Poinformuj się o nowym tekście
Abonuj RSS
dla mobilnych:
lajt.matka-kurka.net

głosów: 154166
wizyt: 823241
odsłon: 2099427

Podsumowanie IV RP
Wyjątkowy rok
Historia jednego życia
Zawiniło Webasto
Podwórko

elektorat
polski katolicyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalność kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowiedź
czytelnik uzależniony

Archiwum

2008
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik


Rydzyk był, jest i zawsze będzie nikim, są wielcy o których warto pamietać!
Dobry pretekst, żeby się przebić z mało popularnym myśleniem, wbrew pozorom będzie na temat. W super sklepie w dzień targowy, takie słyszy się rozmowy: "Patrz pan i ten Tusek zgłupiał, renty będzie styropianom płacił, mówię panu wszystko to złodziej i oszołom, te na górze". Miałem już napisany sążnisty tekst, w wielkim formacie, tak mnie ruszyło po tym wywodzie, nie że Tusk i złodzieje, ale "styropiany" mną zatrzęsły. Podarłem to co napisałem, za ostre było, rozmasowałem żyłę na czole i piszę raz jeszcze, tak spokojnie jak potrafię. Długi, rocznicowy miesiąc grudzień. Czas, w którym można się narazić wszystkim, za byle co. Gdyby to było byle co, nie narażałbym się, ale ponieważ pewne rzeczy są dla mnie ważniejsze, niż komfort "popularności", zamierzam znów obniżyć swoje noty. Podniosło się święte oburzenie, kiedy pisałem o Jaruzelskim, człowieku, który całe swoje życie bronił złej sprawy i to bronił barbarzyńskimi metodami. To on z prawdziwą pasją i wiarą w słuszność działań, pacyfikował Czechosłowację, pacyfikował demonstracje w 1970 i wszystkie inne demonstracje, aż po stan wojenny, kiedy to próbował mi generał wmówić, że dla mojego dobra strzela do moich rodaków i robi to lepiej, niżby Ruscy zrobili.

Jeśli już ktoś ma do mnie strzelać, wolałbym aby strzelali Ruscy, panie generale, chyba wielu by wolało. Kiedy Ruski strzela do Polaka, nic nadzwyczajnego, od wieków tak było, gdy Polak mierzy do Polaka, niech mi nikt nie próbuje wmawiać, że to w obronie Polski i Polaków. Czy ja mówię, że podszedłbym z wygolonym wszechpolskim karkiem pod dom 85 letniego generała, palić znicze, walić chochlą w durszlak, śpiewać "Boże coś Polskę", aby w ten sposób okazać "polskość", "patriotyzm" i "sprawiedliwość"? Nic takiego nie mówię, co więcej zawsze mówiłem, że ten rodzaj rozliczania historii jest gorszy, albo taki sam, jak sama historia. Ambicji szczucia staruszka generała nie mam, uważam, że żaden sąd nie jest w stanie go osądzić, niech żyje do końca swoich dni, ja mu nie będę pod domem zniczy zapalał, jednak jako człowiek wolny, pozostawiam sobie prawo do oceny generała, zwłaszcza że on nie tylko dawał sobie prawo do ocen, ale strzelał do ludzi, którym jego oceny się nie podobały. Pół demokratycznej Polski było święcie oburzone, gdy Kaczyński kpił z głodujących pielęgniarek i w sporej części ta sama połowa jest zachwycona metodami Jaruzelskiego, broniącego dyktatury proletariatu. Proszę, błagam, dla sprawiedliwego osądu, jeśli nie o logikę protestu i oburzenia, to chociaż o pozostawienie mi tych praw, do użytku wewnętrznego.

Święte prawo demokracji, bronić i takich "bohaterów", co firmując terror, chronili nas przed innym, moim zdaniem wydumanym terrorem, chciałbym jednak widzieć miny obrońców, którym los spłatałby figla i zamienił nazwisko Jaruzelski na nazwisko Macierewicz, tudzież Kurski. Ech gdyby tak Kurski, albo Macierewicz strzelali do górników, wszystko poszłoby łatwo, miło i przyjemnie, nie byłoby takiej okoliczności, która obroniłaby ich zbrodnie. Wszyscy zbulwersowani atakiem na Jaruzelskiego, krzyczeliby jednym głosem o faszyzmie, nacjonalizmie, brunatnej hołocie, zamachu na demokrację, gangsterstwie politycznym itd. Jest dla mnie rzeczą niezrozumiałą, że w Polsce wszystko ma barwę polityczną, nie ocenia się czynów, ocenia się nazwiska i ideologie. Mniej sobie rodaku poglądy jakie chcesz, lewicowe, prawicowe, liberalne, czy dowolnie kompilowane, kochaj sobie kogo chcesz, ale daj na luz z ideologią, kiedy chodzi o rzeczy ważne i przestań patrzeć na zbrodnie "swoich", tak jak każdy ideolog, nazywając zbrodnię "swoich" ratowaniem Ojczyzny, a zbrodnię "tamtych" zamachem na demokrację. Nie wiem, czy ta prośba zostanie wysłuchana, w każdym razie dolewam oliwy do ognia i będę bronił jeszcze jednej ważnej rzeczy, bez względu na koszty. Będę bronił grudnia 1970.

Po dwóch latach pisania o polskiej głupocie, po dwóch latach zwalczania najgłupszej pośród partii wraz z całym bagażem patologii tej partii, daje sobie w sposób bezczelnie stanowczy, prawo do obrony pamięci, która nie wiedzieć czemu kojarzona jest z własnością, właśnie takich partii jak partia zwalczana. Nie znoszę w życiu wielu rzeczy, ale najbardziej irytuje mnie zastępowanie myślenia, kojarzeniem ideologicznych "faktów", nagromadzenie prostackich partyjnych implikacji zastępujących tok myślowy. Lubię i szanuje ludzi idących pod prąd, z przerażeniem patrzę na płynących z nurtem dogmatów. Kto wam piszący na forach i gadającym pod sklepem wygrawerował na półkulach następującą prawidłowość: "Jak broni strajków w 1970, 1980, jak potępia stan wojenny, jak jest antykomunistą, to musi moher, że aż trzeszczy". Musi różaniec klepać, w ramki ma oprawionego Dmowskiego, w klapie zadzierzgnięty pozłacany szczerbiec? Gdzie, kiedy i kto ten schemat spłodził? Gdzie można zobaczyć matrycę, sztancę tych skrótów myślowych, tego braku myślenia zastąpionego gotowym wykrojnikiem.

I w drugą stronę, ta sama sztanca, ta sama matryca, wywinięta na prawo. Jeśli ateista, antyklerykał, to komuch, bydle czerwone, pomiot esbecki, kosmopolita, Niemiec. Jak śpiewał radziecki zajączek, kiedy kolejny raz wyportkował wilka: "a nam wsio rawno", tak i mnie wsio rawno, która strona sztancy wali we mnie jak w bęben, nie lękam się takich solówek, uodporniłem się. Nie zamierzam oddawać pamięci i wdzięczności dla obrońców demokracji, którzy krew przelewali za moją wolność, partiom takie jak PiS i im podobne. Mam pluć na stoczniowców, górników, Poznań 56, bo to "europejskie", "inteligentne", "nowoczesne" spojrzenie w przyszłość? Żadnej nie mielibyśmy przyszłości, gdyby nie tamta dramatyczna przeszłość i postarajmy się umysłem otwartym oddzielić polityczne sympatie od podłości, terroru, szczucia całego narodu, które bez względu na barwę jest złem. Jeszcze jedno i od drugiej strony chciałbym podpowiedzieć, zwłaszcza sympatykom lewicy, często potępiających wracanie do tamtych czasów i oddawanie hołdu tamtym bohaterom, Rozglądnijcie się dobrze, a zobaczycie najbardziej symptomatyczne dziejowe podsumowanie. W partii PiS nie ma dziś ani jednego opozycjonisty, z życiorysem walczącego antykomunisty. Wyjątkiem jest Romaszewski, ale on zdaje się do PiS nie należy.

Ludzie z tamtego czasu mają zupełnie inne sympatie polityczne, więcej wam powiem, w LiD znajdziecie Frasyniuka, Mazowieckiego, Onyszkiewicza, w samym SLD Celińskiego i Piniora. Wszyscy bili się z komuną i żadnemu z nich nie przeszłoby przez gardło jedno zdanie broniące tamtego sytemu. Stoczniowcom, górnikom, Pyjasowi, Popiełuszce, wszystkim należy się szacunek i nie ważne w co wierzyli, ważne, że mieli odwagę o to walczyć pokojowo, co nie było im odwzajemniane. Nie ważne czy dziś Popiełuszko byłby lektorem RM, stoczniowcy głosowali na PiS, tym się różni człowiek cywilizowany od fanatyka, że potrafi oddzielić zasługi od win, przywary od zalet, zapominając o partyjnej przynależności. Większość uważa, że świat nie jest czarno - biały, ta większość zarzucała Kaczyńskim brak tej elementarnej wiedzy, ale jakoś tak się porobiło, że króluje ten pogląd, kiedy jest mu wygodnie. Fanatyzm bierze się przede wszystkim z głupoty, ale i z bezsilności. Kiedy rodziny zastrzelonych w 1970 roku słyszały przez kolejnych 20 lat, że to zomowcy i PZPR była obrońcami Polski, sprawiedliwego jedynie słusznego socjalistycznego raju na ziemi, gdzie papier do tyłka, przysługiwał nielicznym, czuli to, co myśmy czuli słuchając przez dwa lata o moralnej rewolucji.

Czuli więcej, znacznie więcej, ponieważ oni stracili bliskich, a ci tam z telewizora łżą nadal w żywe oczy. Przyszedł rok 1989 i jakoś też nikt nie pokusił się o rozsądek i dalej posypywano solą ból. Znalazło się miejsce na zdanie o "Kiszczaku, człowieku honoru", zabrakło normalnego, pozbawionego ideologii szacunku dla ludzi, do których człowiek honoru strzelał i kazał w workach rzucać do Wisły. Jeśli chcemy, aby się nigdy nie powtórzyły działania ludzi honoru, traktujmy z szacunkiem ludzi posiadających rzadką umiejętność walczenia o swoje przekonania, jeśli nawet walka z góry jest skazana na śmierć. Jeśli chcemy, aby nigdy do władzy nie powrócił PiS, czy jego inne wcielenie, nie zapominajmy o ludziach skrzywdzonych i poniewieranych przez lata, to o nich PiS się upomniał i cynicznie wykorzystał. Człowiek poniewierany przez całe życie, chwyta się każdej choćby fałszywej sympatii, spójrzmy we własne sumienia i spytajmy siebie, czy aby na pewno nie przyczyniliśmy się swoja obojętnością i "nowoczesnością" do rozkwitu oszołomstwa.

Głupio wypowiedziane słowa i haniebne zaniedbania, zafundowały nam dwa lata patologii, spróbujmy chociaż raz pogodzić racje i oddać sprawiedliwość pokrzywdzonym, nie pytając w co wierzą i czego słuchają. Skoro znalazło się w Polsce miejsce i to sporo, aby bronić takich ludzi jak Kiszczak i Jaruzelski, to niech się też znajdzie miejsce i to znacznie więcej miejsca, by bronić ofiar ludzi "honoru". Godzę się na to, by nie pastwić się nad generałem i nie godzę się na to, by poniewierać pamięć ofiar komunistycznych zbrodni, tak zbrodni, zabijanie ludzi myślących inaczej niż władza jest zbrodnią i to zbrodnią najpodlejszą. Zadośćuczynienie dla ludzi Grudnia 1970 i to tak marne, tak trywialne, jak zadośćuczynienie materialne, jest ledwie namiastką tego, co dla tych ludzi powinniśmy zrobić. Gadanie o tym, jak z naszych podatków nam ubędzie, jest wyjątkowo małostkowe, należałoby też pamiętać, że strzelający ubecy i zomowcy z naszych podatków żyją nienajgorzej, co więcej, mają wielu obrońców swoich uposażeń, głośno krzyczących, że zabieranie emerytur esbekom godzi w prawa człowieka. Niech się raz w tym kraju wiecznych krzywd stanie bodaj minimalna sprawiedliwość, niech się esbek pasie swoją emeryturą, jego sumienie i jego kołdun, ale nie pyskujmy do ludzi, którzy nie mają tej esbeckiej bezczelności i pokornie wiążą koniec z końcem za 850 PLN. Chwała wiecznie zwyciężanym w nierównej walce, mnie nie ubędzie, mnie jest wstyd, że tylko tyle mogę dla nich zrobić.

PS- Przepraszam za ten ciężki tekst, w luźnym weekendowym czasie, nie mogłem się powstrzymać. Z góry uprzedzam, że będę z całą surowością traktował tych, co tekst niepotrzebnie biorą do siebie, tekst nie dotyka polemizujących, nawet małym palcem, dotyka fanatycznych spojrzeń. Nie zgadzać się, nie zawsze znaczy pluć, często, nawet na forach, znaczy myśleć, rozsądną polemikę ugoszczę z otwartymi "ręcami".

Matka_Kurka 2007-12-15 18:50
Głosów: 360


URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=1213

komentarze i post na forum onet.pl



Głosuj na ten tekst      Wyślij ten tekst na E-Mail  



Dziesięć najlepszych tekstów



27 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek, aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie można zamówic taxi lub pizzę.

Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie, w ramach my dotrzymujemy słowa, w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sej... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-12-27 16:27
Głosów: 1949


08 listopada 2007 by Matka Kurka

Kto się wychowywał na podwórku? Wpisywać miasta i zapalać świeczki "szlachcie"!
Cieszy Polska jako jedna z komnat Europy, w sieni już się nasiedzieliśmy, ale dziś nie o Europie, dziś o podwórku. Kto uważa, że z ludźmi ogarniętymi ideologią, chorobą psychiczną oraz akwizytorami można rozmawiać o rzeczywistości jest niedoświadczonym interlokutorem, albo nadaje się na terapeutę. Nie wolno z ludźmi borykającymi się z chorobą umysłową, z ludźmi pochłoniętymi ideologią i akwizytorami wchodzić w dyskusję. Akwizytorów traktujemy kartką, zakaz wstępu, ideologów i chorych uprzejmie prosimy o opuszczenie prywatnego terenu, nie grożąc, nie szczując złymi psami, po prostu grzecznie prosimy: "bardzo pana/panią przepraszam, niezwykle interesujące jest to co pan/pani mówi, ale właśnie mleko mi kipi, dziecko ząbkuje i na dodatek mąż/żona miał/miała przed chwilą stłuczkę". Takie uspraw... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-11-08 19:09
Głosów: 1141


25 października 2006 by Matka Kurka

Lech i Jarosław - ścieżki martyrologii, czyli jak rodziła się legenda opozycji!
Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić przy pomocy przebitych profesjonalnie, wybuchających opon, w zupełnie nowej furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą, jak się okazało. A jak to się zaczęło?

1) Rok 1968 - 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjęcia dyskusji z władzą. Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie, najbardziej opozycyjne z opozycyjnych kierunków.

2) Rok 1970-tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku
Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.

3) Rok 1976-strajki w Ursusie, Radomiu, w... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-10-25 20:52
Głosów: 1100


18 września 2007 by Matka Kurka

Opowiem Wam historię jednego życia. Sami ocenicie, czy tak można i wypada żyć!
Szukam ciągle takiej formy przekazu, która nie będzie razić dydaktyzmem, ale bawiąc, wzruszając, nauczy mnie tego, czym chce się podzielić z innymi. Lubię historie z życia wyrwane, jak zdążyłem zauważyć takie historie lubicie również Wy, czytający moje próby formułowania słów w poszarpane myśli. Opowiem wam historię prawdziwą, nie będzie w niej polityki, szermierki ideologicznej, będzie tylko treść życia bohatera. Bohaterem opowieści jest człowiek, nikt ważny dla świata, świat nic o nim nie wie, a gdyby wiedział nie zawracałby sobie nim głowy.

Urodził się mój bohater dawano temu przed wojną, w małej ukraińskiej wiosce kilkadziesiąt kilometrów od Terespola. W domu było ich 9, mogło być 12, ale troje zmarło na biedę. Ten bardzo pospolity rodzaj śmierci, na nikim nie robił wrażenia, ... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-18 19:57
Głosów: 999


26 września 2007 by Matka Kurka

Jarosław - człowiek znikąd, twarz bez wyrazu nie istniejącej IVRP!
Różnie się mówi o różnych ludziach. Mówi się, że ludzie są dziedzicami, spadkobiercami i kontynuatorami dorobku innych ludzi. Na przykład spadkobiercami dorobku Solidarności są ludzie, którzy w czasie trudnym dla Polski mieli odwagę stanąć naprzeciw ZOMO. Takich ludzi było sporo, legendarnych wojowników, spędzali po kilka lat w więzieniach, byli prześladowani, bito ich i ich rodziny. Bohaterem tamtych czasów był Jacek Kuroń, któremu SB wykończyła ojca i żonę, pobiła syna, a jego samego więziła wiele lat. Był bohaterem Kuroń, Wałęsa, Frasyniuk, Niesiołowski, Mężydło, Lis, Borusewicz, Michnik i wielu, wielu innych. Ci ludzie zachowują się dziś rozmaicie, ale żaden z nich, nigdy, nigdzie i nikomu nie powiedział, że Solidarność to on, a reszta to ZOMO. Obok tych ludzi, którym zawdzięczamy woln... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-26 11:26
Głosów: 751


13 grudnia 2007 by Matka Kurka

13XII! PiS, RM i inne sekty to plebs, ale to nie czyni Jaruzelskiego bohaterem!
13 XII - wiadomo jaki to dzień? Kto zapomniał, może być spokojnym, wszystko mu się przypomni. W TVP będziemy mieli odtworzony repertuar serwowany przez 18 lat. Rano kilka informacji i "występ" Jaruzelskiego obwieszczającego, że dla dobra Polaków trzeba Polaków potraktować czołgami. Po południu okratowany star przejedzie demonstrującego, późnym popołudniem wąsaty gitarzysta zaśpiewa o Janku który padł, a wieczorem już nieco luźniej, będziemy mogli obejrzeć "300 mil do nieba" (dobry film), albo bardziej spięci "Przesłuchanie" (bardzo dobry film), w zależności od tego, co się w tym roku wylosowało. Chyba jest już jasne, że będę się narażał, nie jest jeszcze jasne, że będę się narażał wszystkim. Demaskowanie mitologii jest moim ulubionym zajęciem, lubię to robić, ponieważ nic tak narodów nie u... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-12-13 19:24
Głosów: 660


19 października 2007 by Matka Kurka

Nawet kiedy przeprasza, stara się obrazić, zwłaszcza inteligencję POLAKÓW!
Ostatnie słowa. Człowiek, który rozumie znaczenie słowa wolność, godność, honor, inteligencja, nie będzie miał problemów z wyborem mniejszego zła. Demokracja jest warunkiem wstępnym, zaczynem społecznych relacji. Sama demokracja nie wystarczy, dużo ważniejszy jest model i duch demokracji. Prawdziwi Amerykanie, rdzenni i rodowici, to Indianie, to była ich ziemia i ich życie. Zmieniło się życie Amerykanów Indian, ponieważ przyjechały z całego świata hordy bandziorów, awanturników, złodziei, oszustów i kurtyzan, by zbudować Indianom demokrację. Indian zamknięto w rezerwatach, z czarnego lądu przywieziono niewolników i tak powstała "demokracja", dla wybranych. Bogate południe wielbiło swój model demokracji, gwałty na Murzynkach i torturowanie Murzynów, niedzielne rodzinne wyciec... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-10-19 20:36
Głosów: 636


08 maja 2007 by Matka Kurka

Idealny! Opozycyjny członek PZPR, katolik rozwodnik, 14 letni student prawa!
Zwracam się z uprzejma prośbą, o przyjęcie mnie do pracy w `tanim, solidarnym państwie', w charakterze czwartego wicepremiera, premiera bez teki. Prośbę swoją motywuję, gdyż studiowałem na Uniwersytecie Gdańskim, zaznaczam, że bez kozery było to na wydziale Prawa i Administracji. Teraz pokrótce przedstawię swoje merytoryczne kompetencje, które posiadam w obszarze szczegółowego wykształcenia. Mylną jest insynuacja jakobym studiował z perypetiami, gdyż czasookres studiowania był ambiwalentnie sprzężony z działalnością polityczną. Zaczął żem studia w roku pańskim 1983 i już w roku Anno Domini 1997 odebrałem dyplom prawniczy z macierzystego, przypisanego do mojej rejonizacji wydziału, co dało w dużym skrócie 14 lat edukacji. Czasookres studiowania był przesłanką do podjęcia działalności na pła... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-05-08 09:16
Głosów: 636


23 lipca 2007 by Matka Kurka

Zawiniło Webasto sprzężone z prawym kierunkowskazem! Zapalmy znicze!
Nie wiem co głupsze i co bardziej profanujące. Idiotyczne wypowiedzi z gatunku miał 22 lata i nie wiedział jak się hamuje ceramiczną hydrauliką? Czy psychologiczne recepty na ból, serwowane między reklamami sieci komórkowych. Ile już tych zniczy zapłonęło, w oknach i na witrynach. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci, taka tragedia. Nikt z nas sobie nie wyobraża, jaki to ból, jakie to cierpienie. A kto z nas wie, jak się robi takie spektakle, ogólnonarodowej żałoby? Kto wie skąd się biorą newsy, zwłaszcza te dramatyczne, pełne cierpienia, które przełykamy miedzy kęsem kanapki ze szczecińskim paprykarzem i napojem z hipermarketu w promocji. Te migawki cierpienia biorą się stąd, że trzeba pójść do matki, córki i spytać, co one czują, kiedy widziały jak członki najbliższych rozsypały się na francus... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-07-23 22:11
Głosów: 634


18 października 2007 by Matka Kurka

21.X możemy urządzić najweselszy pogrzeb w Europie! Pogrzeb bolszewizmu PiS!
Na barykadach rewolucji moralnej zatknięto, brunatną nitką haftowane, narodowe sztandary i powierzono rycerzom rewolucji, którzy ustawiali je pod wiatr wywołując medialny łopot. Machano nam przed oczami chorągwiami rozmaitymi, nie sposób odczytać co tam stało napisane, bo machano tak, aby napisów nie było widać - liczył się efekt. Przezorny ubezpieczony, ja te hasła zapisałem, zanim zostały wyszyte, pamiętam te hasła jeszcze w postaci matrycy.


I. Solidarne państwo.

II. 3 miliony mieszkań

III. Tanie państwo

IV. Walka z korupcją i aferami

V. Odnowa moralna

VI. Lustracja i dekomunizacja

VII. Polityka dumy narodowej


Takie były ambicje PiS i takie były cele, szybo się okazało, że środki wiodące do celu przeistoczyły się w cel ogóln... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-10-18 20:12
Głosów: 623



Więcej najlepszych tekstów




Powrót

dlaczego MK pisze

dlaczego na jedno kopyto

do oburzonych

dlaczego Matka_Kurka

dlaczego takie nagłówki

eksperyment

Demokracja
Jakiej Polski chcemy?
Silna Polska?
Bóg Honor Ojczyzna
Powstanie Warszawskie
antykomunizm
PIS - prawica?
wolność
liberalizm

tradycja
patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja październikowa
komunizm
dekomunizacja

sprawiedliwość
propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skrót myślowy



Zobacz co piszą blogerzy na najnowsze tematy:

wszystkie najnowsze


coś dla miłośników motocykli
Honda
Kawasaki
Suzuki
Yamaha