Poinformuj si� o nowym tek�cie
Abonuj RSS
dla mobilnych:
lajt.matka-kurka.net

g�os�w: 154503
wizyt: 825093
ods�on: 2103115

Podsumowanie IV RP
Wyjątkowy rok
Historia jednego życia
Zawiniło Webasto
Podw�rko

elektorat
polski katolicyzm
cz�owiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalno�� kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowied�
czytelnik uzależniony

Archiwum

2008
Kwiecie�
Marzec
Luty
Stycze�
2007
Grudzie�
Listopad
Pa�dziernik
Wrzesie�
Sierpie�
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecie�
Marzec
Luty
Stycze�
2006
Grudzie�
Listopad
Pa�dziernik
Wrzesie�
Sierpie�
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecie�
Marzec
Luty
Stycze�
2005
Grudzie�
Listopad
Pa�dziernik


tandeta


Dopiero gdybym mia� do wyboru PZPR i PIS waha�bym si� co wybra� !
Gdybym mia� jednym s�owem okre�li� co mnie najbardziej odrzuca od obecnej w�adzy i jej poplecznik�w u�y�bym s�owa `tandeta'. Ka�demu przedsi�wzi�ciu, ka�demu celowi wyznaczonemu przez t� grup� kultywuj�c� bylejako��, towarzyszy tandeta i tak jak s�owo tandeta jest naturalnie przypisane do tych ludzi, tak s�owo towarzysz idealnie je uzupe�nia. Powsta�o co� na wz�r i podobie�stwo komuny skupiaj�cej wok� siebie towarzyszy ho�duj�cych tandecie. Tandetny jest antykomunizm, tandetny patriotyzm, tandetne prawo i sprawiedliwo��, tandetna moralno��, tandetna wiara. Gdzie si� nie obr�cisz widzisz tandet�.

Dlaczego zatem ci�gle utrzymuj� si� na topie? To proste, �atwiej znale�� masowe poparcie nazywaj�c tandet� polsko�ci�, patriotyzmem i wiar�, bo si�a tandeciarzy czeka na takie komplementy. Tandeta zawsze przegrywa z jako�ci�, ale t� ma zalet�, �e �atwiej ja wypromowa� i trzyma� na wodzy. To w demokracji daje olbrzymi� przewag�, bo w demokracji liczebno�� wygrywa. Dlatego liczny g�os tandetny tyle samo znaczy, co g�osy jako�ci. Kiedy�, aby zas�u�y� na miano wielkiego prawdziwego Polaka, trzeba by�o napisa� `Pana Tadeusza', skomponowa� Poloneza A - dur, spisa� rzeczy do poprawy Rzeczypospolitej wzorem Modrzewskiego, odbi� si� z progu i skoczy� wbrew prawom fizyki 145 metr�w. Aby zas�u�y� na miano prawdziwego katolika, uczciwego i mi�uj�cego bli�niego, trzeba by�o m�wi� do ludzi i umie� s�ucha�, trzeba by�o wry� si� w pami�� s�owami: `�pieszmy si� kocha� ludzi, tak szybko odchodz�' lub `niech zst�pi duch Tw�j i odmieni oblicze ziemi'. �eby zosta� prawdziwy patriot�, trzeba by�o uczy� dzieci w podziemnej szkole, gdy Niemiec je germani�, wybudowa� port w Gdyni, wygra� na Wembley, zostawi� Polsk� murowan�. Kiedy�, aby zas�u�y� na miano cz�owieka odwa�nego, trzeba by�o pod faszystowskim nosem przechowa� �yda, trzeba by�o prostowa� kark pod zomowsk� pa�k� i za pogl�dy p�aci� wi�zieniem.

Ale to by�o kiedy�. Dzi� wszystko jest �atwiejsze, a `�atwo��' to siostra bli�niacza tandety, tandeta z kolei ma licznych towarzyszy i tak powsta�o pa�stwo zwane IVRP, kt�re jest niczym innym jak republik� tandetnych towarzyszy. Aby w IVRP zas�u�y� na miano prawdziwego Polaka, nie trzeba pisa� tysi�cy strof `Pana Tadeusza', wystarczy napisa� jeden sms; `Kto si� �mieje z dziadka w Wehrmachcie- wpisywa� miasta', nie trzeba komponowa� Poloneza A dur, wystarczy pokaleczy� hymn polski, albo za�piewa� na nut� disco polo `my chcemy prawa i sprawiedliwo�ci, IVRP juz nadszed� czas'. Nie trzeba lecie� na mamuciej skoczni, wystarczy wyl�dowa� na stacyjce we W�oszczowej , lokomotyw� przeci�� wst�g� i medal zostanie przyznany za 3 mln publicznych pieni�dzy, stacja na zawsze s�awi� b�dzie imie Edgara, Or�a przestworzy absurdu.

Dzi� aby zas�u�y� na miano prawdziwego katolika, wystarczy wype�ni� przekaz pocztowy i wys�a� do `katolickiego' radia, potem pojecha� do stoczni i wys�ucha� nie znanych s��w, kt�re odmieni�y oblicze ziemi, ale uroczystej przysi�gi, kt�r� kilka dni potem z�amano w okoliczno�ciach rynsztokowych. Ma te� prawdziwy katolik par� obowi�zk�w, ma m�wi�, �e Balcerowicz okrad� Stoczni�, a radio zbiera�o cegie�ki i nie wolno mu wspomina�, �e zebrany kapita� zosta� przegrany na gie�dzie, bo �ledztwo jest umorzone. �eby zosta� prawdziwym patriot� nie ma potrzeby uczy� dzieci polskiej mowy, w og�le nie ma potrzeby si� uczy�. Wystarczy powtarza� slogany za politykami `precz z komun�', `precz z uk�adem', `tu jest Polska', `Polska dla Polak�w'. Nie trzeba budowa� portu w Gdyni, wystarczy obieca� 3 mln mieszka�. Nie trzeba wygrywa� na Wembley, wystarczy po uspokojeniu laksacji dokopa� niemieckiej gazecie brukowej. Nie trzeba zostawia� Polski murowanej, wystarczy zniszczy� wszystko co mimo wszystko uda�o si� zbudowa�. Dzi� aby zas�u�y� na miano cz�owieka odwa�nego, nie przechowuje si� �yda, �yda si� szczuje w prawdziwie katolickim radiu, kt�re w szyldzie umie�ci�o �ydowsk� dziewic� i Kr�low� Polski. Dzi�, by zosta� bohaterem, wystarczy nazwa� zdrajc� i komunist� Jacka Kuronia, kt�ry 9 lat siedzia� w komunistycznym wi�zieniu, kiedy za takie s�owa p�aci�o si� cen� najwy�sz�. Dzi� nikt nie prostuje karku pod zomowska pa�k�, dzi� wystarczy powiedzie� ty zomowcu i ju� jest si� bohaterem mas.

Jestem antykomunist�, bo tylko cz�owiek zniewolony wspiera niewol� Jestem za wsadzaniem �otr�w, bo tylko cz�owiek pozbawiony przyzwoito�ci, b�dzie chroni� �otra. Jestem za tym, by moje dzieci uczy�y sie prawdziwej historii, co mi nie by�o dane i dlatego m�wi� "nie" tandecie IVRP, kt�ra od komunizmu, tym si� tylko r�ni, �e innych �ajdak�w sadza na stolcach, a uwielbienie tandety jest chyba jeszcze bardziej intensywne od uwielbienia komunistycznego. Ka�dego dnia s�ysz�, �e jestem przegranym frustratem, zagubionym grafomanem, komunist�, esbekiem i wystraszonym cz�onkiem uk�adu, bo mam czelno�� nie wspiera� tandety. Przej��bym si�, gdyby te s�owa by�y do mnie kierowane przez prawdziwych Polak�w, patriot�w, katolik�w, bohater�w w dawnym rozumieniu tych s��w i warto�ci, ale nie przejmuj� si�, bo te s�owa wypowiadaj� towarzysze tandeciarze, kt�rzy nie maj� �adnej zdolno�ci obra�enia mnie, tym bardziej przestraszenia. Nigdy mnie tandeta nie przera�a�a, a ka�d� inwektyw� tandeciarza tratowa�em jak komplement. Nie daj B�g aby tandeciarz zacz�� mnie chwali�, bo to by znaczy�o, �e cho� w drobinie jestem do niego podobny. Uchowaj Bo�e, �eby tandeciarz przesta� mnie nachodzi� swoimi pogr�kami zza krzaka, bo to by znaczy�o, �e nie jestem dla niego gro�ny.

Zatem dop�ki krzyczysz tandeciarzu, �em komuch i tch�rz, wiem �e id� w�a�ciw� drog� i �e si� mnie boisz. Nie przecz� tandeciarzu, wygrywasz, bo zawsze tak jest, �e wi�cej jest na �wiecie tandety ni� jako�ci i to mnie w�a�nie tandeciarzu od ciebie wyr�nia. Ty� jest powszechn� tandet�, ja poszukiwan� jako�ci�, do kt�rej d���, nie zach�ystuj�c si� drobnymi sukcesami. Pewnie zachodzisz w g�ow�, sk�d we mnie tyle pychy i pr�no�ci, by ciebie nazywa� po imieniu tandet�, a siebie jako�ci�. Ot� drogi tandeciarzu, ty� to sprawi�, na twoim tandetnym tle miana jako�ci nabiera si� b�yskawicznie, tak nisko ustawi�e� poziom, �e ka�dy leniwy ruch od niechcenia jednej szarej kom�rki bije twoj� tandet� na g�ow�. Ju� si� pewnie cieszysz tandeciarzu w porywie �wiadomo�ci, kt�ra nie wiedzie� sk�d ci si� wzi�a i szykujesz kolejne prostackie sms-y, bo ci si� zdaje, �e por�wnuj�c si� z tob� wpad�em we w�asne sid�a. Nic z tego tandeciarzu, przedwczesna rado��. Ja si� nie por�wnuj� z tob�, gdyby mi starczy�o tego, �e na twoim tle wypadam kwitn�co, nie r�ni�bym si� od ciebie wiele. Zwyci�stwo na tob� dzieje si� z definicji, a cele mam wyznaczone tam, gdzie one zosta�y wyznaczone pierwotnie i d�uga droga przede mn�.

Nie pokazuj� ci zatem swojej jako�ci, kt�ra jest bardzo u�omna i ci�gle poszukuj�ca, ale pokazuje ci dystans, �eby� zobaczy�, gdzie jeste� ze swoja tandet�. A ty ze swoj� tandeta nawet nie siedzisz w jaskini, ty jeszcze wcinasz li�cie na drzewie. I cho�by� tu si� miota� w patriotycznych, `katolickich', polskich, bohaterskich uniesieniach, z drzewa nie zejdziesz i tandeciarzem zostaniesz, drzewo to kres twoich mo�liwo�ci. Wiesz sk�d moja pewno�� co do twego losu? Pewno�� wynika st�d, �e� si� zach�ysn�� swoj� tandet�, kiedy twoi towarzysze zostali wyniesieni na o�tarze w�adzy, ty� automatycznie zosta� �wi�ty. U�wi�cono twoj� tandet�. Takiego daru nigdy od nikogo nie otrzyma�e� i nie otrzymasz, bo to dar pochwalenia g�upoty, dar po�wi�cenia tandety. B�dziesz wielbi� swoich bo�k�w, b�dziesz ich broni� w�ciekle, poniewa� tylko oni daj� ci poczucie, �e co� znaczysz, �e komu� jeste� potrzebny i kto� dostrzega w tobie `jako��'. Gardzisz inteligencj�, gardzisz wiedz�, o�mieszasz autorytet, profanujesz �wi�to�ci, tch�rzem nazywasz bohatera, bo bronisz swojej tandety tak jak potrafisz, czyli tandetnie. Nie masz zatem nic innego do roboty jak bezmy�lnie powtarza� has�a, nadaj�ce ci status tandety, z kt�r� liczy si� w�adza, przez co masz z�udzenie jako�ci. I b�dziesz powtarza�, co ci ka�� powtarza�, b�dziesz przy tym m�wi�, �e� wa�ny, bo ci� wi�cej i �e� szcz�liwy, bo wygra�e�. Tyle, �e nawet ty w swojej tandecie masz t� odrobin� �wiadomo�ci, nie daj�cej ci spokoju i ci�gle ko�acze si� po czaszk�, w kt�rej jest sporo miejsca kilka spostrze�e�, na przemy�lenia ci� nie sta�.

Patrzysz sobie i widzisz, �e jednak ci przegrani frustraci, siedz� w jaskiniach i jedz� pieczone, wygrzewaj� ko�ci, ci co maj� domy jedz� gotowane i lepiej nie wspomina� o tych co wyleguj� si� w pa�acach, bo mo�na spa�� z drzewa i obi� sobie gnaty. Kiedy sobie to poogl�dasz, dla odwr�cenia uwagi szybko pocieszasz si� sloganami o tym, �e jeste� prostym cz�owiekiem, kt�remu w�adza oddaje szacunek. Pocieszasz si� przymiotami, kt�re teraz sta�y si� epitetami o prawdziwym Polaku, katoliku, bohaterze, a przecie� wiesz, jak nie wiesz to ci powiem, �e� nie Ada� i wy�ej l�d�wi nie podskoczysz, niczego i nikogo nie nauczysz, bo sam nic nie potrafisz. Krzycze� zza krzaka "precz z Kuroniem" potrafi ka�dy b�azen i sam by� w�asn� matk� sprzeda�, by dnia w komunistycznej celi nie zaliczy�. Co do twojej wiary, to i ty i ja wiemy, �e �pisz przez p� mszy w bocznej nawie i my�lisz, co si� b�dzie dzia�o za 2 godziny na stadionie, a potem w gospodzie. To twoje �ywio�y, stadionowe przy�piewki i pijackie ratowanie Ojczyzny powtarzaniem be�kotu, kt�rego� si� nas�ucha� od towarzyszy tandeciarzy. Teraz czujesz sie wygranym, bo �atwo ci przysz�o zwyci�stwo, bez walki. Dosta�e� za darmo laur zwyci�zcy tandeciarza, ale zmienisz zdanie, kiedy na drzewie sko�cz� si� li�cie i w�adza dbaj�ca o ciebie, prostego cz�owieka, do jaskini ci� nie zaprosi, a tu zima idzie, w domach ju� zacz�li grza�.

Matka_Kurka 2006-10-17 16:12
G�os�w: 92
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=483

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



Niezgoda buduje, zgoda rujnuje! Podzielmy Polak�w i zostawmy margines!
Mam g��bokie przekonanie, �e to co napisze za chwil� nie b�dzie dobrze odebrane przez wszystkie strony og�lnonarodowego sporu, ale ja mimo wszystko napisze, co mam do napisania. Polska to nie jest hipisowska wioska, w kt�rej my wszyscy b�dziemy �y� w kochaj�cej si� komunie. Wyj�tkowo idiotycznym i skrajnie ob�udnym wydaje si� has�o g�oszenia jedno�ci narodowej, a je�li przyjrzymy si� kto te has�a najcz�ciej g�osi, to jest wi�cej ni� pewne, �e nie robi tego w celach pojednawczych. Wszystkie demonstracje krzycza�y to samo, `Tu jest Polska' i wszystkie mia�y racj�. Polska to prostacki nacjonalizm  i ko�tu�stwo w wykonaniu LPR, pewnego rodzaju disco polo, chocia� ja bym to raczej nazwa� heavy metalem w rytm ludowych przy�piewek, kt�re maj� zmia�d�y� wrog�w i w tej konwencji niedo�cig�e jest PiS, ze swoimi emerytowanymi fanami. Ostatnia demonstracja, w kt�rej bra�em udzia�, zawiera�a wszystko co szanuj�ca si� demonstracja zawiera� powinna, a wi�c tandetne has�a, ch�ralny odzew i bicie politycznej piany, jednak zawiera�a te� co� co w demonstracjach si� nie zdarza. Nie jestem obiektywny, bo jestem jednocze�nie tw�rc� i tworzywem jak mawia� rejsowy bohater, jednak nawet obarczony subiektywizmem nie mog�em nie zauwa�y�, �e w�r�d tych ludzi bardzo powa�na cz��, po prostu my�la�a, nie da�a si� wodzi� owczym p�dem. Widzia�em wykrzywione miny po wyst�pieniu Tuska, widzia�em zdziwienie, po niejakim wyst�pieniu Gronkiewicz, w promieniu 50 metr�w, s�ysza�em pojedynczy odzew na stadionowe zawo�anie `kto wygra wybory'. By�em fizycznie i przeno�nie w �rodku tej demonstracji i ten �rodek w�a�ciwie jest reprezentatywny, bo m�odzi ch�opcy i dziewcz�ta z PO byli tam w cz�ci z przekonania, jednak w zdecydowanej wi�kszo�ci z poczucia partyjnej misji, a i chyba obowi�zku, takie informacje kr��y�y.  

Ju� s�ysz� g�osy, oto ten pluj�cy jadem zn�w dzieli Polak�w i mam gotow�, g��boko przemy�lan� odpowiedz, na kolejny slogan. Tak mam odwag� powiedzie�, �e dziel� Polak�w, powiem wi�cej, aby by�o normalnie trzeba Polak�w podzieli�, bez wzgl�du na og�lny `koncyliacyjny' ton przeplatany wyzwiskami, modna konwencja kt�rej nie da si� znie��.  Podzia� jest prosty, Polak�w nale�y podzieli� na my�l�cych, g�upich i fanatyk�w. Zacznijmy od �rodka, g�upi Polak jaki jest ka�dy widzi, nie ma poj�cia co si� wok� niego dzieje, ale ma g��bok� potrzeb� rozpowszechniania swojej `wiedzy' z regu�y tajemnej i tu mamy ca�� seri� `m�dro�ci', `trzeba tych z�odziei porozlicza� tych' i komunist�w, albo czarnych, albo �yd�w, kto akurat b�dzie na topie. Druga grupa Polak�w to fanatycy, oni s� g�upimi i inteligentnymi fanatykami, g�upi fanatyk b�dzie powtarza� to co g�upi Polak, plus wybije z�by innemu Polakowi. Inteligentny fanatyk, b�dzie doskonale zdawa� sobie spraw� z tego, �e ma w�adze i nad g�upimi Polakami i g�upimi fanatykami i te wiedz� do swoich cel�w wykorzysta, nigdy nie zrezygnuje z fanatyzmu, poniewa� tym si� zywi. Dla mnie oczywiste jest, �e z g�upimi, z g�upimi fanatykami i fanatykami inteligentnymi Polacy rozs�dni nie s� w stanie si� porozumie�, bo nie ma p�aszczyzny porozumienia i partnera do rozm�w. Zreszt� po co si� w og�le porozumiewa� z g�upot� i fanatyzmem, g�upot� i fanatyzm trzeba marginalizowa� i nie da� dochodzi� do g�osu. Wed�ug mojej oceny, podzia�, a nast�pnie marginalizacja g�upich i fanatycznych Polak�w, jest nieodzowna, jest warunkiem normalno�ci.  Wczoraj mieli�my do czynienia z klasykiem polskiego piek�a. Wysz�y sobie trzy grupy na ulice, wszystkie krzycza�y wiele i z regu�y g�upio, wszyscy odwo�ywali si� do Polski i wszyscy byli prtzekonani, �e ich Polska to Polska w�a�ciwa. Ja musia�bym by� albo g�upkiem, albo fanatykiem, by podpisa� list� obecno�ci pod kt�rakolwiek z wizji Polski, poniewa� wszystkie wizje by�y fanatyczne, sloganowe, md�e. Wszyscy politycy m�wili bez sensu i po twarzach rozumnych Polak�w by�o wida� znudzenie, momentami obrzydzenie.  

Kto� wczoraj grzmia� w moja stron�, �e nie umiem powiedzie� kogo wybra�, o�wiadczam, �e kieruj�c si� wiedz� i rozumem nie mam z tym najmniejszych problem�w, wiem kogo wybra�, ale by�bym g�upkiem gdybym krzycza� do innych, kogo wybra� i by�bym ostatnim idiot�, gdybym sie uto�sami� z jak�kolwiek parti�, w tej chwili poziom polskiej polityki, to dno i to najwi�kszy dramat Polski. Konieczne jest wyodr�bnienie m�drej grupy Polak�w, tylko to daje gwarancje zmiany jako�ci, szkoda czsu na dyskusje z g�upot� i tandet�, tym bardzie, �e ta ostatnia panowszy sie wsz�dzie. Tandeta sta�a si� norm� nie tylko w polityce, ale i  w mediach, nie oszcz�dzaj�c dy�urnych specjalist�w, kt�rzy obja�niaj� Polakom co maja s�dzi�. Ja mam pe�ny szacunek dla wykonywania wolnego zawodu dziennikarza i naukowca, wielu wybitnych ludzi mamy w Polsce, ale jest te� tak, �e od wielu lat dziennikarze i naukowcy zachowuj� si� jak politycy, czyli sztampowo, by nie powiedzie� sloganowo. Kiedy widz� w TV relacje z�o�one z najbardziej g�upich transparent�w i kilku �a�osnych hase� bez wej�cia  w �rodek tego sprzeciwu, a potem wypowiedzi socjolog�w r�ce mi opadaj�.  Nie dziwi� mnie media, kt�re poluj� na sensacje, bana�, ale socjologowie, kt�rzy poluj� na sensacje tu ju� �enada. Pytam skromnie jakie narz�dzia badawcze, jak� metodologi� zastosowali panowie oceniaj�cy sobotnie wydarzenia w formie `naukowych frazes�w', typu polskie spo�ecze�stwo jest spolaryzowane i zm�czone, wyraxne podzia�y itd. Ot� narz�dziem badawczym by� odbiornik telewizyjny, a metodologii nie by�o �adnej, r�wnie dobrze mo�na by�o odtworzy� wypowiedz socjolog�w sprzed 3, 4 lat i wszystko by pasowa�o.  

Mechanizm medialno-naukowy jest taki. Nastolatek pod wp�ywem narkotyk�w, pobi� innego nastolatka, bij�cy by� biedny, obity bogaty. Na �wie�o robi sie wywiad ze zbulwersowanymi s�siadami, potem wychodzi psycholog i m�wi o frustracji ludzi, kt�rzy nie poradzili sobie z przemianami i wy�adowuj� agresje na ludziach sukcesu. Po psychologu wypowiada si� socjolog, kt�ry opowiada o polaryzacji, g��bokim podziale i ideowym, co ambitniejszy wspomni o braku edukacji spo�ecznej. Na koniec wychodzi polityk i grzmi, �e trzeba koniecznie napisa� ustaw� o zaostrzeniu kar dla okrutnych nastolatk�w. Kolejnego dnia pijany kierowca spowoduje wypadek i schemat si� powtarza,  o nastolatku zapominamy, piszemy now� ustaw� o zaostrzeniu kra, kt�rej oczywi�cie podobnie jak w przypadku nastolatka nigdy nie napiszemy. Je�li mamy w Polsce tandetnych polityk�w, leniwe media i sztampowych dy�urnych specjalist�w, to czemu si� dziwi�, �e przewaga g�upich i fanatyk�w na rozumnymi jest ra��ca. Ja jednak wierz�, �e to jest przewaga wynikaj�ca z tego, �e g�upota jest g�o�niejsza, wczoraj widzia�em wielu roztropnych ludzi, problem polega na tym, �e media, specjali�ci i politycy ich nie zauwa�yli, bo byli cicho. Jedyn� recept� na cywilizowan� i m�dr� Polsk�, jest podzia� Polak�w, kt�ry ju� si� w�a�ciwie dokona�, bo kto widz�c  w czystej formie komunistyczn� propagand� i ciasnot� umys�ow� w�adz dalej nazywa j� walka o Polsk�, to jest g�upi, albo fanatyczny. Z kolei ka�dy my�l�cy Polak nie ma w�tpliwo�ci,  �e partie PiS, SO, LPR cofaj� nas w rozwoju i obra�aj� elementarne poczucie przyzwoito�ci, kt�re przejawia si� wysy�aniem komunikat�w  na poziomie obra�aj�cym elementarne procesy my�lowe i elementarne poczucie przyzwoito�ci. Tylko przebudzenie sie Polak�w my�l�cych, kt�rzy nie dyskutuj� i nie szukaj� porozumienia z g�upot� i fanatyzmem, nie opieraj� si� na og�lnym wizerunku tandety, jaki roztaczaj� sob� wszystkie istotne dla �ycia spo�ecznego �rodowiska, daje nadziej� na normalno��, ale ci Polacy musz� przesta� siedzie� cicho, gdy krzyczy fanatyzm z g�upot�. Czy chc� przez to powiedzie�, za IVRP, �e Polacy s� manipulowani, a politycy to z�odzieje, media k�ami�, a naukowcy to ��e elity? Nie, chce tylko powiedzie�, �e m�drzy Polacy �pi�, politycy, media i specjali�ci stali si� wyj�tkowo leniwi i tandetni w wykonywaniu swoich profesji, dziwi to, bo wielu nie brakuje talentu, tym og�lnym klimacie beznadziei pozostaje has�o: `Tu jest Polska, gdzie jest my�lenie'. Czego Wam i sobie �ycz�


Matka_Kurka 2006-10-08 13:40
G�os�w: 59
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=2

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



dlaczego MK pisze

dlaczego na jedno kopyto

do oburzonych

dlaczego Matka_Kurka

dlaczego takie nagł�wki

eksperyment

Demokracja
Jakiej Polski chcemy?
Silna Polska?
B�g Honor Ojczyzna
Powstanie Warszawskie
antykomunizm
PIS - prawica?
wolność
liberalizm

tradycja
patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja pa�dziernikowa
komunizm
dekomunizacja

sprawiedliwość
propaganda sukcesu
normalne pa�stwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skr�t my�lowy



Zobacz co pisz� blogerzy na najnowsze tematy:

wszystkie najnowsze


coś dla miłośnik�w motocykli
Honda
Kawasaki
Suzuki
Yamaha