Poinformuj się o nowym tekście
Abonuj RSS
dla mobilnych:
lajt.matka-kurka.net

głosów: 154166
wizyt: 823236
odsłon: 2099412

Podsumowanie IV RP
Wyjątkowy rok
Historia jednego życia
Zawiniło Webasto
Podwórko

elektorat
polski katolicyzm
człowiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalność kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowiedź
czytelnik uzależniony

Archiwum

2008
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2005
Grudzień
Listopad
Październik


Nie ma Dorna jest Komorowski, nie ma Kaczyńskiego jest Tusk-rewolucja moralna!
Czy coś się dzieje? Coś wyjątkowego? Nie słyszę, nie widzę i się nie wczuwam. Problemy są, ale co to za problemy, małe piwka, gdy się patrzy na tę dwuletnia bekę uwarzoną przez "reprezentację opozycyjnej większości narodu". Na przykład mały problem dwóch marszałków, właściwie trzech marszałków, plus problem dwóch ministrów, z czego jeden ministrem nie będzie.

Zacznijmy od Romaszewskiego, miał być, bo zasłużył, nie ma go, bo się kłóci. Słyszałem dziś pana Romaszewskiego i muszę przyznać, że ja bym mu akurat dał urząd, po tym co usłyszałem. Pan Romaszewski powiedział, że z powodu partyjnictwa będzie zmuszony pobierać niższe pensje i nie skorzysta z przywilejów służbowego samochodu. Nie, nie żartuję, tak powiedział, po czym dodał gorzko: "trudno, takie jest życie". Uporządkujemy życie panu senatorowi Romaszewskiemu. Oddać trzeba mu to co mu się należy, szacunek za walkę komuną, dawno i wiele razy za to mu dziękowałem, dziękuje mu wielu i moim zdaniem ktoś taki jak Romaszewski powinien na tym poprzestać, przyjąć gratulacje i szanować swój życiorys. Niestety pan Romaszewski za swoją sławę antykomunisty domaga się nagrody, właściwie już taką dostał, Jarosław obiecał mu, kosztem Borusewicza, marszałka Senatu, zanim Polacy wrzucili głos do urny. Los chciał inaczej i z tym losem senator nie bardzo umie się pogodzić. Gdybym ja kandydował na marszałka Senatu nie jęczałbym o swojej sławie antykomunisty, nie domagałbym się stanowiska za zasługi kombatanckie, wstałbym i rzekł. Znam się na robocie, mam 5 kadencji za sobą, znacie mnie przecież koleżanki i koledzy, wiecie, że potrafię się dogadać w sprawach istotnych - wybierzcie mnie, bo się nadaję. Pan Romaszewski tego nie zrobił, nie wiem dlaczego? Chciał dostać robotę, ale nie stawił się na rozmowie kwalifikacyjnej, co więcej ofuknął potencjalnych pracodawców. Dziwna metoda pozyskiwania sympatii w pracy i mnie akurat nie dziwi, że się nie spotkała z entuzjazmem. Niemniej jednak, ja Romaszewskiemu marszałka bym dał, po pierwsze za bolesną szczerość, po drugie dla świętego spokoju i po trzecie, dlatego, że nie podoba mi się PO chodząca w butach PiS sprzed dwóch lat. Nie rozumiem tego rewanżu, chociaż rozumiem, że PiS trzeba podsumować za całokształt, należało to jednak zrobić z klasą, masz tu Romaszewski marszałka, jesteś jaki jesteś, my nie chcemy być tacy jak ty jesteś i twoi koledzy. Koniec problemów z Romaszewskim.

Problem z Niesiołowskim. Problem z Niesiołowskim jest inny i ja wbrew pozorom rozumiem ten problem, wbrew pozorom partyjnych sympatii, przypisywanych mi z taką lekkością, przed czym z takim trudem musze się opędzać. Poseł Niesiołowski jest jak najbardziej właściwym orężem na PiS i ja na jego miejscu większości sformułowań nie wstydziłbym się z dwóch powodów. Powód pierwszy, kiedy się człowieka prowokuje rewolucją moralną, której sztandary niesie poseł Bestry, Lepper, Łyżwiński itd., to słowa takie jak "kreatury", "Gomułka" nie są jakąś nadzwyczaj krzywdzącą recenzją. Powód drugi, odwołuje się do obrony, Niesiołowski po prostu się bronił i bronił milionów Polaków, nie godzących się na wcielenie do ZOMO, wykształciuchów, hołoty dla hołoty i tak dalej. Tak sobie właśnie myślę, ale mimo wszystko znów będę przewrotny. O ile Romaszewskiemu bym dał, o tyle Niesiołowskiemu bym nie dał, również dla świętego spokoju i dla zasad nie wciskania się w buty PiS. Z drugiej strony, Niesiołowskiemu należy się samochód służbowy i lżejsza praca, z tych samych powodów co Romaszewskiemu, a dodatkowo za to, co mu koledzy Romaszewskiego zrobili 2 lata wcześniej. Problem polega na tym, że co się Niesiołowskiemu należy, niekoniecznie my musimy oglądać i się na to rozdawnictwo godzić. Marszałek i wicemarszałek z jednej partii pachnie brzydko monopolem partyjnym, nie podoba mi się to. Niesiołowskiemu poszukałbym innych zaszczytów, marszałek nie przystoi i nie dlatego, że Stefan raptus brzydkimi wyrazami opisywał ohydną rzeczywistość, ale dlatego, że nie wypada władzą się napawać tak łapczywie. Obawiam, się że to nie koniec problemów z Niesiołowskim, lecz początek, będzie tematyka odgrzewana, podgrzewana i kobyła "jadu nienawiści", zajeżdżana na śmierć.

Marszałek ostatni - trzeci, mimo że pierwszy. Tym marszałkiem można wytłumaczyć wszelkie problemy z dwoma poprzednimi marszałkami. Obyczaje zostały pogwałcone, naruszono dobry smak i gust przy wyborze marszałka Komorowskiego. Zaczęło się od przecieku we Wprost, potem śmieszna kontrkandydatura Putry, co był szefem Rady Zakładowej w fabryce uchwytów, w końcu godzinna przerwa, tylko po to by postraszyć kwitami, działkami próbować wymóc samochód służbowy dla Romaszewskiego, za pozostawienie w spokoju Komorowskiego. A na deser Dudziński, przy którym Niesiołowski to oaza obiektywizmu, wyjechał z pytaniami z magla, po tym jak Religa zaordynował koniec dyskusji. Po drodze jeszcze parę dziwnych ekscesów, poprzedzających uroczystość wyboru, jak brak głosu brata, jak powstrzymanie Gilowskiej za rąbek spódnicy, przed okazywaniem szacunku Wałęsie, czego nawet Dorn się "dopuścił". Gdyby nie to wszystko, może i PO nie robiłaby problemów z Romaszewskim, ale i pomimo tego nie powinna robić. Powinna być ponad małość PiS i chodzić we własnych butach, nawet boso jeśli trzeba. Okoliczności fatalne i popsute święto demokracji, na szczęście efekt właściwy. Komorowski marszałkiem został i to bez chamskiej "debaty", opartej o wycinki prasowe Macierewicza. Komorowskiemu się należało od dawna i Komorowski zachował się z klasą po wyborze, podziękował nawet staremu kawalerowi, co kawaler, właściciel karłowatej osobowości, podsumował w swoimi karlim osobowościowym stylu. Z marszałkiem Komorowskim problemów nie przewiduję, co więcej za marszałka Komorowskiego Bogu winni dziękować posłowie PiS, że PO nie poczęstowała ich swoim Dornem. I tak przypadkiem wkradł nam się 4 marszałek, na szczęście były. Dorn mógłby uczyć Niesiołowskiego przeklinać i obrażać, Niesiołowski przy Dornie jest niewinnym nerwusem, który od czasu do czasu przeprasza za swoje brzydkie wyrazy. Dorn obrażał nie tylko polityków, rządy, ludzi, ale całe grupy społeczne i świetnie się nadawał na marszałka, w odczuciu wrażliwych posłów PiS. Na szczęście czasy Dorna minęły, chociaż nie spieszyłbym się z takimi ocenami, po tym jak trzeci bliźniak pisze listy trzech wykształciuchów do małego brata i po tym jak bił brawo Lechowi, by Jarosławowi gul się pohuśtał, Dorn może się jeszcze przydać. Takich miał marszałków PiS jak Dorn i Lepper, gdzie była wówczas pani nowa z PiS i pan młokos z PiS z księgą cytatów i mądrości kandydatów? Nie wiadomo.

Byłoby na tyle, z bieżących spraw. Aaaaaa, miało być i o ministrach. Jeden minister to Sikorski. Sikorskiego coraz bardziej szczerbaci z PiS próbują ugryźć dlatego, że się zna i chciał miliard od Amerykanów. No coż, tych co się znają, to PiS nienawidzi od zarania i z definicji. Natomiast za ten miliard to faktycznie należy się Sikorskiemu OPR, żeby za takie grosze sprzedawać nasz spokój święty od wszelkich idiotycznych urządzeń, które gdyby nawet, to nad naszą ziemią strącałby ruskie rakiety. Czysta militarna fikcja, sama polityka i jakaś pozorna psychologiczna przewaga, a za to powinno się płacić ciężkie pieniądze, nie śmieszny miliard. Już dorobiliśmy się na F16, złomy, co to miały zasilić polską gospodarkę "gem setem" - niepoliczalnymi inwestycjami. Już dorobiliśmy się na żołnierskiej krwi, która była gwarantem kokosów w Iraku. Choćby za to i dlatego, kolejny chory pomysł Amerykanów powinien ich słono kosztować. Tusk zdaje się to rozumieć i na plotki siane z pałacu bratu, odpowiada kulturalnym, poszli na drzewo. Sikorski na ministra nadający się i nie ma co pyskować, panowie bracia, szlachetki z kiemliczowej chatki. Pozostał na koniec nieborak Boni. Sprawa dla normalnych prosta i moralnie czysta, tak czyta ja dotąd w Polsce się nie zdarzało. Przyznał się, przeprosił, wyraził skruchę, pokorę, szczerze wyznał, że był cienias 18 lat temu i zbrakło mu odwagi. I za to wszystko nie będzie nagrody, już wiemy, że ministrem Boni nie zostanie. Jeśli cokolwiek w tej sprawie jest dnem moralnym, to opinie rozhisteryzowanych panów i pań z PiS wspierających do wczoraj Kryżego i Jasińskiego w roli ministra. Patrząc na całość ostatnich wydarzeń, można stwierdzić rzecz następującą. Niepotrzebna awantura z Romaszewskim, w tym wypadku można było boleśnie załatwić PiS klasą i kulturą, co nie znaczy, że argumenty Romaszewskiego i sekretarzy nie są śmieszne, są śmieszne jak diabli. Fatalny pomysł, z wicemarszałkiem Sejmu dla PO, wrażenie smutne i zapach po onucach PiS. Bardzo dobry wybór Komorowskiego, świetne wystąpienie po wyborze, analogicznie rzecz się ma z Sikorskim, właściwy minister we właściwym ministerstwie i z rzeczy dobrych, modelowa lustracja Boniego. Mogło być lepiej i to niewielkim kosztem, ale i tego co jest nie da się porównać z tym co było i tą definicją postępu kończę wypociny. Pozdrawiam z nadzieją, że odbudowa normalności nabierze tempa i straci zapach pisowskich onuc.

Matka_Kurka 2007-11-06 19:41
Głosów: 285


URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=1157

komentarze i post na forum onet.pl



Głosuj na ten tekst      Wyślij ten tekst na E-Mail  



Dziesięć najlepszych tekstów



27 grudnia 2006 by Matka Kurka

IVRP to raj na ziemi, Chrystus królem, a radiowozy rozwożą pizzę i colę!
To był wyjątkowy rok, takiego nie mieliśmy od 17 lat, pierwszy raz od 17 lat do marszałka sejmu wpływa wniosek, aby Jezusa Chrystusa ogłosić królem, a na komendzie można zamówic taxi lub pizzę.

Wszystko zaczęło się od kampanii partii zwanej żartobliwie prawem i sprawiedliwością, pod wdzięcznym tytułem `My dotrzymujemy słowa'. W ramach my dotrzymujemy słowa, jeśli mój brat zostanie prezydentem, ja nie zostanę premierem, premierem został atrakcyjny Kazimierz, pierwszy produkt medialny w Europie Środkowej. Rodzime Truman Show potrwało pół roku, w tym czasie, w ramach my dotrzymujemy słowa, w kwestii taniego państwa, powstało najwięcej w historii wolnej Polski nowych ministerstw i sekretarzy stanu, z ministerstwem śledzi i morza na czele, mamy najwięcej w historii Polski marszałków sej... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-12-27 16:27
Głosów: 1949


08 listopada 2007 by Matka Kurka

Kto się wychowywał na podwórku? Wpisywać miasta i zapalać świeczki "szlachcie"!
Cieszy Polska jako jedna z komnat Europy, w sieni już się nasiedzieliśmy, ale dziś nie o Europie, dziś o podwórku. Kto uważa, że z ludźmi ogarniętymi ideologią, chorobą psychiczną oraz akwizytorami można rozmawiać o rzeczywistości jest niedoświadczonym interlokutorem, albo nadaje się na terapeutę. Nie wolno z ludźmi borykającymi się z chorobą umysłową, z ludźmi pochłoniętymi ideologią i akwizytorami wchodzić w dyskusję. Akwizytorów traktujemy kartką, zakaz wstępu, ideologów i chorych uprzejmie prosimy o opuszczenie prywatnego terenu, nie grożąc, nie szczując złymi psami, po prostu grzecznie prosimy: "bardzo pana/panią przepraszam, niezwykle interesujące jest to co pan/pani mówi, ale właśnie mleko mi kipi, dziecko ząbkuje i na dodatek mąż/żona miał/miała przed chwilą stłuczkę". Takie uspraw... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-11-08 19:09
Głosów: 1141


25 października 2006 by Matka Kurka

Lech i Jarosław - ścieżki martyrologii, czyli jak rodziła się legenda opozycji!
Jak rodziła się legenda, czyli brat i brat tego brata, którego próbowano zabić przy pomocy przebitych profesjonalnie, wybuchających opon, w zupełnie nowej furze, ponieważ był niezwykle groźnym opozycjonistą, jak się okazało. A jak to się zaczęło?

1) Rok 1968 - 22 letni Adam Michnik zostaje relegowany z uczelni za protesty studenckie, Jacek Kuroń siedzi w więzieniu za próbę podjęcia dyskusji z władzą. Obaj chłopcy Jarek i Lech mają po 19 lat i studiują prawo marksistowskie, najbardziej opozycyjne z opozycyjnych kierunków.

2) Rok 1970-tragedia na Wybrzeżu, zabici robotnicy, ballada o Janku
Wiśniewskim, Jacek Kuroń nadal siedzi, braci nie widać, rok później piszą prace magisterskie o wyższości prawa Lenina nad prawem rzymskim.

3) Rok 1976-strajki w Ursusie, Radomiu, w... cały tekst >>

Matka_Kurka 2006-10-25 20:52
Głosów: 1100


18 września 2007 by Matka Kurka

Opowiem Wam historię jednego życia. Sami ocenicie, czy tak można i wypada żyć!
Szukam ciągle takiej formy przekazu, która nie będzie razić dydaktyzmem, ale bawiąc, wzruszając, nauczy mnie tego, czym chce się podzielić z innymi. Lubię historie z życia wyrwane, jak zdążyłem zauważyć takie historie lubicie również Wy, czytający moje próby formułowania słów w poszarpane myśli. Opowiem wam historię prawdziwą, nie będzie w niej polityki, szermierki ideologicznej, będzie tylko treść życia bohatera. Bohaterem opowieści jest człowiek, nikt ważny dla świata, świat nic o nim nie wie, a gdyby wiedział nie zawracałby sobie nim głowy.

Urodził się mój bohater dawano temu przed wojną, w małej ukraińskiej wiosce kilkadziesiąt kilometrów od Terespola. W domu było ich 9, mogło być 12, ale troje zmarło na biedę. Ten bardzo pospolity rodzaj śmierci, na nikim nie robił wrażenia, ... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-18 19:57
Głosów: 999


26 września 2007 by Matka Kurka

Jarosław - człowiek znikąd, twarz bez wyrazu nie istniejącej IVRP!
Różnie się mówi o różnych ludziach. Mówi się, że ludzie są dziedzicami, spadkobiercami i kontynuatorami dorobku innych ludzi. Na przykład spadkobiercami dorobku Solidarności są ludzie, którzy w czasie trudnym dla Polski mieli odwagę stanąć naprzeciw ZOMO. Takich ludzi było sporo, legendarnych wojowników, spędzali po kilka lat w więzieniach, byli prześladowani, bito ich i ich rodziny. Bohaterem tamtych czasów był Jacek Kuroń, któremu SB wykończyła ojca i żonę, pobiła syna, a jego samego więziła wiele lat. Był bohaterem Kuroń, Wałęsa, Frasyniuk, Niesiołowski, Mężydło, Lis, Borusewicz, Michnik i wielu, wielu innych. Ci ludzie zachowują się dziś rozmaicie, ale żaden z nich, nigdy, nigdzie i nikomu nie powiedział, że Solidarność to on, a reszta to ZOMO. Obok tych ludzi, którym zawdzięczamy woln... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-09-26 11:26
Głosów: 751


13 grudnia 2007 by Matka Kurka

13XII! PiS, RM i inne sekty to plebs, ale to nie czyni Jaruzelskiego bohaterem!
13 XII - wiadomo jaki to dzień? Kto zapomniał, może być spokojnym, wszystko mu się przypomni. W TVP będziemy mieli odtworzony repertuar serwowany przez 18 lat. Rano kilka informacji i "występ" Jaruzelskiego obwieszczającego, że dla dobra Polaków trzeba Polaków potraktować czołgami. Po południu okratowany star przejedzie demonstrującego, późnym popołudniem wąsaty gitarzysta zaśpiewa o Janku który padł, a wieczorem już nieco luźniej, będziemy mogli obejrzeć "300 mil do nieba" (dobry film), albo bardziej spięci "Przesłuchanie" (bardzo dobry film), w zależności od tego, co się w tym roku wylosowało. Chyba jest już jasne, że będę się narażał, nie jest jeszcze jasne, że będę się narażał wszystkim. Demaskowanie mitologii jest moim ulubionym zajęciem, lubię to robić, ponieważ nic tak narodów nie u... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-12-13 19:24
Głosów: 660


19 października 2007 by Matka Kurka

Nawet kiedy przeprasza, stara się obrazić, zwłaszcza inteligencję POLAKÓW!
Ostatnie słowa. Człowiek, który rozumie znaczenie słowa wolność, godność, honor, inteligencja, nie będzie miał problemów z wyborem mniejszego zła. Demokracja jest warunkiem wstępnym, zaczynem społecznych relacji. Sama demokracja nie wystarczy, dużo ważniejszy jest model i duch demokracji. Prawdziwi Amerykanie, rdzenni i rodowici, to Indianie, to była ich ziemia i ich życie. Zmieniło się życie Amerykanów Indian, ponieważ przyjechały z całego świata hordy bandziorów, awanturników, złodziei, oszustów i kurtyzan, by zbudować Indianom demokrację. Indian zamknięto w rezerwatach, z czarnego lądu przywieziono niewolników i tak powstała "demokracja", dla wybranych. Bogate południe wielbiło swój model demokracji, gwałty na Murzynkach i torturowanie Murzynów, niedzielne rodzinne wyciec... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-10-19 20:36
Głosów: 636


08 maja 2007 by Matka Kurka

Idealny! Opozycyjny członek PZPR, katolik rozwodnik, 14 letni student prawa!
Zwracam się z uprzejma prośbą, o przyjęcie mnie do pracy w `tanim, solidarnym państwie', w charakterze czwartego wicepremiera, premiera bez teki. Prośbę swoją motywuję, gdyż studiowałem na Uniwersytecie Gdańskim, zaznaczam, że bez kozery było to na wydziale Prawa i Administracji. Teraz pokrótce przedstawię swoje merytoryczne kompetencje, które posiadam w obszarze szczegółowego wykształcenia. Mylną jest insynuacja jakobym studiował z perypetiami, gdyż czasookres studiowania był ambiwalentnie sprzężony z działalnością polityczną. Zaczął żem studia w roku pańskim 1983 i już w roku Anno Domini 1997 odebrałem dyplom prawniczy z macierzystego, przypisanego do mojej rejonizacji wydziału, co dało w dużym skrócie 14 lat edukacji. Czasookres studiowania był przesłanką do podjęcia działalności na pła... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-05-08 09:16
Głosów: 636


23 lipca 2007 by Matka Kurka

Zawiniło Webasto sprzężone z prawym kierunkowskazem! Zapalmy znicze!
Nie wiem co głupsze i co bardziej profanujące. Idiotyczne wypowiedzi z gatunku miał 22 lata i nie wiedział jak się hamuje ceramiczną hydrauliką? Czy psychologiczne recepty na ból, serwowane między reklamami sieci komórkowych. Ile już tych zniczy zapłonęło, w oknach i na witrynach. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci, taka tragedia. Nikt z nas sobie nie wyobraża, jaki to ból, jakie to cierpienie. A kto z nas wie, jak się robi takie spektakle, ogólnonarodowej żałoby? Kto wie skąd się biorą newsy, zwłaszcza te dramatyczne, pełne cierpienia, które przełykamy miedzy kęsem kanapki ze szczecińskim paprykarzem i napojem z hipermarketu w promocji. Te migawki cierpienia biorą się stąd, że trzeba pójść do matki, córki i spytać, co one czują, kiedy widziały jak członki najbliższych rozsypały się na francus... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-07-23 22:11
Głosów: 634


18 października 2007 by Matka Kurka

21.X możemy urządzić najweselszy pogrzeb w Europie! Pogrzeb bolszewizmu PiS!
Na barykadach rewolucji moralnej zatknięto, brunatną nitką haftowane, narodowe sztandary i powierzono rycerzom rewolucji, którzy ustawiali je pod wiatr wywołując medialny łopot. Machano nam przed oczami chorągwiami rozmaitymi, nie sposób odczytać co tam stało napisane, bo machano tak, aby napisów nie było widać - liczył się efekt. Przezorny ubezpieczony, ja te hasła zapisałem, zanim zostały wyszyte, pamiętam te hasła jeszcze w postaci matrycy.


I. Solidarne państwo.

II. 3 miliony mieszkań

III. Tanie państwo

IV. Walka z korupcją i aferami

V. Odnowa moralna

VI. Lustracja i dekomunizacja

VII. Polityka dumy narodowej


Takie były ambicje PiS i takie były cele, szybo się okazało, że środki wiodące do celu przeistoczyły się w cel ogóln... cały tekst >>

Matka_Kurka 2007-10-18 20:12
Głosów: 623



Więcej najlepszych tekstów




Powrót

dlaczego MK pisze

dlaczego na jedno kopyto

do oburzonych

dlaczego Matka_Kurka

dlaczego takie nagłówki

eksperyment

Demokracja
Jakiej Polski chcemy?
Silna Polska?
Bóg Honor Ojczyzna
Powstanie Warszawskie
antykomunizm
PIS - prawica?
wolność
liberalizm

tradycja
patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja październikowa
komunizm
dekomunizacja

sprawiedliwość
propaganda sukcesu
normalne państwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skrót myślowy



Zobacz co piszą blogerzy na najnowsze tematy:

wszystkie najnowsze


coś dla miłośników motocykli
Honda
Kawasaki
Suzuki
Yamaha