Poinformuj si� o nowym tek�cie
Abonuj RSS
dla mobilnych:
lajt.matka-kurka.net

g�os�w: 154503
wizyt: 825088
ods�on: 2103108

Podsumowanie IV RP
Wyjątkowy rok
Historia jednego życia
Zawiniło Webasto
Podw�rko

elektorat
polski katolicyzm
cz�owiek prosty
prawdziwy Polak
kompromitacja
patologia
manipulacja
mentalno�� kanara

raport wsi
nocna zmiana
stan wojenny
seks afera
lustracja
dyplomacja
gospodarka
prowokacja

kartofel
tandeta
choroba
w pewnej wsi
kuchnia staropolska
spowied�
czytelnik uzależniony

Archiwum

2008
Kwiecie�
Marzec
Luty
Stycze�
2007
Grudzie�
Listopad
Pa�dziernik
Wrzesie�
Sierpie�
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecie�
Marzec
Luty
Stycze�
2006
Grudzie�
Listopad
Pa�dziernik
Wrzesie�
Sierpie�
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecie�
Marzec
Luty
Stycze�
2005
Grudzie�
Listopad
Pa�dziernik


dyplomacja


PiS, LPR, SO przerobili Polsk� na powiat Europy, kupczacy tanim patriotyzmem!
Naj�agodniej jak potrafi�, bez brzydkich wyraz�w i kulturalnie jak pose� Kurski, zmieniaj�cy PRow� sk�r�, przedstawi� swoje racje. Opieranie wsp�czesnej polityki i wsp�czesnej racji stanu na traumie powsta�, zbrodni na narodzie, plus wiecznie �ywy b�l wywo�any niepowetowanymi stratami, to tania mitologia, drapanie pazurkami ran, kt�re nie maj� szans na odka�enie i zabli�nienie. Wieczne lamentowanie, �e jeste�my biednym, okaleczonym narodem, nie mamy potencja�u intelektualnego i patriotycznego, poniewa� zbrodnia katy�ska i niemiecka nawa�nica, pozbawi�a nas elit, czego tacy ignoranci jak ja i mnie podobni nie s� w stanie poj��. Odpowiadam, �e gdyby ci co zgin�li i kt�rym wieczny szacunek za to, stanowili ca�� elit� i inteligencje narodu, to ju� dawno jako nar�d powinni�my sobie strzeli� w �eb, poniewa� w prostej logicznej konsekwencji tego `patriotycznego' biadolenia, od 1945 roku jeste�my narodem oci�a�ym. Nar�d zakompleksiony, taki jakim jest nar�d polski, nie wiedzie� czemu podnieca si� pierwiastkowym g�osowaniem w EU, a ju� zupe�nie nie wiadomo dlaczego, u�ywa do pertraktacji opisu wydarze� z ubieg�ego stulecia. Oczywi�cie jakie� 80% narodu nie ma w og�le poj�cia z czym ten pierwiastek si� je, co nam to daje, wa�ne jest dla 40% z tych 80, �e jest okazja dokopa� Niemcom, za Wrzesie�, ba za rozbiory i Malbork pom�cimy. W ka�dym innym normalnym kraju, nie m�wi� ju� o Niemcach, czy Francji, ale cho�by Litwie, Estonii, Czechach nie ma �adnej histerycznej i podlewanej histori� atmosfery. Te kraje jad� porozmawia� o przysz�o�ci Europy, bez �y�y na czole, bez machania szabelk�, bez jakiej� napompowanej retrospekcji martyrologii. Jest czym� niepoj�tym i ma�ostkowym ta wieczna polska sk�onno�� do rozdzierania szat, przy ka�dej mo�liwej okazji. W ci�gu roku zg�aszamy, czy te� jeste�my blisko zg�oszenia drugiego veta, prosty lud si� podnieca, �e to stanowcza polityka, �e stawiamy warunki. Odrobiona zimnej krwi, odrobina oddechu i nawet najbardziej nad�ty `patriota' musi dostrzec, �e to desperacja, �e to u�ani szar�uj�cy na czo�gi, �e to brak jakiegokolwiek racjonalizmu, kt�ry zast�puje si� tanim patriotyzmem. A sprawy w Europie to przede wszystkim biznes, nie jakie� paplanie o bogoojczy�nianej spu�ci�nie. Gdyby nawet jakim� cudem uda�o si� z tej wojenki co� uzyska�, co� zdoby�, to pytam grzecznie, czy Niemcy i reszta kraj�w godz�cych si� na rozwi�zania takie czy inne, w tej chwili to nie wa�ne, bo by� czas, �eby wypracowa� wsp�lne stanowisko, b�d� Polsce pami�ta� kolejne wetowanie jako sympatyczn� i przyjazn� zapowied� wzajemnych stosunk�w? Jest oczywistym, �e pozosta�e kraje b�d� nas traktowa� jako partnera u�ywaj�cego szanta�u, jako desperata gotowego broni� swoich racji wbrew racjom pozosta�ych cz�onk�w tej samej organizacji. I drugie bardzo wa�ne pytanie. Czy taki numer przejdzie trzeci raz, przy okazji znacznie powa�niejszej i niepor�wnywalnie bardziej istotnej dla Polski? Ile razy mo�na znosi� polskie tupanie n�kami i kto niby mia�by tupac z nami, kiedy kolejny raz nie znale�li�my ani jednego sojusznika dla swoich `pomys��w'.

Co to jest za argument w dyskusji, kt�ry opiera si� na rosyjskiej doktrynie wielko�ci, my jeste�my du�ym narodem i nam si� nale�y. Taki argument mo�na zbi� jeszcze bardziej trywialnym argumentem, Francja, czy Niemcy dogaduj� si� i krzycz�, my p�acimy najwi�cej, zatem b�dziemy glosowa� wed�ug pierwiastka datk�w do wsp�lnej kasy. Problemem Polski od zawsze i tej Polski rz�dzonej przez dw�ch takich, co im si� uz�bienie ko�czy na tr�jkach, nie jest to, �e Polska nie ma racji, Polska w `maniu' racji jest najlepsza, problemem jest to, �e tych racji nie potrafi wyegzekwowa�, a nawet inteligentnie, rzeczowo wy�o�y�. Kto by nie chcia�, �eby nasz kraj by� znacz�cym krajem w Europie, chyba si� taki w Polsce nie znajdzie. Tylko, �e ja jako� nie odczuwam dumy, kiedy wybra�cy narodu, prezentuj�cy si� jak doradcy so�tys�w, mlaskaj� co�, przerywanymi bekni�ciami zdaniami, o wielkomocarstwowo�ci Rzeczypospolitej. M�wi� to `w�odarze' kraju, w kt�rym jest 120 km autostrady, w tym 115 pozostawionej przez Niemc�w. M�wi� to rz�dz�cy krajem, w kt�rym lekarz i nauczyciel zarabia 1/5 tego co babcia klozetowa, na p� etatu, w hiszpa�skim szalecie. Z czym do ludzi? Z czym do Europy? Z Dochnalem, Mazurem, Miros�awem G., agentem Bolkiem? Tam nikt podobnych bzdur s�ucha� nie b�dzie, to nie elektorat SO i PiS, to s� ludzie interesu i rzeczowych negocjacji. Pytam grzecznie, chcemy g�os�w bo co? Bo jeste�my pot�g� gospodarz�c�? Bo mamy gaz, rop� inne niezb�dne bogactwa naturalne? Bo wp�acamy do unijnej kasy 2 razy wi�cej ni� Niemcy? Bo mamy w zamian cudowne strategiczne rozwi�zania dla Europy i by je przeforsowa� potrzebujemy g�os�w. Nie s�ysza�em ani jednego takiego argumentu. Za to s�ysz� mniej wi�cej tak� argumentacj�. Koalicjant LPR powiada, ca�a ta UNIA, to bzdet, to zagro�enie dla �wiadomo�ci narodowej, dajcie nam g�osy, aby by�o s�ycha� co mamy do powodzenia i p�a�cie nam za to gadanie. PiS grzmi, pami�tacie Niemcy co wasi DZIADKOWIE zrobili nam 60 lat temu, pami�tacie Anglicy i Francuzi jak nas w tym samym czasie pozostawili na lodzie wasi dziadowie? Jak nie pami�tacie to my bracia polscy wam przypominamy, wywleczemy Katy� przy okazji ruskiej blokady na mi�so, rzucimy poleg�ych w Powstaniu na pierwiastek, by przeg�osowa� z czego robi si� w�dk�. S�ucham? Przesadzam wplataj�c bohaterskich poleg�ych w sprawy trywialne i materialne, takie jak rozk�ad g�os�w w UE? Ja przesadzam? Ja wpl�tuj�? Ws�uchajcie si� dobrze w mow�`patriotyczn�' braci, kto przesadza, kto wpl�tuje, kto profanuje, kto otwiera stragany z patriotycznymi gad�etami, przy ka�dej najbardziej prozaicznej dyskusji na temat porz�dkowania spraw w Europie. Ja nie jestem patriot�, w ka�dym razie nie takim, �e si� porw� z otwieraczem do konserw na ruskie rakiety typu ziemia Rosja - ziemia Polska. Nie �piewam `Bo�e co� Polsk�' i dalej `Nie rzucim ziemi sk�d nasz r�d', kiedy widz� Niemca odwiedzaj�cego miejsca, gdzie si� Niemiec urodzi�, ale mnie w przeciwie�stwie do porywaj�cych si� z otwieraczem i pie�ni� na ustach na ruskie rakiety, jest niesmacznie i md�o, kiedy s�ysz� jak `polscy patrioci' kupcz� polskimi bohaterami przy okazji za�atwiania norm dla koloru papieru toaletowego, wielko�ci og�rka konserwowego i definicji w�dki. Nawet gdyby�my wywalczyli 49% g�os�w dla Polski i tak dostaniemy w ty�ek w ka�dym g�osowaniu, bo nie ma takiej szansy aby ci dwaj dogadali si� z posiadaczami 1,1% g�os�w w jakiejkolwiek sprawie. Jeste�my s�abi gospodarczo, jeste�my biedni i skazani na surowce z Rosji, zreszt� jak ca�a Europa, jeste�my tani� si�a robocz� dla UE, co za tym idzie zagro�eniem dla UE, ale b�dziemy pyskowa� o swojej wielko�ci, podpieraj�c si� krzy�em i mogi�ami bohater�w. Obrzydliwy, naprawd� obrzydliwy gatunek patriotyzmu, p�ytki, egzaltowany, histeryczny, kompromituj�cy. Dzi� w Europie i �wiecie racje maj� ci co maj� rop�, autostrady, poziom �ycia przypominaj�cy �ycie, nie socjaln� wegetacj�. `Patrioci' go�ymi policzkami wykrzykuj�cy o swoich traumach, szanta�uj�cy zg�aszaniem weta, nie maj� racji i nie stawiaj� �adnych warunk�w Europie, patrioci z go�ymi policzkami o�mieszaj� si� swoim parafialnym patriotyzmem i o�mieszaj� Polsk�,czyni�c z niej powiat Europy.

Matka_Kurka 2007-06-17 11:30
G�os�w: 398
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=796

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



Kiedy "Sukces" to ewidentna �enada, wiadomo, �e lepiej zwali� to na brata!
Kto rozdaje karty w Europie? Na pewno nie krupierzy z remizy wykrzykuj�cy, cudze we�miemy, swego nie damy, rozdaj� karty wielcy, `wielcy Szu'. Co si� sta�o na szczycie europejskim i co si� b�dzie dzia�o po nim. Na szczycie nie sta�o si� tak naprawd� nic, przetasowano ten marazm, kt�ry Unii towarzyszy od kilku lat. Ponazywano stare rzeczy nowymi imionami, ko�em wracaj�c do punktu wyj�cia. Efekty? Efekty s� nast�puj�ce. Cz�owiek sterowany telefonicznie przez brata wywo�a� na europejskich salonach powszechne zdziwienie, kt�re po wst�pnym szoku zamieni�o si� w gromki ironiczny �miech. Po tej b�azenadzie niebywale deprecjonuj�cej najbardziej presti�owy urz�d w Polsce, jest pewne, �e ju� nikt na �wiecie, nie potraktuje m�odszego brata powa�nie. Od dzi� ten nieszcz�nik jest kojarzony nie z m�em stanu, lecz z ch�opczykiem, kt�ry zanosi �ale do starszego brata, tak niskiej i sponiewieranej pozycji, ten urz�d nie mia� jeszcze nigdy. Urz�d reprezentacyjny zamieniono na reprezentanta brata, na teatr cieni, na harcerskie podchody. Gdyby to by� jedyny efekt uboczny, by�oby ca�kiem optymistycznie, z lekkim wypiekiem na policzkach, niestety efekt�w nie koniec. Efekt drugi, cz�owiek, kt�ry m�wi o sukcesie Polski na tym samym oddechu dodaje, �e propozycja `pierwiastka' od pocz�tku nie mia�a �adnych szans powodzenia, resztkami tlenu ko�czy, �e �adne pa�stwo nie popar�o projektu Polski. Ten efekt nazywa si� warcholska ignorancja, brak kompetencji negocjator�w, samob�jcze awanturnictwo. Za efektem warcholskim krocz� efekty ko�cowe.

Efekty ko�cowe jak wszystko co w Polsce si� dzieje od kilku lat, a w zasadzie od zawsze s� paradoksalne, ju� z samego faktu, �e jest ich kilka, miast jednego. Efekt ko�cowy primo i mam wra�enie, �e od pocz�tku cel numer jeden po�alcie si� bogowie wszystkich religii i wierze�, siermi�nej delegacji, Niemcy uzyskuj� w wyniku negocjacji najsilniejsz� pozycj�, jakiej nie mia�y nigdy w EU. Poniewa� jest to fakt, z kt�rym zapewne wielu patriot�w zechce dyskutowa� odsy�am do matematyki i nocnych ustale�. Efekt ko�cowy secundo, �ami�cym si� z okaleczenia g�osem, informuje nas, �e maj�c to co mieli�my, nie uzyskali�my nic ponadto, za wyj�tkiem tego, �e wyznaczono nam termin do kiedy to co mi�li�my zachowamy. Inaczej rzecz ujmuj�c, `wynegocjowali�my' stare warunki, wyp�ukali�my w solance i przed�u�yli�my termin wa�no�ci, to nie mo�e smakowa�. Efekt tertio, odkryli�my wszystkie karty, zaprezentowali�my si� jako kraj osamotniony, niezdolny do budowania porozumienia jakiegokolwiek i z kimkolwiek. Nasz negocjator, brat Jaros�aw, prowadzi� rozmowy z g�owami pa�stw, jakby mia� przed sob� Leppera z Giertychem, postraszy� premier�w W�gier i S�owacji wcze�niejszymi wyborami i skierowaniem sprawy weksli do TK. Pojecha� zjednywa� sobie koalicjant�w mow� kr�tk�, nie wiecie co wygadujecie m�odzi ludzie, tyle mam wam do powiedzenia lewacy. Niemcy, kt�re by�y najwi�kszym or�downikiem wej�cia Polski do Unii i kt�re wy�o�y�y na to najwi�ksz� kas�, otrzyma�y nagrod�, w postaci 1 230 124 przypomnienia o agresji sprzed 60 lat i 1 110 236 upominania si� o odszkodowania.

Mieli�my pot�nego sojusznika, w tej chwili mamy zam�czonego i poirytowanego, jeszcze nie wroga, ale oponenta, kt�ry nawet w przypadku ewidentnych racji, b�dzie `przyjacio�om' z Polski d�ugo pami�ta� II Wojn� �wiatow�. Efekt ko�cowy quarto, chyba najwa�niejszy, taki numer drugi raz nie przejdzie, wyprztykali�my si� ze wszystkich plan�w B. Nast�pnym razem jest oczywiste, �e brat Jaros�aw ju� nie b�dzie sobie wysy�a� sms-�w, ale z przera�onymi oczkami patrzy� w twarze �wiatowych przyw�dc�w z trudem powstrzymuj�cych ironiczny u�miech. Lech mo�e sobie jecha� z wnuczk� Duba�owsk� pozwiedza� Benelux i raczej nie dodzwoni si� do brata, bo ten ostro si� b�dzie musia� poci�, by ktokolwiek o czymkolwiek zechcia� z nim rozmawia�. W og�le Lech jest spalony, od tej pory mo�e zak�ada� fundacj� i konkurowa� z Jolant�. Ka�dy negocjator w Europie ju� wie, �e Polska poza p�aczliwymi niemieckimi resentymentami, u�alaniem si� nad zdolno�ciami prokreacyjnymi niezdolnymi pokona� progu 60 ml obywateli, nie ma �adnych zdolno�ci negocjacyjnych. Wie to nie tylko niemiecki, francuski, w�oski i brytyjski negocjator wie to Litwin, Cypryjczyk, Rumun, �e mimo korzystnych dla nich propozycji nie ma si� co zadawa� i nara�a� na �mieszno�� wchodz�c w sojusze z Polsk�. Tyle efekt�w, pozostaje jeszcze podsumowa� te okruszki z negocjacyjnego sto�u. Po�r�d 26 pa�stw nie znale�li�my ani jednego koalicjanta, co oznacza, �e musieliby�my w Unii mie� wi�kszo�� bezwzgl�dna aby przeforsowa� jakikolwiek projekt, inna rzecz, �e nawet i to psu na bud�, bo my �adnych plan�w dla wsp�lnej Europy nie mamy, mamy jedynie wiecznie wyci�gni�t� �ebracz� �apk� i rozdziawion� w krytyce g�b�. Echo ironicznego �miechu, po negocjacjach polegaj�cych na skar�eniu si� bratu; `Jarek oni si� bij�', jeszcze d�ugo b�dzie si� odbija� po brukselskich salonach. Pokazali�my w UE swoje najwi�ksze narodowe wady, to wed�ug bogoojczy�nianych dewotek i ko�tu�skiej prowincji, nazywa si�: `w ko�cu co� znaczymy w Europie'. Nie znaczymy nic, jeste�my kul� u nogi, nie wnosimy do Europy nic nowego, bierzemy co nam daj�, jednocze�nie krytykuj�c jako�� ja�mu�ny. Polska nie ma w tej chwili �adnego, cho�by najmniejszego projektu, kt�ry inspirowa�by wsp�ln� przysz�o�� Europy, Polska ma postkomunistyczn� postaw� roszczeniowo - �yczeniow�, zamykaj�ca si� stwierdzeniem: `dajcie nam jak najwi�cej, a my wam powiemy jacy jeste�cie wredni, homolubni, niekatoliccy i co nam zrobili�cie 65 lat temu, wy masoni lewaccy'.

PS. Gdyby to by� m�czyzna, to pielegniarek ju� dawno by tam nie by�o.

Matka_Kurka 2007-06-23 14:44
G�os�w: 180
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=805

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



Poziom polskiej dyplomacji konkuruje z atmosfer� magla i bazaru!
Poziom polskiej dyplomacji jest tak nisko posadowiony, �e wzbudza sensacj� w Europie. Normalnie nie komentuje si� zachowa� przyw�dc�w takich grajdo��w jak Polska, chyba, �e uczyni� co� spektakularnego lub osobliwego. Poniewa� od paru miesi�cy Polska robi same osobliwe rzeczy, to wzbudza konsternacj� i prowokuje komentarze. Mniej wi�cej dzia�a to tak jak wypowied� Putina o jurno�ci izraelskiego prezydenta, taka przys�owiowa gracja nied�wiedzia jest sensacj� w krajach cywilizowanych. W przypadku Polski dodatkowo dochodzi element kulturowy, by�o nie by�a Europa przyj�a Polsk� do UE, uznaj�c, �e bli�ej jej do kultury �r�dziemnomorskiej ni� do akerma�skich step�w. Jednak takie postrzeganie Polski mia�o miejsce w�wczas, kiedy polska dyplomacja wzbudza�a respekt. O Cimoszewiczu bez ko�ca mo�na �le, ale w ministrem spraw zagranicznych by� bardzo dobrym, to samo dotyczy Rossatiego, Bartoszewskiego, Olszewskiego, Skubiszewskiego, Geremka, Mellera. Zawsze by�o tak, ze oboj�tnie kto rz�dzi� w polityce zagranicznej by� ten sam g�os i to przynosi�o rewelacyjne efekty, jak NATO, czy UE. Teraz IVRP i to musia�a sknoci�, te jedna z nielicznych rzeczy, kt�re si� w Polsce uda�y. Te �mieszne pohukiwania na gigant�w Europy jak Niemcy i Rosja, przez dw�ch d�entelmen�w 159 cm ka�dy w towarzystwie niewiasty, kt�ra si� prezentuje jak pomoc domowa, wzbudza politowanie. Zanim us�ysze o przyczepianiu si� do postury pragn� o�wiadczy�, �e tak naprawd� dowcipy z wygl�du zaczynaj� si� dopiero w�wczas, gdy w�a�ciciele wygl�du b�a�ni� si� swoim post�powaniem. Nie s�ysza�em aby kto� w �wiecie kpi� z wygl�du Bartoszewskiego, czy Skubiszewskiego, kt�rym bozia raczej urody posk�pi�a.  

W dyplomacji jest tak, �e samo nazwisko mo�e cuda zdzia�a� i wymienieni ministrowie mieli nazwisko w �wiecie wyrobione. Tylko w Polsce opluwano ich do woli. Nigdy nie zag�osowa�bym na Cimoszewicza, ale do jego kompetencji dyplomatycznych nie mam najmniejszych zastrze�e�, na ile moja widza mi pozwala je zweryfikowa�. No w�a�nie tu dochodzimy do sedna, przecie� dyplomacja to trudna sztuka i niewiele os�b zna j� na tyle by oceni� jej warto��. Dramat Poslki polega na tym, �e w przypadku obecnego korpusu nawet tzw. pro�ci ludzie widz�, �e tak to si� chyba nie powinno `zachowywa�' w wielkim �wiecie. Pani minister jaka mamy nieszcz�cie mie� w tej chwili, to poziom magla, do tego te wpadki prawie co wizyt� i og�lny obraz zakompleksionego ubogiego krewnego Europy. Niestety z przykro�ci� na to patrz�, bo trudno o satysfakcj�, kiedy b�a�nimy si� jako nar�d. Bo c� mog� pomy�le� o Polakach inne narody, kiedy patrz� na naszych przyw�dc�w, ano my�l�, �e to najlepsze co mamy, skoro wybrali�my ich na najbardziej zaszczytne stanowiska.

Ka�dy nawet najbardziej nieudolny rz�d w polskiej szarej rzeczywisto�ci m�g� si� pochwali� przynajmniej jakim� jednym wielkim projektem, albo wielkim osi�gni�ciem mi�dzynarodowym. Teraz z perspektywy czasu Bogu dzi�kuje, �e postkomuna by�a przy w�adzy w czasie akcesji do UE, a� mnie ciary przechodz� na sam� my�l, o tym, �e rzecz mog�aby si� odbywa� w warunkach IVRP, co najwy�ej mieliby�my umow� barterow� z Bia�orusi�. Zatem jako obywatel Polski tak bardzo jak nie cierpi� pana Millera, tak bardzo mu za UE dzi�kuj�. Niejaki AWS kolesie, kt�rym spokojnie mo�na na szyjach powiesi� karteczk�, "chodz�ca tandeta", jednak mieli jakie� marzenia. S�ynne skaszanione 4 wielkie reformy. No w�a�nie tak nie do ko�ca. Do reformy samorz�dowej trudno si� doczepi�, ja nawet uzna�bym j� za wielki sukces, reforma edukacji no p� na p�, emerytalna 1/8 sukcesu i zdrowia kompletne dno. Tak czy siak ch�opaki  mia�y jakie� palny, nawet mo�na powiedzie� prze�omowe projekty, fakt �e si� zb�a�nili, skatowali gospodark� i sp�odzili wielkie afery, niemniej jednak pr�bowali i co� im tam wysz�o. Dzi� patrz� na koalicj� strachu, �miechu i poruty i tak si� zastanawiam, poszukuj�c w pami�ci jak� oni maja wizj�. Nie znajduj� nic, poza tym co nalezy rozwali�, rozliczy� i czego nie wolno robi� lub kto musi odej��.  

I tak koalicjant SO ma wielk� wizj�, aby Balcerowicz odszed�, co jest wizj� na wyrost, bo Balcerowicz lada dzie� sam odejdzie. LPR chce by Darwin odszed� wraz z UE i �eby nie wolno by�o urwisom wchodzi� do klasy z grzecznymi, co jest utopi� w stylu Talibanu. PiS chce aby odesz�o WSI co ju� si� sta�o i aby powsta�o, i tu uwaga wyj�tek do regu�y burzenia, CBA, kt�re powsta�o. I to ju� koniec wizji i koniec pomys��w na zmiany w Polsce. Mo�e ja si� myl�, ale te partie nawet w teorii nie maj� pomys�u na Polsk�, je�li si� myl� to wska�cie mi jaki� wielki projekt tej koalicji, tylko b�agam niech to b�dzie projekt, a nie publicystyka, typu rozliczy� 17 lat, lub propaganda 3 mln mieszka�. Ta koalicja jest jak wydmuszka i to brzydko pomalowana stylem uprawiania polityki. W zwi�zku z tym, �e wszystko co mieli do zaproponowania ju� si� spe�ni�o i wiele nie zmieni�o, a co si� zmieni�o to w wi�kszo�ci na gorsze, powinni zabra� zabawki i i�� na inne podw�rko, bo przecie� wida�, �e nic nowego nie s� w stanie wymy�li�. W tej chwili pr�buj� usprawiedliwi� swoj� obecno�� poszukuj�c sukcesu, tymczasem obserwujemy dramatyczny deficyt sukcesu i w tym obszarze, te� jest tragicznie nawet w teorii. Je�li ch�opcy z zapartym tchem trzymaj�c r�ce z�o�one w modlitwie i ogryzaj�c paznokcie, czekaj� czy uda si�, czy te� nie uda ekstradycja Mazura, kt�ra ma 5% szans na powodzenie, to przecie� jest to obraz desperacji. Nawet je�li si� uda, jaki� to sukces w�adzy, to niby ma przej�� do historii, jako rzecz prze�omowa w Rzeczypospolitej, na miar� cho�by reformy samorz�dowej, ze o UE nie wspomn�. Niestety z koalicj� i parti� PiS nie mo�emy liczy� nawet na wizj�, ta koalicja odebra�a Polakom marzenia i aresztowa�a nadziej� pod zarzutem wsp�pracy z uk�adem.  




Matka_Kurka 2006-10-21 13:49
G�os�w: 61
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=48

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



Jak dot�d chyba tylko z PZPR Polacy bardziej drwili ni� z PiS!
Jak to mo�liwe, �e dumny rz�d IVRP sta� si� wasalem zamorskiej pot�gi. Co takiego si� sta�o, �e najlepszy minister edukacji od czas�w Korczaka, nadzieja dla `zera tolerancji' zosta� po�arty przez sojusznicze wilki, no powiedzmy kojoty. Po pierwsze interes z Mazurem jeszcze nie zosta� ubity, 1000 ch�opa w Afganistanie, to warunek wst�pny, a Amerykanom, zw�aszcza republikanom,  byle Roman nie b�dzie podskakiwa� i to u progu wybor�w w USA, kt�re poch�oni�te s� udzia�em Jankes�w w irackiej `przygodzie'. W normalnych okoliczno�ciach, gdyby na przyk�ad jaki� ambasador Niemiec, Francji, albo nie daj Bo�e Rosji, wypowiedzia� si� tak nieroztropnie jak po�eracz hamburger�w mieliby�my co najmniej dwa or�dzia, konferencj� ministra Sikorskiego, Macierewicz zreanimowa�by WSI, w IVRP og�osi�a powszechn� mobilizacj�. Tymczasem Jankesi wrzucaj� sobie beztrosko kamyczki do naszego ogr�dka, a nasz korpus maglowy, �artobliwie zwany dyplomatycznym od tygodnia ukrywa ingerencj� obcego mocarstwa w wewn�trzne sprawy polskie. Kiedy mleko si� rozla�o, okazuje si�, �e jedynie Sikorski mia� odwag� co� tam naskroba�, pani praczka z MSZ, nawet nie wie co si� dzieje, pan Szczyg�o j�ka� si� dzi� jak uczniak w komercyjnym radio, s�owem og�lna atmosfera konsternacji i impotencji. Zawsze mo�na m�wi�, �e sprawa jest delikatna, mi�dzynarodowe stosunki na najwy�szym szczeblu, �ywotne interesy Polski, bezpiecze�stwo militarne i tego typu dyplomatyczn� papk� pociesza� si� i t�umaczy� w�asn� uleg�o��. Nic jednak nie zak��ci oczywistej praprzyczyny wiernopodda�czej `lojalno�ci', a przyczyn� jest oczywi�cie barter Mazur za `buzia na k��dk� Polacy, w sprawie Iraku i kilku innych sprawach'. Jakby na to nie patrze� i jakby tego nie definiowa�, jest to klasyczna atmosfera szanta�u i to szanta�u, kt�ry wywiera realny nacisk na polityk� wewn�trzn� i zewn�trzn� Polski.  

W tak osobliwym klimacie `dyplomatycznym', IVRP balansuje miedzy m�otem wszechpolskim i jankeskim kowad�em. Oczywi�cie pan Roman zniewagi nie odpu�ci, to jest wi�cej ni� pewne, �e incydent stanie si� racj� stanu i w celu obrony Romana rzucimy w przestworza podrasowane F16, �wie�o ochrzczone przez matk� Mari�. �mieszne by�oby ca�e to przedstawienie, gdyby nie obna�a�o dw�ch rzeczy. Po pierwsze tak s�abej dyplomacji w Polsce nie by�o jeszcze nigdy, do tego dochodzi kompletny parali� s�u�b specjalnych, po drugie nigdy jeszcze nigdy rz�d tak wyra�nie nie dawa� USA do zrozumienia, �e jest ubogim krewnym i zrobi wszystko, �eby swoj� podleg�o�� wyeksponowa�, patrz �ebranina o 4 minuty rozmowy z Bushem, patrz wizyty ministra sprawiedliwo�ci w sprawie ekstradycji, patrz afera z Romanem.  Nie trzeba by� wielkim strategiem,  aby wiedzie�, �e staranie si� o ekstradycj� na najwy�szym ministerialnym szczeblu, bo chyba nawet IVRP nie przysz�oby do g�owy, �eby do USA wys�a� pierwszego po bracie, jest gr� w otwarte karty. Skoro przyje�d�a sam minister sprawiedliwo�ci, to oznacza, �e temu �miesznemu kraikowi musi strasznie zale�e� na jakim� tam Mazurze, dlaczego wi�c nie wycisn�� z kraiku wszystkiego co si� da, tylko g�upi by tego nie zrobi�. Je�li premier �miesznego kraiki zabiega 2 tygodnie, o 4 minutow� rozmow�, w czasie kt�rej mo�na jedynie zadeklarowa� 1000 �o�nierzy do akcji na ziemi zapomnianej przez diab�a i Boga, to co to za problem uciszy� jakiego� tam wicepremiera, kt�ry pyskuje tu� przed wyborami w USA, w sprawach najbardziej dra�liwych i nakr�caj�cych kampani�. Albo jaki� tam polski wicepremier b�dzie siedzia� cicho, albo zapomnijcie o tym....jak mu tam.....Mazurze.  

IVRP to wr�cz idealny partner do prostych transakcji, to klient, kt�ry b�aga aby co� mu sprzeda�, odzywaj� si� stare komunistyczne przyzwyczajenia zwi�zane z reglamentacj�, kolejkami spo�ecznymi i handlem wymiennym. Wszystkie transakcje odbywaj� sie na najwy�szym szczeblu, to mniej wi�cej tak jakby tusz do drukarki kupowa� dyrektor finansowy, zamiast sekretarki, to tak jakby prezes firmy telekomunikacyjnej siedzia� za kontuarem i sprzedawa� w detalu kom�rki. Amatorzy z IVRP doszli do wniosku, �e jak b�d� du�o krzycze�
o tym jaka Polska pod ich rz�dami jest gro�na i wielka, to wszyscy si� przestrasz�, szybko dojd� do wniosku, �e jeste�my pot�g� gospodarcz�, militarn�, polityczn�, gaz pop�ynie z Rosji za darmo Mazura �adnie nam zapakuj� i prze�l� poczt� kuriersk�, za pobraniem, Erika p�jdzie na przymusowe roboty, a prezydent Francji b�dzie mia� wiele okazji aby siedzie� cicho. C�, plan by� ambitny jednak zanim si� Amerykanie po�apali gdzie ta Polska le�y, zanim Niemcy uporali sie z rur� i co� tam us�yszeli, �e Polacy ju� nie tylko kradn� Mercedesy, ale maj� jakie� pretensje do gazu, zanim Francuzi si� zorientowali, �e w Polsce nie ma oboz�w pracy dla homoseksualist�w, to Polska ju� przesta�� by� Polsk�, a przepoczwarzy�a si� w IVRP, kt�rej ju� nikt z cywilizowanych kraj�w nie kojarzy z cywilizacj�, a z dyplomacj� ju� na pewno. Ca�a ta �enuj�ca historia bezlito�nie obna�a amatorszczyzn� korpusu maglowego, za wyj�tkiem Sikorskiego, kt�ry jest prawdziw� gwiazd� w tej grupie wzajemnej indolencji i ignorancji. IVRP uda�o si� popsu� prawie wszystko, ��cznie z tym co wydawa�o si� niezagro�one, mianowicie polityk� zagraniczn�. Co smutne w tym wszystkim? Ano najbardziej to, �e taki prosty Roman okaza� si� najbardziej przytomny i bardzo, ale to bardzo s�usznie si� obruszy�, bo je�li nie teraz to kiedy, panowie i panie z magla IVRP?! Oczywi�cie rzutem na ta�m�, jak ju� wszystkie media odtr�bi�y atak ameryka�skiej kawalerii na polsk� suwerenno��, nagle sta�a si� �wiat�o�� i po tygodniu siedzenia pod miot�� czyni si� spektakularne gesty, obudzi�a si� pani praczka  z MSZ, obudzili si� akolici stratega, b�dziemy walczy� o godno��, wszystkie szable na Pentagon! Przykro si� na to patrzy, tak przykro, �e ironia ledwie przechodzi przez usta.



Matka_Kurka 2006-11-07 12:09
G�os�w: 60
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=436

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



Chyba �ni�! Amatorzy wywo�uja kryzys dyplomatyczny z powodu bulwarowej prasy!
To jest tylko bulwarowa prasa i do�� prostacka satyra, cho� nie pozbawiona sensu, a raczej g��boko sens uwypuklaj�ca. Innymi s�owy beznadziejnie niskich lot�w forma, kt�ra oddaje istot� rzeczy i mentalno�� dw�ch pan�w. Nazywanie tego faszystowskim atakiem jest biciem piorun�w w szklance wody, toczeniem kolubryny na wr�bla. Ka�dego dnia w ka�dym kraju tego rodzaju artyku�y powstaj� i to w znacznie gorszej i dosadnej formie. Nie znam �adnego przyw�dcy kraju, kt�ry uruchamia�by po�a�owania godny korpus dyplomatyczny, do podniecania si� paszkwilami w kolorowych pisemkach. A to kiemliczowe amatorstwo niemal wywo�uje kryzys w stosunkach mi�dzynarodowych z powodu dw�ch kartofli.  

Je�li pani minister chce powa�nie m�wi� o faszyzmie, to lepiej by si� ugryz�a w j�zyk, bo to nie kto inny jak koalicjant Maciej Giertych wyg�osi�, chyba nawet dzi�, p�omienna mow� na temat zalet genera�a Franko. I nie by� to wywiad dla bulwarowej prasy a parlament UE, ten sam kt�ry uzna� Polsk� za wspieraj�c� nacjonalizm i homofobi�. Kolega Giertych ma wyra�ne inklinacje do sk�adania ho�du dyktatorom i to bez wzgl�du na orientacj� polityczn�. Szacunkiem obdarzy� faszyst� Franko, szacunkiem darzy� komunist� Jaruzelskiego, kt�rego by� doradc�. W ca�ej tej sprawie pierwszy po barcie zachowuje si� jak piosenkarka Edyta, kt�ra ze �zami w oczach i przekle�stwem w sieci atakowa�a pisma pokroju Super Express, ale przynajmniej nie dosta�a laksacji. Takie historyzowanie starej panny z powodu odrzuconych amor�w �wiadczy niestety o ma�o�ci i braku jakiegokolwiek dystansu do w�asnej osoby, �wiadczy o kompleksach i braku klasy. I gdyby to by�a sprawa tylko samych kartofli, pal licho, ale to si� zrobi�a sprawa `narodowa', a �ci�lej m�wi�c po raz kolejny bogu ducha winni Polacy wychodz� na b�azn�w z powodu dw�ch zakompleksionych polityk�w, kt�rzy z w�asny kabotynizm nazywaja patriotyzmem i polsko�ci�, buduj�c tym samym ziemniaczany kopiec nazywany  IVRP.



Matka_Kurka 2006-07-04 21:15
G�os�w: 60
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=227

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



I nie oczarowali�my Europy Polonezem Truckiem i poniemieck� autostrad�!
Smutne podsumowanie plastikowego machania szabelk�, nie s�dze aby to da�o do my�lenia, raczej u�pi my�lenie do ko�ca. S�owo `stara si�' jest mottem przewodnim wszystkich dzia�a� `w�odarzy' IVRP, przypomina mi to deklaracje polskich pi�karzy, kt�rzy z ugi�tymi kolankami kolejny raz jad� do Anglii zahartowa� cud z 1973 roku. Wszyscy ch�opcy przed mikrofonem obiecuj�, �e dadz�  z siebie wszystko, a przede wszystkim wiedza jak pokona� Anglik�w. Gdy ju� jest po meczu i wszyscy widzieli jak rudy Scholes165 cm strzeli� 3 bramki, w tym dwie g�ow�, polscy czarodzieje murawy ze zwieszonymi g�owami unikaj� mikrofon�w, a z TV odbiornika p�ynie sm�tny g�os redaktora Szpakowskiego, kt�ry apeluje aby koniecznie w polskim futbolu dokona� zmian, najlepiej w szkoleniu m�odzie�y, selekcji i przebudowy w samym PZPN. Podobnie jest z polskim politykiem wybieraj�cym sie w �wiat, na lotnisku stroszy pi�rka, deklaruje rzucenie na kolana mocarstw, ustawienie Chiraca i Merkel, wizy dla Indian, s�owem pogrom dla ca�ego �wiata. Kiedy ju� trafia do Bia�ego Domu czy innego �wiatowego przybytku, widzimy polskiego pi�karza na Wembley, ugi�te kolanka chowanie si� za wysokimi obro�cami i b�aganie boga, aby przypadkiem pi�ka rykoszetem nie wpad�a pod nogi, bo c� z takim fantem robi� jak tu tyle zagro�e� ze strony przeciwnika. Jest po prostu �a�osnym widokiem kiedy pierwszy obywatel IVRP jedzie na spotkanie z mistrzami �wiata, wielokrotnymi mistrzami Europy wymachuj�c getrami tylko po to by zaliczy� kolejny blama�.  

Czy kto� umie tak daleko pobudzi� wyobra�ni�, by zobaczy� Niemca lub Francuza przestraszonego polskim prezydentem?? Wyobra�my sobie prezydenta Tad�ykistanu, kt�ry przyje�d�a do Polski z gotowym planem modelu polityki europejskiej, kt�ry pod swoim przyw�dztwem zamierza zrealizowa�. Taka eskapada dyplomatyczna mo�e zrobi� wra�enie co najwy�ej na prezydencie Turkmenistanu, nie na prezydentach i obywatelach europejskich. Pan pierwszy po bracie wymy�li� sobie, �e Polska kt�ra nie dorobi�a si� jednej autostrady, gigant gospodarczy produkuj�cy Polonezy Trucki,  b�dzie straszy� producent�w Mercedesa i projektant�w francuskich autostrad, ostrym sprzeciwem politycznym wobec...no w�a�nie wobec czego. S��w Chiraca sprzed kilkunastu miesi�cy i jednego szalonego projektu jakiej� niezr�wnowa�onej niemieckiej baby. Groteskowe u�a�skie nastawienie do �wiata, Polska p�pkiem Europy, boso ale w ostrogach, odwieczny wizerunek Polaka, kt�ry w�a�nie jest gruntowany na arenie �wiatowej. Co my mamy �wiatu do zaproponowania opr�cz swojej do obrzydzenia kultywowanej martyrologii, jeszcze 10 lat temu �azienka by�a dla Polaka luksusem, trzeba by� pozbawianym rozumu i wyobra�ni, by po 61 latach jecha� do Niemiec i wspomina� o wojnie przy okazji wizyty, kt�r� mo�na by�o spo�ytkowa� na u�o�enie stosunk�w politycznych i gospodarczych. Te wszystkie komentarze zachwytu nad ma�ym cz�owieczkiem, kt�ry b�a�ni nie tylko sam siebie ale i ca�y kraj s� przejawem g��boko zakorzenionego prowincjonalizmu, zachwyt nad prostactwem �wiadczy o koneserach IVRP.  G��wne aspekty groteski ca�ej sytuacji s� nast�puj�ce, oto w kr�tkim czasie go�ci I obywatel IVRP w dw�ch najbardziej wp�ywowych krajach Europy, kt�re poza wszystkim s� odwiecznymi koalicjantami, zamiast pr�bowa� wbi� si� w ten uk�ad partnerski, ma�y wata�ka macha po�ami swojego kusego p�aszczyka zapowiadaj�c nowe porz�dki w Europie. Wygl�da to tak jakby mi� Kolargol walczy� brzozowa witka z Lordem Vaderem uzbrojonym w laserowy miecz. W dyplomacji aby cokolwiek osi�gn�� trzeba mie� argumenty, czyli konkrety, a nie idiotyczna retoryk�, kt�ra zamiast strachu wzbudza politowanie. Na koniec warto wspomnie�, �e obrazu rozpaczy dope�nia sam widok I obywatela. Ja rozumiem, �e mo�na by� niskim, czy grubym, �adnym czy brzydkim i z tym da si� zrobi� niewiele, ale na lito�� bosk� dyplomata, kt�ry gapi si� b��dnym wzrokiem po suficie, mlaska co drugie s�owo, a co trzecie oblizuje wargi, chrz�ka i odbija mu si� w przyt�umionym ge�cie przytrzymywania ku�akiem ust, to chyba widok przekraczaj�cy mo�liwo�ci azjatyckich m��w stanu. Czeka nas 5 lat upokorze� i hartowania wizerunku Polaka powo��cego fur�, a nied�wiedzia prowadzaj�cego po trotuarze, �a�osna i sm�tna to perspektywa losu prowincjonalnego kraiku Europy dalekowschodniej. Zanim us�ysz� o kompleksach Polaka pragn� o�wiadczy�, �e nie widze w Niemcu, Francuzie czy Angliku niczego, co czyni�oby go lepszym ode mnie, poza krajem, w kt�rym da si� �y� i z kt�rego mo�na by� dumnym, ale to trzeba wypracowa� r�koma i g�ow�, nie mlaskaj�c j�zykiem po wargach w kolejnej tyradzie o polskiej martyrologii.




Matka_Kurka 2006-03-09 13:19
G�os�w: 56
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=418

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



Nazywam si� korpus dyplomatyczny i stwierdzam, �e w IVRP siedz� w maglu!
W skr�cie: `Nowa `strategia' �atania, tego co si� podziurawi�o'. Trudno nazwa� to dyplomacj�, te rozpaczliwe pr�by prostowania nieprzemy�lanych wypowiedzi i zachowa� serwowanych �wiatowej opinii do sp�ki z koalicjantami. Technika jest do�� prymitywna, nowa dyplomacja zasadza si� na kampanii wyborczej, a wi�c banalnych stwierdzeniach, kt�re w stosunkach mi�dzynarodowych nie maja �adnego znaczenia, ale kt�re mo�na przerobi� na slogan wyborczy. I tak kiedy jedzie `dyplomata' do UE, m�wi UE to co UE chce us�ysze� czyli , �e nie ma nic przeciw homoseksualistom, �e nie jest antysemit� i Polska bardzo chce by� cz�onkiem UE, co wi�cej swoje cz�onkostwo uwa�a za wielki sukces. Jest to wypowied� na poziomie pracy domowej dla gimnazjalisty pt: `Co nam daje UE i dlaczego powinni�my szanowa� ludzi o odmiennych pogl�dach, narodowo�ciach i wyznaniach'. Po takiej wizycie do akcji wkracza sztab i pieje z zachwytu, �e oto mamy europejskiego premiera, bo zda� egzamin przed komisarzem UE, odpowiadaj�c na pytania, kt�rych praktycznie nikomu z cz�onk�w UE juz si� nie zadaje.  

Oczywi�cie nie ma tu mowy o �adnej nowej jako�ci polityki zagranicznej, jest to jedynie pr�ba powrotu do stanu niemal sprzed czas�w cz�onkostwa. Wizyty premier�w w UE skupiaj� si� w tej chwili praktycznie wok� trzech temat�w: konstytucja, strefa euro i najwa�niejszy to przysz�o�� i kierunek w jakim p�jdzie ta struktura. Tymczasem Polska jest jedynym krajem, kt�ry nie okre�li� terminu wej�cia do strefy euro, podczas tej wizyty nasz dyplomata nawet nie zaj�kn�� si� na temat konstytucji, a ju� o przedstawienie wizji dla UE zupe�nie nie ma mowy, bo c� mia� powiedzie�, przywr�ci� kar� �mierci, szacunek dla tradycyjnej rodziny i wyja�ni� kto odpowiada za niemieck� agresj� na Polsk�, oraz targowic� w Ja�cie. Ta wizyta przypomina�a rozpaczliwe latanie po boisku polskich pi�karzy, kt�rzy zebrali 3:0 od Anglik�w, ale ca�y sztab pochwali� or��w za walk� i `danie z siebie wszystko'. No w�a�nie nasz dyplomata w czasie wizyt w UE niestety `da� z siebie wszystko' i to jest prawdziwy dramat. Dramat jest jeszcze wi�kszy, poniewa� co by nie m�wi� na temat I stratega, to jest to w tej chwili `najlepsze' co mamy do pokazania �wiatu, bo przecie� pani minister spraw zagranicznych to totalna rozpacz, poziom magla, a pierwszy po bracie, b�d�my szczerzy, trz�sie si� i j�ka gdy ma udzieli� odpowiedzi konsulowi Albanii, a w czasie wizyt zagranicznych, po prostu nie wie co ma zrobi� z r�koma, oczami i j�zykiem.

Niby dlaczego Bush mia�by sie spotka� z Kaczy�skim,  �eby us�ysze� od polskiego tuza dyplomacji o tym, by by� czujnym i walczy� z terroryzmem. Co takiego mo�e zaproponowa� USA polski premier, chyba jedynie przeprosi� za wyg�upy brata, kt�ry `stanowczo' domaga� si� wiz dla Polski. W ka�dym razie cokolwiek by nie powiedzia�, sztab natychmiast przeku�by to na wielki sukces i o to w ca�ym tym cyrku chodzi. Pytam, co za�atwi� w UE towarzysz Jaros�aw, poza tym, �e Europa si� do wiedzia�a o polskiej `tolerancji' dla homoseksualizmu i `braku' antysemityzmu, przecie� takiej problematyki nie porusza si� nawet z krajami kandyduj�cymi, a juz na pewno nie na takim szczeblu. Polska polityka zagraniczna le�y, stosunki z Niemcami wr�ci� do czas�w sprzed listu biskup�w polskich do biskup�w niemieckich, o Rosji w og�le mo�na zapomnie�, obaj bracia na sama my�l spotkania Putinem za�ywaj� Laremid, UE traktuje nas jak ubogiego krewnego, kt�rego trzeba pilnowa�, czy aby nie robi jaki� g�upstw. Kto� tam eufemistycznie okre�li� ten stan mianem spadku do III ligi, a prawda jest tak, �e wypadli�my poza nawias. Zachowuj� si� obaj dyplomaci IVRP, o dyplomatce nie wspomn�, jak ma�y Jasio, kt�ry z okna krzyczy w stron� piaskownicy do swoich koleg�w; `no kt�ry, che w z�by, kt�ry?'. Kiedy w ko�cu mama po�le po margaryn�, zalicza par� `g�uchych' od zaczepianych, potem zn�w wraca do okna i krzyczy: `ale wam dokopa�em'. I tak wygl�da ta IVRP, jest to kraj `zarz�dzany' przez ma�ych Jasi�w. Takim kraikiem jak Polska �wiat sobie generalnie g�owy nie zawraca, trzeba naprawd� wielkiego wysi�ku, aby zaistnie� w �wiecie pozytywnie. Natomiast zepsu� wizerunek mo�na b�yskawicznie i to IVRP uczyni�a w rekordowym tempie. Europa interesuje si� w tej chwili Polsk�, poniewa� jest to osobliwo��, mentalna podr� do 19 wieku, g��boka prowincja, to jest w zasadzie nie zainteresowanie, a kuratela, nad ubogim i niezbyt rozs�dnym krewnym, by nie przynosi� wstydu rodzinie.  



Matka_Kurka 2006-09-01 10:50
G�os�w: 55
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=118

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



Pogodz� wszystkich oponent�w, ta wizyta nie by�a dobra czy z�a, by�a nijaka!
Widze spore podniecenie i nie bardzo wiem czym, bo chyba nie wizyt� brata I stratega we Francji. O tej wizycie nie da si� powiedzie� ani nic z�ego, ani nic dobrego, by�a po prostu nijaka, pozbawiona jakiegokolwiek wyrazu i nie zostawi�a najmniejszego �ladu we Francji czy te� w Polsce. Pojecha� sobie pierwszy obywatel RP niewiadomego numeru na wycieczk� i zamieni� 3 zdania o pogodzie i nieistniej�cej konstytucji UE, cho� przed wizyta tradycyjnie si� odgra�a�, �e rzuci Francj� na kolana, maj�c w pami�ci haniebne s�owa Chiraka, tymczasem siedzia� jak trusia i boga prosi� o szybki powr�t do mamy. I w zasadzie dobrze sie sta�o, bo przez to unikn�li�my kolejnego blama�u. Niemal przed ka�d� wizyt� sztab brata I stratega wyznacza krucjat�, u�a�skie szar�e i husarskie natarcia, po czym ko�czy si� wszytko dr��cymi kolanami, rozbieganymi oczami b��dz�cymi po suficie i oblizywaniem warg mi�dzy chrz�kni�ciami. Powiada ten i �w, �e to dobry prezydent, bo trze�wy i przez to nale�y mu si� szacunek, a ja powiadam lepiej �eby wypi� ze dwa g��bsze mo�e nie truchla�by jak zaj�c w kapu�cie i �ami�cym si� ze strachu g�osem zadawa� kaba�y groteskowymi zapowiedziami europejskich podboj�w. Byle jaka by�a ta wizyta i trze�wy by� niestety dyplomata


Matka_Kurka 2006-02-25 17:20
G�os�w: 54
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=471

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



To jest sprawa dla bywalc�w magla, a nie korpusu dyplomatycznego!
Niestety amatorzy s� dobrzy w ogniskach zainteresowa�, jacy� mi�o�nicy rze�bienia w dyni, tudzie� po�awiacze kapustnik�w. Nikt nie b�dzie mia� pretensji do artysty, �e mu w dyni wysz�o krzywo, albo liczy� kapustniki w siatce po�awiacza, sprawa pasjonata, ewentualnie prezesa zwi�zku. Gorzej kiedy amatorzy, tak zwane z�ote raczki, majsterkuj� w polityce siatk� na motyle rze�bi�c w dyni. To, �e so�tys Kierdzio�ek ma postur� marn� jeszcze o warto�ci so�tysa nie �wiadczy, ale to �e so�tys mlaska m�wi�c, beka w ku�ak, oblizuje wargi, d�ubie j�zykiem mi�dzy z�bami i domaga si� od wsi szacunku, chocia� wie� widzi, �e to wiocha, �wiadczy niestety o so�tysie, nie o dziennikarzu `Wie�ci gminnej', kt�ry obyczaje opisa�. To jedna rzecz, inna inszo��, �e danego so�tysa mo�na by na kursa pos�a�, jak si� zachowa�, kogo w r�k� ca�owa�, a kogo w drzwi pierwszego puszcza�, komu uk�on, komu nie wchodzi� w parad� i tym podobne standardy, jak cho�by przytrzymywanie widelcem kotleta, a nie chlastanie z g�ry w mi�siwo po dno talerka. I pewnie nawet so�tysa by mo�na tego nauczy�, ba nie jeden so�tys to potrafi, jednak nie ma odwa�nego, by Kierdzio�kowi zwr�ci� na to uwag�. Problem polega na tym, �e ca�a ta so�ecka rada, �wita Kierdzio�ka, to niestety figuranci przestraszeni jeszcze bardziej od samego so�tysa. Tam za dyplomat� robi baba z magla, w ko�o jacy� doradcy z k�ek r�a�cowych i country eleganci w bia�ych skarpetkach i sznur�wkach zamiast krawat�w,  w ca�ym towarzystwie chyba najlepiej wygl�daj� ochroniarze i jako� potrafi� si� zachowa�.  

To naprawd� by�oby �mieszne, gdyby nie te fotografie na tytu�owych stronach brukowych gazet, na lito�� bosk� czu�em si� jakbym widzia� now� posta� z Mupet Show, a nie m�a stanu. Ja rozumiem, �e bozia mo�e nie da� urody, mnie te� wiele poprawi� mo�na, ale skoro ju� tak si� sta�o, to po c� niski stan posiadania katowa� dodatkowo idiotycznymi minami i mieleniem j�zyka po protezie. Ca�a sprawa jest oczywi�cie groteskowa, nie znam innego m�a stanu, kt�ry dosta�by laksacji po artykule w brukowej prasie i z tego tytu�u odwo�a� spotkanie nie z kr�lem Wyspy Ananasowej, a z g�owami dw�ch najwi�kszych pa�stw w UE. I tak na dobra spraw�, przecie� ca�a afera nie powsta�a po artykule w niemieckiej prasie, a po artykule w polskiej prasie. Dopiero w�wczas kiedy ca�a Polska przeczyta�a o kartoflach narobi�o si� co niemiara, bo ytrzeba by�o jako� uciszy� �miech, szczery i spontaniczny. Wyst�pienia `dyplomat�w' niemal na poziomie Becka, `My w Polsce nie znamy poj�cia pokoju za wszelk� cen�', mobilizacja w Gliwicach, wszystkie trzy MIgi odpalone i  dziobami skierowane w stron� Zgorzelca. Niemcy patrz� na te ruchy ze zdziwieniem, dyplomacja naszych przyjaci� zachodzi w g�ow�, co odpowiedzie� so�ectwu z Warszawy, jak wyt�umaczy�, �e w�adze Niemiec nie zajmuj� si� publikacjami w kolorowych pisemkach. Mo�e powiem inaczej, w spos�b obrazowy, por�wnawczy, aby dotar�o do przeci�tnej polskiej g�owy. Swego czasu Urban w niewybrednych s�owach opisa� g�ow� pa�stwa Watykan JPII, to co zosta�o napisane przez Niemc�w, to bu�ka z mas�em przy Jurka felietonie. Czy kto� pami�ta aby korpus dyplomatyczny Watykanu domaga� si� wyja�nie� od polskich w�adz? Nie, bo �aden powa�ny kraj i �aden powa�ny dyplomata nie zajmuje si� pisemkami typu `Skandale', gdzie na co drugiej stronie dwie g�owy zamiast n�g mia�o ciele narodzone w Bogocie. Takimi sprawami zajmuj� si� tylko zakompleksieni so�tysi i ich rzeczniczki, wiejskie baby z magla. Groteska, naprawd� groteska i wstyd, co gorsze po ca�ym tym �a�osnym szumie dopiero teraz s� powody by powa�ne dzienniki zaj�y sie �miesznym cz�owieczkiem i za pewne zajm� si� i nie tylko w Niemczech.




Matka_Kurka 2006-07-05 18:03
G�os�w: 51
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=226

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



Do czas�w IVRP nie musielismy sie wstydzi� za Polsk� polityk� zagraniczn�!
R�ne mieli�my w Polsce po 1989 roku losu koleje, ale trzeba przyzna�, �e dyplomacja dzia�a�a na najwy�szym poziomie. Nie by�o powodu, �eby si� wstydzi� za jakiegokolwiek ministra, mo�na oczywi�cie zarzuca� to czy siamto, ale blama�u nie by�o nigdy. IVRP jak Midas, czego si� nie dotknie, to powiedzmy w `z�oto' zamienia, tylko czym to potem sp�uka�. Przenie�li rewolucjoni�ci salony do remizy, a dyplomacj� do magla, to niestety nie tylko wstyd wewn�trzny ale fama na p� Europy. Swoj� drog� ja to chyba jaki� prorok jestem, albo i nie przymierzaj�c cyganka. Par� dni temu napisa�em, �e po blama�u polskiego korpusu maglowego z pierwsz� praczka na czele, ju� nie brukowce niemieckie zajm� si� poziomem polskich w�adz, a powa�ne dzienniki. I patrzcie pa�stwo wywr�y�a cyganka matka kurka, a mo�e to by�a 'oczywista oczywisto��'. Zastanawia mnie jedno, jak zamierzaj� pracownice i pracownicy magla wyj�� z tej �enady, jak teraz spojrze� w oczy przyw�dcom dw�ch najwi�kszych pa�stw w Europie t�umacz�c odwo�anie szczytu. Opcje s� dwie, albo trwa� przy rozwolnieniu, albo przy obrazie na przezywanie w brukowcu. Podpowiem z lito�ci jeszcze trzecie rozwi�zanie siedzie� cicho i prosi�, by si� poruta nie nios�a dalej. Cicho na wz�r kuriozalnego podsumowania `wojny dyplomatycznej', kiedy to po beckowskich przem�wieniach, domagaj�cych sie zwrotu honoru, czci i wiary, korpus magla us�ysza� jedyny z mo�liwych komentarz Niemiec, mianowicie taki, �e w�adze niemieckie nie zajmuj� si� cenzura brukowej prasy i o dziwo dotar�o do wojujacych. Proponuj� oprze� si� na stwierdzeniu `rozumiemy i przyjmujemy stanowisko Niemiec' i prosimy o wyznaczenie nowego terminu, do kt�rego sie dostosujemy. Ponadto zwracamy si� z pro�b� o oddelegowanie najwybitniejszych niemieckich i francuskich gastrolog�w, celem odbycia konsylium pod has�em: `Jak uchroni� jelita wra�liwego m�a stanu przed stresem wywo�anym przeci�tna satyr�'. To chyba tyle wyci�gania reki do le��cego, kopa� nie ma co bo jeszcze dojdzie do m�cze�stwa i beatyfikuj� magiel na dyplomacj�.



Matka_Kurka 2006-07-07 11:36
G�os�w: 49
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=224

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



My w Polsce nie znamy poj�cia pokoju za wszelk� cen�! Gazrurki w d�onie!
Na czym polega dyplomacja? Dyplomacja polega na tym, aby m�wi� partnerowi rzeczy, kt�re partner chce us�ysze�, a w czasie gdy si� nimi delektuje zrobi� rzeczy, kt�re chce si� zrobi�. Innymi s�owy to sztuka takiego pokonania partnera, kt�re pozostawia w nim wra�enie zwyci�stwa. Tymczasem to co wyprawia pan I strateg i jego akolici mo�na nazwa� maglem, mo�na nazwa� przepychank� w tramwaju podczas okupacji, mo�na nazwa� komicznym odgra�aniem si� przedszkolaka w stron� gimnazjalisty, rysowaniem gwo�dziem po lakierze samochodu bogatszego s�siada, mo�na nazwa�  dowolnie, tylko nie dyplomacj�. Ja nazw� to syndromem `zaoranej ziemi na trzy palce', rzecz doskonale zanana wszystkim Polakom i obywatelom IVRP. Dlaczego tak wielu Polakom wychowanym na tatowym sierpie podoba si� ten rodzaj `dyplomacji' w wykonaniu naszego or�a 160 cm ze skrzyd�ami w g�rze. Podoba si� poniewa� ten nasz dyplomata to taki Witia od Pawlak�w, swojak, r�wny ch�op a nie jaki udawany uczony, co to gada tak, �e za Boga poj�� nie mo�na o co biega. Wzi�� Witia worek pszenicy i pojecha� na rowerze za Odr� kota szuka�, bo myszy w gumnie harcuj�. Teoretycznie kot powinien by� wszechpolski, z centralnej Polski pochodz�cy, jednak nie wiedzie� czemu Witia strateg uzna�, �e ca�e Niemcy musz� wiedzie� o polskich problemach z myszami i kotami. Tak naprawd� to on pojecha� nie po kota dla Polski, ale �eby ustrzeli� niemieckiego kota, rur� przez Ba�tyk przemyconego. Na kocie mus wykona� dziejow� sprawiedliwo��, ustrzeli� zwierze przytroczone sznurkiem do wr�t stodo�y.  

Pytanie po co do niemieckiego kota strzela� jest nie stosowne, strzela� trzeba bo przecie� 61 lat temu niemiecki kot przeszed� na stron� Kargula, a my za kota zap�acili worek pszenicy, ko�a od roweru nie wspomn�. Co prawda ju� chyba enta umowa i deklaracja ze strony Kargula, �e on przeprasza, a kot ju� dawno pad� i nawet 3 pokolenie nowych kot�w po obu stronach wyros�o, jednak za grzechy kota musz� bekn�� potomkowie. No tak kot, kotem, sprawiedliwo�� po naszej stronie, ale co z ziemia zaoran� na trzy palce? Ziemia le�y od�ogiem tak jak j� Niemiec zostawi�, ale �e si� jaka� dalsza krewna Kargula niejaka Erika o miedze i stodole upomnia�a, to my po wszystkich niemieckich Kargulach kos� i po koszulach sierpem i garnkami po klepisku. Teoretycznie to my z tymi Niemcami jedna rodzina europejska przy jednym stole siedzimy, tyle �e ko�cielnego �lubu nie by�o, czego nasz Witia za Boga nie mo�e prze�kn�� i co si�dzie do weselnego sto�u to magi wypije i wina zw�aszcza importowanego nat�ucze. Bogu dzi�kowa� juz nasz `delegant' powiatowy wraca z tej wyprawy, wierzchem, nie, nie na kocie, kot juz stary i podejrzany przywi�zany do szafy Lesiaka, Witaia wraca wierzchem niemieck� BMK, a potem wsiada do ruskiego Tupolewa. Czy� nie groteskowy ten nasz patriota i jego kibice, m�odzi ludzie nazywaj� to siar�. Przy��czam si� do m�odych ludzi da� takie teatrum mo�e tylko oderwany od sochy Witia, siara to ma�o powiedziane, totalna `wtopa', po�ytku z tej wyprawy �adnej, nawet kota nie uda�o si� ustrzeli�, myszy harcuj� dalej, miedza le�y od�ogiem.

Dobrze do�� tych metafor serialowych pora waln�� prosto z mostu. Ten cz�owiek �yje mentalnie na progu Bitwy pod Grunwaldem, dyplomacj� rozumie jako pyskowanie do silniejszego, polskie sprawy za�atwia tak, �e ich nie za�atwia, a komplikuje to co jest proste. Pojecha� do Niemc�w tylko po to, �eby im powiedzie�, �e nie zgadzamy si� na to co ju� dawno jest zatwierdzone i po to by powiedzie� o tym co zosta�o juz 1000 razy powiedziane mo�e tylko cz�owiek maj�cy problemy ze samym sob�, bo te problemy emocjonalne stratega nie s� polskimi problemami. Polski dyplomata do Niemiec powinien pojecha� z podniesion� g�ow�, cho� znalaz�oby si� wiele powod�w by j� opu�ci� i patrz�c prosto w oczy, nieco zadzieraj�c g�ow�, Pani Merkel zwr�ci� si� do niemieckiej damy w te s�owa. Kochana Pani kanclerz tak sobie my�l�, �e mo�emy ubi� dobry interes, oboje potrzebujemy sukcesu i oboje mamy wiele spraw do za�atwienia dla naszych rodak�w. Um�wmy si� tak, Pani zaprosi swoich rodak�w do Polski na rewelacyjny bigos i sznapsa jakich ma�o, rodacy sobie popatrz� przy okazji, czy nie mo�na by w Polsce zrobi� jakiego� interesu, a zapewniam Pani�, �e mo�na, zobacz� czy nie mo�na z Polski importowa� dobrych towar�w, a zapewni� pani�, �e mo�na, na przyk�ad rewelacyjne wk�ady kominkowe. W zamian ja zapomn� o tej rurze i Erice, chocia� musze powiedzie� par� s��w rodakom, �e `to se ne wrati'  i �eby tak g�upio nie wygl�da�o na koniec powiem, �e  Polak i Niemiec to jedna europejska rodzina, by zerwa� z postrzeganiem naszych narod�w, przez peryskop Rudego 102 i pancernika Szlezwik Holstein. Niemiec i Polak jeszcze nigdy w historii nie byli tak blisko i w tej chwili nie czas na to aby d�uba� w starych bliznach, czas aby szuka� podobie�stw i korzy�ci dla obu stron. Zgodzi sie Pani ze mn�?  Pani Merkel gdyby us�ysza�a takie s�owa ze strony pan 160 cm kompleks�w, os�upia�aby jak Wanda co Niemca nie chcia�a. Pierwszy co by jej przysz�o do g�owy, to pe�en sukces jaki odnios�a w dyplomacji, sprawi�a, �e polski wata�ka zacz�� m�wi� jak dyplomata i to jest w�a�nie ta zas�ona dymna i poczucie zwyci�stwa przeciwnika, kt�re mo�na by�o spo�ytkowa� na za�atwienie swoich spraw, tak �e nawet Niemcy by tego nie poczuli.  

Za jednym razem mo�na by�o skarci� rur� i Eryk�, ale przede wszystkim ociepli� stosunki z Niemcami na tyle, �e chcieliby tu przyje�d�a�, inwestowa�, zostawia� pieni�dze w knajpach i kupowa� polskie towary, Do tego jednak trzeba by� dyplomat�, a nie bazarowym cinkciarzem, czy historycznym frustratem. Ta wizyta nie da�a Polsce nic poza z�udn� nadziej� zwyci�stwa, o kt�rym by�a mowa, a Niemcy �miej�c si� z polskiego wata�ki dalej robi� swoje, czyli interesy z Ruskimi i Europ�, bo kto chcia�by robi� interesy w Polsce, kt�rej w�adze to wieczni partyzanci z �atami na gaciach rozdzieraj�cy koszul�, by pokaza� blizn� po szwabskiej kuli. Tacy dyplomaci to w Hamburgu klej� regipsy i kasetony, potem kupuj� najta�sze z mo�liwych browar�w i rozprawiaj� jacy ci Niemcy g�upi, a my Polacy jacy bohaterscy i patriotyczni, no i oczywi�cie Franek Dolas robi� Niemca jak chcia�. Na szcz�cie s� w Polsce m�drzy przedsi�biorcy i m�dre samorz�dy jak we Wroc�awiu na przyk�ad, kt�ry jest rajem dla inwestycji i Niemieckich turyst�w. Takim ludziom jak Dutkiewicz, prezydent Wroc�awia, nawet nie trzeba pomaga�, wystarczy nie przeszkadza�. Swoj� drog� Dutkiewicz to cz�owiek, kt�rego popieraj� lokalni dzia�acze PiS, ale wierchuszka zg�asza�a jakie� uwagi, w ko�cu nie wiem czy wspieraj� go jako kandydata, czy te� nie, w ka�dym razie ja go wespr�, chocia� ch�op przesadnie bogobojny i natchniony, jednak robi swoje i robi to dobrze, dlatego ma�o mnie obchodzi, czy moherowy, czy aksamitny, to porz�dny fachowiec. Wracaj�c do meritum, ta wizyta to powr�t do przesz�o�ci, archaizm spot�gowany za�ciankowo�ci�, bo kt�ry z powa�nych przyw�dc�w Europy rozmawia�by z niemieckim kanclerzem o tym, czy on chce gaz klupowa� o Norweg�w czy Ruskich? Co to Niemca obchodzi, zw�aszcza, �e jeszcze Norweg nic o tym nie wie. Grzecznie, cho� nieco za�enowana wys�ucha�a pani Merkel polskiego `dyplomaty', kt�ry wyp�aka� si� na jej piersi i tyle z tego po�ytku co z ustrzelonego kargulowego kota.



Matka_Kurka 2006-10-30 16:40
G�os�w: 48
URL do tego tekstu: http://www.matka-kurka.net/post/?p=258

komentarze i post na forum onet.pl



G�osuj na ten tekst      Wy�lij ten tekst na E-Mail  



dlaczego MK pisze

dlaczego na jedno kopyto

do oburzonych

dlaczego Matka_Kurka

dlaczego takie nagł�wki

eksperyment

Demokracja
Jakiej Polski chcemy?
Silna Polska?
B�g Honor Ojczyzna
Powstanie Warszawskie
antykomunizm
PIS - prawica?
wolność
liberalizm

tradycja
patriotyzm
kult biedy
dwie wizje Polski
populizm
procedura
dyktatura
rewolucja pa�dziernikowa
komunizm
dekomunizacja

sprawiedliwość
propaganda sukcesu
normalne pa�stwo
jest taki kraj
rewolucja moralna
kontrasty IV RP
IV RP i media
socjotechnika
skr�t my�lowy



Zobacz co pisz� blogerzy na najnowsze tematy:

wszystkie najnowsze


coś dla miłośnik�w motocykli
Honda
Kawasaki
Suzuki
Yamaha