować Indianom demokrację. Indian zamknięto w rezerwatach, z czarnego lądu przywieziono niewolników i tak powstała "demokracja", dla wybranych. Bogate południe wielbiło swój model demokracji, gwałty na Murzynkach i torturowanie Murzynów, niedzielne rodzinne wyciec... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-10-19 20:36
Głosów: 631


23 lipca 2007 by Matka Kurka

Zawiniło Webasto sprzężone z prawym kierunkowskazem! Zapalmy znicze!
Nie wiem co głupsze i co bardziej profanujące. Idiotyczne wypowiedzi z gatunku miał 22 lata i nie wiedział jak się hamuje ceramiczną hydrauliką? Czy psychologiczne recepty na ból, serwowane między reklamami sieci komórkowych. Ile już tych zniczy zapłonęło, w oknach i na witrynach. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci, taka tragedia. Nikt z nas sobie nie wyobraża, jaki to ból, jakie to cierpienie. A kto z nas wie, jak się robi takie spektakle, ogólnonarodowej żałoby? Kto wie skąd się biorą newsy, zwłaszcza te dramatyczne, pełne cierpienia, które przełykamy miedzy kęsem kanapki ze szczecińskim paprykarzem i napojem z hipermarketu w promocji. Te migawki cierpienia biorą się stąd, że trzeba pójść do matki, córki i spytać, co one czują, kiedy widziały jak członki najbliższych rozsypały się na francus... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-07-23 22:11
Głosów: 629


18 października 2007 by Matka Kurka

21.X możemy urządzić najweselszy pogrzeb w Europie! Pogrzeb bolszewizmu PiS!
Na barykadach rewolucji moralnej zatknięto, brunatną nitką haftowane, narodowe sztandary i powierzono rycerzom rewolucji, którzy ustawiali je pod wiatr wywołując medialny łopot. Machano nam przed oczami chorągwiami rozmaitymi, nie sposób odczytać co tam stało napisane, bo machano tak, aby napisów nie było widać - liczył się efekt. Przezorny ubezpieczony, ja te hasła zapisałem, zanim zostały wyszyte, pamiętam te hasła jeszcze w postaci matrycy.


I. Solidarne państwo.

II. 3 miliony mieszkań

III. Tanie państwo

IV. Walka z korupcją i aferami

V. Odnowa moralna

VI. Lustracja i dekomunizacja

VII. Polityka dumy narodowej


Takie były ambicje PiS i takie były cele, szybo się okazało, że środki wiodące do celu przeistoczyły się w cel ogóln... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-10-18 20:12
Głosów: 620



Więcej najlepszych tekstów




Powrót

dlaczego MK pisze

dlaczego na jedno kopyto

do oburzonych

dlaczego Matka_Kurka

dlaczego takie nagłówki

eksperyment

Demokracja
Jakiej Polski chcemy?
Silna Polska?
Bóg Honor Ojczyzna
Powstanie Warszawskie
antykomunizm
PIS - prawica?
wolność
liberalizm

tradycja
patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja październikowa
komunizm
dekomunizacja

sprawiedliwość
propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skrót myślowy



Zobacz co piszą blogerzy na najnowsze tematy:

wszystkie najnowsze


coś dla miłośników motocykli
Honda
Kawasaki
Suzuki
Yamaha